lista przebojów

5

Konkurs VHS Hell’s TOP 10 zakończony, nagrody rozdane. Ponieżej małe podsumowanie dla tych, którzy przegapili wyniki.
W naszym konkursie wzięło udział 155 osób, które oddały łącznie 848 głosów na 407 tytułów. O ile czołówka top listy w miarę się wyklarowała (choć różnice pomiędzy poszczególnymi filmami są minimalne!), to im dalej, tym więcej miejsc ex aequo.
Oto pierwsza dziesiątka VHS-owej listy przebojów:

1. Akademia Policyjna – 23 głosy
2. Rambo (First Blood) – 21 głosów
3. Krwawy sport – 20 głosów
4. Predator – 19 głosów
5. Commando – 17 głosów
6. Nightmare on Elm Street – 15 głosów
7. Goonies – 14 głosów
8. Braindead – 13 głosów
Critters – 13 głosów
9. Rambo 2 – 12 głosów
10. Army of Darkness – 11 głosów
Robocop – 11 głosów
Terminator – 11 głosów

fot. 1
Miejsce 5 - 17 głosów:
Commando

Klasyka gatunku, widział każdy i to niezliczoną ilość razy, teksty z tego filmu były tak popularne jak “ale urwał”, “niech ginie” oraz “tego nie pomalujesz”… Napierdalanka w dobrym stylu, karabiny, noże i tektura… I ta muzyka! (Michał Kaczorowski)

Bo Vernon Wells jest Bogiem i to o nim tak naprawdę jest ten film. Bennett nie wypuszcza pary, on ją wciąga nosem. (Fabio Soldani)

Oglądałem ten film aż do całkowitego zdarcia kasety, w kółko, bez opamiętania. W tym filmie było wszystko, krew, wybuch, pościgi, bezwzględność, drewniany Arnold i epickie do dziś hasła. Film w zasadzie nie ma dialogow, tam są same miażdżące hasła
(Paweł Nowak)

Przed “Matrixem” był Matrix. John Matrix, czyli jeden z trzech wielkich Johnów, jacy rządzili w wypożyczalniach w latach 80. Jednocześnie pierwszy, którego poznałem u kuzynostwa podczas jakiegoś filmowo-rodzinnego wieczoru. Odtąd każdy twardziel mógł mieć tylko jedno imię: John i gdybym wtedy mógł to złożyłbym u rodziców reklamację na chrzciny, ale co ja mogłem: miałem przecież 5 lat! “Commando” odtąd jawił mi się jako maksymalnie realistyczny ideał kina twardzielskiego z wątkami ogrodniczymi - ścinanie kwiatków ze zgrabiary w finalnej zadymie na wyspie ma swój urok nawet dziś. John pożerał wszystkie te “Zielone Berety”, “Wzgórza Rozdartych Serc” i “Plutony” plastikową łyżeczką na śniadanie. Bez wątpienia, gdyby to On był na plaży Omaha, przebieg bitwy wyglądałby zupełnie inaczej! (Piotr Rafałowicz)

fot.2
Miejsce 4 - 19 głosów:
Predator

Byle czytał Kozioł lub Knapik! (Michał Glapiak)

“Daniel odwróć się bo teraz scena ze skórami wiszącymi na drzewie” (Daniel Barnaś)

Komentarz zbędny, warunek konieczny to tłumaczenie dosłowne lub finezyjnie wzmocnione i lepsze niż w oryginale wszystkich przekleństw. Tyle “brzydkich słów” w jednym filmie ciężko było znaleźć, ale w końcu to byli kurwa żołnierze a pizdeczki w rurkach. (Michał Kaczorowski)

Absolutny klasyk, po latach świetnie się trzyma. Za pierwszym razem podczas seansu byłem śmiertelnie przerażony (zwłaszcza, że oglądałem na piracie, gdzie w scenach nocnych prawie nic nie było widać). Get to the choppa!

fot.3
Miejsce 3 - 20 głosów:
Krwawy sport

Kolejny klasyk, żą klod wam dam i oczywiście bolo, zemsta, sól w oczach, niezapomniane grymasy i kumite… Muza również wymiata. (Michał Kaczorowski)

Dla mnie absolutny hit, klasyk, cudo. Fantastyczna ścieżka dźwiękowa, którą sam osobiście przeniosłem na kasetę za pomocą Grundiga MK 232 Automatic. (Maciej Jaroniek)

“Krwawy sport” - bo są dwa rodzaje dobrych twardzieli: ci co rozbijają tą ostatnią cegłę i ci co rozbijają pierwsza, ale głową. (Pio Trek)

fot.4
Miejsce 2 - 21 głosów:
Rambo (First Blood)

Moi rodzice jako jedni z pierwszych w bloku mieli magnetowid (Mitsubishi z otwieraną klapą na górze) i na seans ze Slajem do naszego mieszkania zeszli sąsiedzi chyba z całej klatki, pożyczaliśmy pufy i taborety, żeby ludzie się pomieścili przed telewizorem marki Iskra. (Bartek Czartoryski)

Do dziś pamiętam jak kupowałem tą kasetę z tatą na rynku, a sprzedawca mówił “ tylko ostrzegam, dużo ciemnych scen” (Maciej Jaroniek)

Film, którego nie pozwalano mi obejrzeć z powodu zbyt dużej brutalności, przez to musiałem często chodzić do toalety, do której szło się przez salon z tv. Nie polecam tego sposobu oglądania. (Krzysztof Majewski)

fot.5
pierwsze miejsce!
23 głosy:
Akademia policyjna!

W czasie królowania VHS bywało czasem tak, że ktoś posiadał ten film, a nie miał własnego odtwarzacza. Absolutnie klasyczna seria tej epoki. (Bartosz Zaborski)

Akademia policyjna, tj. cały ów cykl filmowy, oglądany w miarę możliwości początków polskiej transformacji w ujęciu niechronologicznym. Seria ta była pierwszą moją konfrontacją z rynkiem video, zaś oglądanie pierwszej części zawsze wiązało się z rodzinną celebrą przy suto zastawionym stole. Było to zawsze zwieńczenie rodzinnych uroczystości i jego punkt kulminacyjny. (Michał Mielnik)

Akademia Policyjna (I) . To chyba bez większej niespodzianki. Katowana przez całe wakacje 86 na koloniach w Rycerce (Beskid Żywiecki). Tamtejszy kierownik miał VIDEO w swoim pokoju i komplikowanym systemem kabli rozsyłał odtwarzane przez siebie filmy do kilku telewizorów na terenie całego kompleksu rekreacyjnego. Taki protoplasta multiplexów. (Maciej Mokros)