jednymi

Tyle chciałabym Ci powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. Może od tego, że dni, które spędziłam z Tobą, były jednymi z najszczęśliwszych w moim życiu? Że w tym krótkim czasie, od kiedy Cię poznałam, wiedziałam, że to się nie może tak skończyć? Nadal to wiem, ale boję się, że będzie inaczej. Daję sobie rok. 10 miesięcy od dziś. To najpiękniejsza ‘miłość’ na odległość. Dopiero takiej można pozazdrościć. Bez sztucznych słów, które przy tylu kilometrach nie mogą mieć żadnego znaczenia w rzeczywistości. Bez wyznań, które w 90% nie miałyby pokrycia w prawdziwym życiu. Bez przymusów, wyrzeczeń, obietnic, przysięg, zrzeczeń, rezygnacji z czegokolwiek. Akceptacja. Przecież jesteśmy młodzi, nie musimy rozmawiać o ślubie i dzieciach. Możemy zaplanować czy będziemy pić wódkę w lesie, czy na plaży. Czas leci mi przez palce i dobrze, tego właśnie chcę. Żyć chwilą i mieć w dupie wszystko i wszystkich. Być zawsze prawdziwą mną, mówić, co myślę, nie udawać, nie być sztucznym. Przede wszystkim dla siebie. Największy idiota na świecie pokazał mi najważniejszą wartość w życiu. Dziękuję, że to zrobiłeś. Chyba pierwszy raz od nie pamiętam jak dawna dziękuję komuś, że pokazał mi, co robić, żeby było dobrze. Przypomniałeś mi, że wszystko można znaleźć, jeśli się tylko tego nie szuka. A czy nam przejdzie to już inna sprawa. Póki co, nie dopuszczam nawet cienia takiej myśli.

anonymous asked:

Zauważyłeś, że od kiedy ty i resocjalizacj-a byliście jednymi z pierwszych chłopaków, którzy się wybili na tej tematyce, to coraz więcej płci męskiej zakłada tutaj konto, żeby zdobyć fejm?

zauważyłem, że od wakacji pojawiło się bardzo dużo blogów prowadzonych przez chłopaków, natomiast nie mam pojęcia czy ich celem jest wybicie się czy jakikolwiek fejm, więc nie mnie oceniać czy prowadzą bloga dla siebie czy pod publikę