jednymi

W sumie nie wiem czemu ta znajomość tak bardzo mnie pochłonęła czy czułam do ciebie pociągać, sympatię czy miłość. Fajnie było. Fajnie było rozmawiać z tobą o gwiazdach i o tym ile najwięcej wypiliśmy. Fajnie było jak patrzyłeś na mnie ukradkiem i myślałeś że nie widzę. Fajnie było jak śmiałeś się i mówiłeś miłe rzeczy. Fajnie było po prostu pogadać o głupotach. Fajnie było jak nasz wzrok się spotykał a ja mimowolnie się uśmiechałam. Fajnie było słuchać jak przepraszasz. Fajnie było nam razem. Fajnie było jak przytulałeś mnie i czułam się zwyczajnie bezpiecznie. Pomimo tego, że nie jesteś w moim życiu, a nasza znajomość juz zanika chcę ci powiedzieć, fajnie było. Przez krótki czas naprawdę było miło. A wspomnienia z tobą będą jednymi z moich najlepszych.

anonymous asked:

No widzisz to jednak nigdy nic pewnego nie ma. A może jakieś słabsze Ci przepisali? Może Twój lekarz wie, ze miales probe samobójczą? Tylko pytam bo może jest szansa ze jeśli lekarz nie wie o próbach i chęci samobójczych pacjenta to może przepisać mocniejsze? Hm jak to jest? :)

Mój psychiatra przepisał mi mocne leki zanim miałem próbkę samobójczą. Są one jednymi z najmnocnieszych, a i tak biorę największą dawkę. To naprawdę zależy od organizmu i nie chcę wprowadzać Cię w błąd.

Fajnie było

W sumie nie wiem czemu ta znajomość tak bardzo mnie pochłonęła czy czułam do ciebie pociągać, sympatię czy miłość. Fajnie było. Fajnie było rozmawiać z tobą o gwiazdach i o tym ile najwięcej wypiliśmy. Fajnie było jak patrzyłeś na mnie ukradkiem i myślałeś że nie widzę. Fajnie było jak śmiałeś się i mówiłeś miłe rzeczy. Fajnie było po prostu pogadać o głupotach. Fajnie było jak nasz wzrok się spotykał a ja mimowolnie się uśmiechałam. Fajnie było słuchać jak przepraszasz. Fajnie było nam razem. Fajnie było jak przytulałeś mnie i czułam się zwyczajnie bezpiecznie. Pomimo tego, że nie jesteś w moim życiu,a nasza znajomość juz zanika chcę ci powiedzieć, fajnie było. Przez krótki czas naprawdę było miło.A wspomnienia z tobą będą jednymi z moich najlepszych.

ja ostatni raz o tobie

twisting the kaleidoscope behind both of my eyes - tłumaczenie pl

Tytuł: twisting the kaleidoscope behind both of my eyes (link do oryginału)

Autorka: Liz

Pairing: Larry

Zgoda: Jest i to bardzo entuzjastyczna (:

Opis: Harry jest słodki, niewidomy i kędzierzawy. Louis nie. Poznają się na weselu, a jakiś czas później spotykają się na mrożonym jogurcie.

N: przedstawiam Wam shota, o którego tak zacięcie walczyli niektórzy z Was. Wiem, że spóźniłam się kilka dni, ale skoro nie dostałam żadnych asków w tej sprawie, to myślę, że nic się nie stało ;)

Już teraz chciałabym Was lojalnie poinformować, że w tym tekście Harry ma pewną cechę, która może Was zniesmaczyć lub odrobinę zszokować. Niektórzy pewnie w ogóle nie zwrócą na to uwagi, inni zaś wyjdą, nie doczytując shota do końca. Jeśli tak zrobicie – zrozumiem. Pamiętajcie tylko, że każdy zasługuje na miłość i czasami na swojej drodze spotyka się kogoś, kto nie okazuje się kompletnym kretynem i nie patrzy tylko na jedno.

Tłumaczenie szło mi dość opornie i prawdopodobnie pojawią się błędy. Z góry za nie przepraszam (:

Dziękuję również Magdzie za poprawę, Józefowej za nagłówek oraz Susie za pomoc ♥

Nie przedłużając – zapraszam do czytania. x

-

Keep reading

Tyle chciałabym Ci powiedzieć, ale nie bardzo wiem, od czego zacząć. Może od tego, że dni, które spędziłam z Tobą, były jednymi z najszczęśliwszych w moim życiu? Że w tym krótkim czasie, od kiedy Cię poznałam, wiedziałam, że to się nie może tak skończyć? Nadal to wiem, ale boję się, że będzie inaczej. Daję sobie rok. 10 miesięcy od dziś. To najpiękniejsza ‘miłość’ na odległość. Dopiero takiej można pozazdrościć. Bez sztucznych słów, które przy tylu kilometrach nie mogą mieć żadnego znaczenia w rzeczywistości. Bez wyznań, które w 90% nie miałyby pokrycia w prawdziwym życiu. Bez przymusów, wyrzeczeń, obietnic, przysięg, zrzeczeń, rezygnacji z czegokolwiek. Akceptacja. Przecież jesteśmy młodzi, nie musimy rozmawiać o ślubie i dzieciach. Możemy zaplanować czy będziemy pić wódkę w lesie, czy na plaży. Czas leci mi przez palce i dobrze, tego właśnie chcę. Żyć chwilą i mieć w dupie wszystko i wszystkich. Być zawsze prawdziwą mną, mówić, co myślę, nie udawać, nie być sztucznym. Przede wszystkim dla siebie. Największy idiota na świecie pokazał mi najważniejszą wartość w życiu. Dziękuję, że to zrobiłeś. Chyba pierwszy raz od nie pamiętam jak dawna dziękuję komuś, że pokazał mi, co robić, żeby było dobrze. Przypomniałeś mi, że wszystko można znaleźć, jeśli się tylko tego nie szuka. A czy nam przejdzie to już inna sprawa. Póki co, nie dopuszczam nawet cienia takiej myśli.
Flawless - rozdział 2

Tytuł: Flawless
Pairing: Larry Stylinson
Opis: Louis to pierwszak, który jest bliski zawalenia semestru z chemii. Za namową najlepszego przyjaciela Nialla, wysyła na facebooku wiadomość do największego i najbardziej gorącego, chemicznego kujona jakiego w życiu widział. Umawiają się w bibliotece, a później… Później jest już sama chemia.
Od autorki: Larry w okularach, nauka w bibliotece, chichotanie między półkami książek, onieśmielający Harry i słodkie przytulanki w akademiku :) Krótko mówiąc jeden wielki fluff z mieszanką wybuchową w środku. Zainspirowało mnie to zdjęcie Harry’ego :) To miał być jednopart, ale stało się…
# flawless-♥ (tagi w zakładce z opowiadaniami)

» wszystkie części «

Keep reading

Prompt - Niezwykły

Anonim: Ja chcę! No więc mam taki pomysł, Louis ma zespół Aspergera i bardzo dużo kompleksów. Harry to jego terapeuta i stara się mu pomóc. W pewnym momencie Lou się w nim zakochuje i za wszelką cenę chce to ukryć, bo myśli, że Harry w życiu nie zechce kogoś chorego i ,,brzydkiego’’. Haz jednak także coś do niego czuje

Autorka: Ok, nieźle się namęczyłam pisząc tego prompta. Zaglądałam na różne strony związane z ZA, nawet przeszukiwałam notatki z psychodysfunkcji, aby czegoś się dowiedzieć. Mam nadzieję, że chociaż w połowie udało mi się przedstawić Louisa jako osobę z ZA. Nie zdziwię się jednak, jeśli okaże się, że źle to zrobiłam. Nie znam się na tym, dlatego proszę o wyrozumiałość. Proszę, zostawcie po sobie opinię:)

**************************************

Zawiązał szarą chustę na głowie, poprawiając kilka niesfornych loków. Wygładził białą koszulkę i posyłając lekki uśmiech w kierunku swojego odbicia, wyszedł z sypialni. W salonie na kanapie zastał swojego współlokatora ze jego chłopakiem, oglądających jakiś poranny program. Leżeli wtuleni w siebie w samych bokserkach, a na ich twarzach widoczna była jeszcze resztka snu.

 - Wychodzę – oznajmił, biorąc klucze i telefon z kuchennej półki i  robiąc kilka łyków zimnej już kawy.

 - Tak wcześnie – blondyn uniósł lekko głowę i spojrzał na zegarek – Przecież zaczynasz o 10:00.

 - Liam chciał bym był wcześniej. Ma jakąś sprawę – wytłumaczył, wzruszając ramionami.

 - Liczyliśmy z Zaynem, że zrobisz nam śniadanie – jęknął, poprawiając się w ramionach bruneta.

 - Nie dzisiaj. Do zobaczenia później – rzucił przechodząc obok przyjaciół i znikając w holu.

Keep reading

Rozdział Pierwszy

Tytuł i link do oryginału: It could get ugly (but it was beautiful)

Autor: Tangie

Zgoda: Jest

Paring: Ziall, w tle Larry

Rozdziały: 30

Stron/Słów: 5/1989

Opis: Przed tym jak Zayn stał się Zaynem, on i Niall byli szczęśliwą parą. Myśleli, że gdy marzenia Zayna się spełnią, będzie lepiej. Ale to nie poszło tą drogą i teraz ta dwójka jest dla siebie praktycznie obca. 

Nawet nieznajomi nie nienawidzą siebie tak bardzo jak Niall nienawidzi Zayna. Niechęć Nialla jest oczywista, dlatego ten nie może zrozumieć nowej taktyki Zayna, który zmusza ich do ponownego kontaktu. Od tłumacza: Hej Wam:) Ten rozdział tłumaczyłam z wielkim entuzjazmem, więc mam nadzieje, że kolejne też pójdą tak łatwo. Mam nadzieje, że nie ma zbyt wielu błędów czy niezrozumiałych zdań, ale tłumaczyłam na szybko (chciałam jak najszybciej go dodać haha). Nie przedłużam - zapraszam do czytania! :) MOGĘ PROSIĆ O KRÓTKIE KOMENTARZE CO SĄDZICIE O OPOWIADANIU? :) /clauds

Keep reading