i brakuje ci

Pojawiają dni się gdy odczuwasz samotność
Patrzysz na znicze i brakuje Ci kogoś mocno
Nie chcesz już krzyczeć najchętniej byś się obciął
Wokół nie masz nic jakbyś zmywał się z rzeczywistością

Czujesz się czasem tak, jakbyś o czymś zapomniała, ale chociaż uporczywie próbujesz sobie przypomnieć, nie wiesz, co to może być? Jak gdybyś zgubiła czerwony flamaster, który właśnie jest Ci potrzebny? Jakbyś czuła, że kawałek Twojego serca nie jest w tym momencie z Tobą? Jakbyś dziesięć dni przesiedziała nad układanką i zobaczyła, że brakuje Ci ostatniego puzzla? Czujesz się czasem... niekompletna? Skołowana? Wybrakowana?
Prompt - Powrót

justbemytommo: Mogłabym poprosić o kontynuacje prompta “pomyłka”? A wiec chciałabym aby po zaluzmy 2latach do rezydencji Malika wraca pocharatany Niall. Okazuje sie ze gang konkurujacy z tym Zayna nie dotrzymal slowa I zaatakowal Horanow. Greg poswiecil swoje zycie dla Nialla. I dalej ma być o tym jaki nie pewny stal sie Niall. Wychodzi tez na jaw ze szef tego drugiego gangu zgwalcil Nialla. Zayna sie wscieka I chce sie zemscic. Co zresztą robi. A potem jakieś mega słodkie zakończenie. Slub zialla jakieś dzieci moze do tego. I of course chce mpreg ;) możesz wybrać który ;)) dziękuję xxx

Autorka: Druga wersja kontynuacji “Pomyłki”:) Liczę na waszą opinię:)

*******************************

Głośny trzask drzwi wejściowych oznajmił przybycie właściciela domu. Wszedł do salonu, a na jego twarzy pojawił się grymas.

 - Przestaniecie? – warknął, widząc dwójkę swoich przyjaciół obściskujących się na kanapie – Odkąd się zaręczyliście, jesteście jeszcze gorsi niż wcześniej – opadł na fotel, podczas, gdy Lou i Harry odsunęli się od siebie spoglądając na bruneta – Idźcie do swojej sypialni – jęknął.

 - Poszedłbyś na randkę, znalazłbyś sobie kogoś, to przestałbyś się nas czepiać – odpowiedział mu Louis siadając obok loczka i obejmując go.

 - Po raz, który mam wam mówić, że nie chcę iść na randkę? – warknął.

 - Zayn – głos Harry’ego był spokojny i łagodny – Wiemy, że brakuje ci Nialla, ale minęły już 2 lata. Nie uważasz, że najwyższy cza…

 - Nie! – krzyknął, podrywając się z fotela – To nie najwyższy czas, aby o nim zapomnieć.

Harry dobrze wiedział, że to drażliwy temat, a mimo to go zaczął. Po prostu chciał, aby Zayn był szczęśliwy, a wiedział, że dopóki chociaż nie spróbuje znaleźć sobie kogoś innego, to nigdy nie nastąpi.

Zayn miał nadzieję, że z czasem zapomni o uroczym Irlandczyku, jednak tak się nie stało. Z każdym dniem tęsknił coraz bardziej, zakochał się w Horanie. Nie raz chciał go odszukać i poprosić, aby z nim został. Rezygnował jednak z tego pomysłu, uznając, że gdyby znaczył dla blondyna tyle samo co on dla niego, to nie zostawił by go. Nie odszedłby z Gregiem i został z nim.

  - Hej, co jest? – w salonie pojawił się Liam razem ze swoją dziewczyną.

 - Idę do siebie – warknął i jak najszybciej opuścił salon.

 - A temu co? – spytał Payne.

 - A jak myślisz? – prychną Lou.

Nic więcej nie musieli mówić. Wiedział wszystko.

Keep reading