hrunalaug

6


Jamillah and I managed to wear all of this gear outside yesterday on our first adventure with Iceland Offroad. We wore ice spikes to trek around the national park and some waterfalls without slipping around everywhere and it was so cold i had to buy a new hat to put on top of the one  already had. 

I cannot even begin to tell you how freezy it was changing out of 3 layers of pants and 4 layers of shirts into a bathing suit inside the tiny turf house next to this itty bitty hotpot in the middle of nowhere, but it was totally worth it. 

Iceland is rad. Even when it’s especially icy. 

This hot spring is called Hrunalaug, it lies next to a farm in the middle of nowhere Iceland. For many years this place was used as a sheep’s bath by the landowner, now anyone can come soak for free as long as they want. I showed up at 4 in the morning, slept in the car for a few hours then woke up and hiked into this place. I soaked for hours here, ate breakfast read a bit and shot some photos. I imagine this is how hobbits live.

4

Niedaleko małej miejscowości Hruni jest miejsce, gdzie pośród porywistych islandzkich wiatrów można się skryć i zrelaksować. Znaleźć się w dolinie i zanurzyć po szyję w ciepłym źródle, gdzie temperatura wody sięga 36 stopni. Naokoło hula wiatr, słychać tylko odgłos przelewającej się wody, widać parę unoszącą się ponad powierzchnią i można poczuć spadający śnieg na skórze.
Jakie to przeżycie? Trudno przyrównać to do czegokolwiek. 

Jeśli kiedykolwiek będziecie mieć szansę przyjechać na Islandię to pierwsza rzecz jaką trzeba zrobić to odwiedzić takie miejsce. Bo na Islandii nie są ważne miasta. Ważne są te niewielkie sekretne miejsca, które pozwalają się cieszyć na nowo z najprostszych rzeczy. Chociażby miałaby być to tylko kąpiel w źródle pośrodku niczego.