gif: ff

Sentado ali, bebendo, considerei a opção do suicídio, mas me senti estranhamente apaixonado pelo meu corpo, pela minha vida. Apesar das cicatrizes que marcavam meu corpo e minha existência, ambos eram propriedades minhas.
—  Charles Bukowski 

                      # Nouis, Larry, AU, Kidnap, Violence, Non-con 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Louis and Niall are kidnapped. The Kidnappers are wicked, they requires impossibly high ransom for them. Every day that they doesn’t recieve their money, they does something to the guys to make their loving hurry up. Louis as the older and wiser one takes everything on him, leaving Niall unhurted.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Appearances can be deceptive - masterpost

Tytuł: Appearances can be deceptive (Pozory mogą mylić)

Autorka: Mixoooon

Główni bohaterowie: Zayn Malik, Liam Payne

Bohaterowie drugoplanowi: Harry Styles, Niall Horan, Louis Tomlinson

Ilość rozdziałów: około 10 - 15

Opis:  Liam Payne i Zayn Malik od wielu lat są zaciętymi wrogami. Każdy sukces przeciwnika podsyca ich rosnącą nienawiść względem siebie. Dlaczego tak jest? Czysta zazdrość. Oboje są najpopularniejszymi osobami w szkole, dziewczyny na ich widok szaleją, a chłopcy podziwiają, chcąc być tacy jak oni. Marzeniem zarówno Liama, jak i Zayna jest zostać pionierem, jednak staje się to niezwykle trudne, gdy twój własny wróg depcze ci po piętach. Dlatego chcąc pozbyć się konkurencji, rywalizują ze sobą o każdą błahostkę, pokazując kto jest górą. Co się stanie, gdy pewnego dnia dowiedzą się, że rodzice szykują dla nich znaczące zmiany? Czy możliwe jest, by dwójka chłopaków o tych samych, egoistycznych charakterach, była w stanie kiedyś ze sobą normalnie porozmawiać?

[Albo: Liam i Zayn się nienawidzą. Dzięki własnej głupocie są zmuszeni do zamieszkania w jednym pokoju.]

AU - alternatywna rzeczywistość, One Direction nie istnieje.

Uwaga: w opowiadaniu występują liczne sceny +18, wulgaryzmy oraz przemoc.

ROZDZIAŁ 1

ROZDZIAŁ 2

ROZDZIAŁ 3

ROZDZIAŁ 4

ROZDZIAŁ 5

ROZDZIAŁ 6

ROZDZIAŁ 7

ROZDZIAŁ 8

ROZDZIAŁ 9

ROZDZIAŁ 10

ROZDZIAŁ 11

ROZDZIAŁ 12

ROZDZIAŁ 13

ROZDZIAŁ 14

ROZDZIAŁ 15

ROZDZIAŁ 16 - ostatni.

SZCZĘŚLIWA SIÓDEMKA

Tytuł: Szczęśliwa siódemka (Czyli 7 rzeczy które Harry kocha w Louisie) Autorka: Jill Parring: Louis Tomlinson x Harry Styles (Larry) Opis:  Nie od dziś wiadomo, że siedem to szczęśliwa liczba. Louis jest szczęściem Harry’ego, jego życiową siódemką. Siedem rzeczy w Louisie, bez których Harry nie potrafiłby żyć.(Albo: Siedem rzeczy w Louisie, na których punkcie autorka ma obsesję)Od autorki: Takie sobie małe, urocze coś, idealne na wieczór przy kubku dobrej herbaty, dedykowane wszystkim tym, którzy jak ja, kochają Louisa trochę za mocno. Ostrzeżenia: Duuużo fluff’u. ______________________________________ 1. Jego rzęsy Harry zawsze uważał siebie za dziwaka. Zwracał uwagę na rzeczy, które innym wydawały się być mało istotne, ale nie lubił się do tego przyznawać. Zwłaszcza po tym, gdy był dzieckiem i dziewczyny, które komplementował, reagowały głośnym śmiechem na jego szczere słowa, zupełnie tak, jakby było coś zabawnego w tym, że spodobały mu się czyjeś uszy czy kształt dziurek od nosa. Właśnie dlatego nigdy nie przyznał się przed Louisem, co przyciągnęło go do niego jako pierwsze. Kiedy ten o to pytał, a pytał bardzo często, zawsze wykręcał się, mówiąc to, co szatyn chciał usłyszeć – jego włosy albo kolor oczu. Prawda była jednak zupełnie inna. Tego cudownego dnia, w samym środku gorącego lata, kiedy Harry ćwiczył głos w toalecie na zapleczu X-Factora i Louis przerwał mu, wchodząc do łazienki, gdy ten był w połowie refrenu, pierwszą rzeczą, którą dostrzegł Styles, nie były ani jego idealnie ułożone włosy, ani jego jasne oczy. Nie były to też jego wąskie wargi, ani zgrabne nogi, ani nawet ubrania, które miał na sobie. Harry nie przerwał śpiewu, ponieważ zawstydził się nagłym wtargnięciem obcego chłopca. Od zawsze był przecież otwarty i kochał, gdy ktoś podziwiał jego głos. Przerwał, bo zabrakło mu oddechu, gdy tylko dostrzegł najpiękniejsze, najdłuższe i najbardziej podkręcone rzęsy na świecie. Rzęsy, dla których momentalnie stracił głowę. I nigdy się nie przyznał, że uwielbia obserwować Lou z profilu, bo wtedy najlepiej widać, jakie bardzo są gęste i jak mocno wywinięte. Nie wyznał też, że uwielbia otwierać oczy w czasie pocałunków z nim, bo wtedy są tak blisko niego, że jest w stanie je wszystkie zliczyć, a on ponad wszystko kocha to robić. Nie powiedział też nigdy Louisowi, jaką ogromną przyjemność sprawia mu, gdy łaskocze nimi dla zabawy jego szczękę i policzki. Rzęsy Louisa są dla niego bardzo, bardzo ważne.  2. Louis zawsze go broni Harry od zawsze był bardzo wrażliwy, być może dlatego, że całe życie przebywał w towarzystwie starszej, bardzo uczuciowej siostry. Mimo trzech lat spędzonych pod pilnym okiem mediów, wciąż nie umie się uodpornić na krytykę i nie potrafi nie brać do siebie każdej negatywnej opinii, którą usłyszy na swój temat. Nienawidzi kłamstw, które musi wypowiadać każdego dnia i przez które ludzie tak źle go oceniają. Często z tego powodu płacze. Cholera, czasami myśli, że może zbyt często. Dlatego tak bardzo docenia to, że ma przy sobie Louisa. Chłopak zawsze bez wahania odpowiada ironicznie na wszelkie kłopotliwe pytania, które ktoś zadaje Harry’emu, natychmiast zmienia temat, swoim inteligentnym sarkazmem wytrąca pytającemu temat z rąk albo zwyczajnie broni go, wstawiając się za nim. W spojrzeniu niebieskookiego jest wtedy coś takiego, co sprawia, że dziennikarze natychmiast rozumieją, by nie drążyć tematu i Harry często dziękuje mu za to nieśmiałym uśmiechem. Styles aż za dobrze wie, że Louis zrobiłby dla niego wszystko i świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że szatyn godzi się na te wszystkie wyjścia z Eleanor tylko po to, by zwrócić na siebie uwagę mediów i tym samym, by nikt nie zmuszał Harry’ego do publicznych związków. Harry kocha Louisa i czasami myśli, że zbyt rzadko okazuje mu swoją wdzięczność. 3. Jego kostki u stóp Kiedy Louis musi wyjechać, by pokazać się gdzieś publicznie z Eleanor, Harry zawsze robi to samo i nie potrafi nawet powiedzieć, kiedy to wszystko się zaczęło. Czasami boi się, że ktoś odkryje jego małą tajemnicę albo co gorsza, boi się że zrobi to Louis, ale i tak nie umie siebie powstrzymać. Gdy tylko zaczyna tęsknić, otwiera przeglądarkę internetową, wchodzi w wyszukiwarkę i wpisuje te trzy, magiczne słowa. Kostki Louisa Tomlinsona I Harry czasami zastanawia się, czy to normalne, że kostki u stóp mogą być dla kogoś pociągające, ale cholera, te należące do szatyna zdecydowanie takie są i on nic na to nie poradzi, nawet gdyby chciał (A on, na Boga, nie chce!). Może za to je podziwiać. Kiedy leżą razem na kanapie i oglądają wspólnie film, Harry’emu zbyt często zdarza się gubić wątek, gdy zamiast skupiać się na fabule, wpatruje się w wyciągnięte na jego kolanach nogi Louisa i jego stopy ułożone wygodnie na jego udach i te fantastyczne kostki, i Harry analizuje dokładnie ich budowę, kształt i marzy o tym, by je dotknąć, ale nie może zdobyć się na odwagę. Czasami ma wrażenie, że Lou wie o wszystkim i specjalnie podwija nogawki swoich spodni i chodzi boso nawet zimą, by te cholerne (cudowne) kostki były widoczne, jednak gdy tylko ta myśl przychodzi mu do głowy, rozumie, jak bardzo jest absurdalna. Jedno jednak jest pewne. Harry kocha kostki Louisa prawie tak mocno, jak jego rzęsy i rozumie, że naprawdę jest dziwakiem. 4. Jego obojczyki Czasami Harry zastanawia się, czy Louis rozumie jego aluzje, gdy w każdym mieście, w którym zatrzymają się na dłużej, kupuje mu koszulki z dekoltem wyciętym na kształt łódki. I dostaje potwierdzenie w oczach szatyna, gdy ten z wymownym uśmiechem wymalowanym na twarzy, mając na sobie jedną z nich, przesuwa powoli dłonią po wystających obojczykach, sprawiając, że całe ciało Stylesa drży z wrażenia. 5. Tatuaż „It Is What It Is” - Wszystko psujesz – warczy Harry, kiedy Louis chichocze głośno, gdy młodszy przesuwa szybko czubkiem swojego zwinnego języka po konturze tatuażu, którego kocha najbardziej ze wszystkich i niebieskooki milknie, wyginając się w łuk, by ułatwić mu dostęp do tak bardzo przez niego uwielbianego napisu na swoim ciele, a potem wzdycha cicho, gdy Styles całuje mocno zakręcony szczyt literki H, bo to jedno z najwrażliwszych miejsc na jego ciele i Harry wie o tym aż za dobrze. Zielonooki wciąż pamięta dzień, w którym Louis go sobie zrobił i jak ogromne wrażenie na nim wywarł, gdy zobaczył go po raz pierwszy. Pamięta wciąż te bolesne motylki w brzuchu, ponieważ cholera, tak blisko czarnych, pełnych zawijasów literek, znajdowały się ukochane przez niego obojczyki, które malunek na jego ciele jedynie podkreślił. Za każdym razem, gdy Harry zerka na ten tatuaż, zastanawia się, czy widział w życiu cokolwiek bardziej perfekcyjnego i cóż, zna odpowiedź. Nie widział. 6. Sposób, w jaki odgarnia swoje włosy Harry’emu czasami śni się, że jest dłonią Louisa i uważa, że sny te należą do najpiękniejszych na świecie. Zielonooki uwielbia ten nieświadomy, automatyczny ruch nadgarstkiem, jaki wykonuje zawsze starszy, kiedy grzywka wpada mu w oczy i to, jak jego ręka opada potem bezwładnie, jakby otumaniona przez cudowną miękkość jego fryzury. Czasami irracjonalnie zazdrości tej drobnej dłoni Louisa i jego długim, szczupłym palcom tego, że bezkarnie mogą sięgać do włosów szatyna, przeczesywać je, badać ich fakturę. A potem przypomina sobie, że on też może to robić i uśmiecha się wesoło. Później jednak przypomina sobie też, że musi być z tym bardzo ostrożny i uśmiech znika z jego twarzy. 7. Jego szczęka - Harry, wytłumaczysz mi to? – pyta cicho Louis pozbawionym emocji tonem, wpatrując się w Stylesa trudnym do określenia wzrokiem i z twarzy młodszego znikają wszystkie kolory, bo zauważa, że szatyn ma na kolanach jego laptopa. Czuje, jak pocą mu się z nerwów dłonie, gdy podchodzi do niego, kuląc się jak szczeniak, który pogryzł ukochane buty właściciela. W następnej chwili dostrzega jednak cień uśmiechu na jego twarzy i wie już, że Louis wcale nie jest zły, więc bierze głęboki oddech, siadając obok swojego chłopaka. Kiedy w następnej sekundzie orientuje się, który z jego sekretów właśnie odkrył starszy, ma ochotę zapaść się pod ziemię i jest pewny, że jego policzki nabrały koloru dojrzałych pomidorów albo ulubionego lakieru do paznokci jego matki. Ze wszystkich rzeczy, które trzyma na swoim dysku, dlaczego to musiał być własnie ten folder? Najwybitniejsze dzieło Boga (o ile takowy istnieje) I Louis nie przestaje się śmiać, gdy widzi, jak mocno Harry zawstydził się jego nazwą i zawartością.  Trzy tysiące sto pięćdziesiąt siedem zdjęć. Na każdym z nich widnieje twarz starszego, a konkretniej, jego szczęka. Jego szczęka, w trzech tysiącach stu pięćdziesięciu siedmiu ujęciach, które przyprawiają zielonookiego o zawroty głowy. -  Jesteś niemożliwy, Harold – mruczy Louis, przyciągając do siebie młodszego za brodę i złączając ich wargi w długim, czułym pocałunku. I Harry myśli, że szczęście powinna przynosić cyfra osiem, bo momentalnie dopisuje do listy kolejny punkt. 8. To, jak mnie całuje

This is my first follow forever and it’s kind of shit and im sure i missed and misspelt people but i tried. Okay lets get down to business

a-e 

adoringphilamazingdankickzthestickzamazinghilawkwardhowellcant-alnopecuddlephildancestdanhowlldanhowclldannhowell,danruok,dearhelenacountmein djstylinson

f-i 

fabulouslesterfaghowellfuckingphilfuckthepjfuckyoutubershowelli-guorihowelliscious

j-m

jokerhowelljfchowellkickpjkobrakenzkxckpjlesteredlestererlester-fullxguorimoshpitsandpunkkids

n-q

nadiaisapenguinphangsphansextapephananananananananananan-abatman,philcestphilslesterphilslestersphilspenispiggywidgeonpopta-rtjpgprobablypeej

r-u

returnthepjscaredycathowellskinnyjeanshowellstorytellingextraordina-iretaggedfavteenagedanumphan

v-z

whathowellwirrowswoahphan

anonymous asked:

nie mam jakiegoś konkretnego typu, podaj to, co Ty uważasz za najlepsze xx

Okej, no to kilka moich ulubionych, jeżeli mogę tak powiedzieć:

Mam nadzieję, że przypadną Ci do gustu xx

Follow Friday Onlytwodirectioneers:

http://a-little-cupcake-forever.tumblr.com/

http://they-just-arent-punk-rock.tumblr.com/

http://onedire-no.tumblr.com/

http://inlovewithlashton.tumblr.com/

http://on-youside.tumblr.com/

http://ariadnarojass.tumblr.com/

http://niallerdatahy.tumblr.com/

http://abundanceoftobias.tumblr.com/

http://foodwithnarry.tumblr.com/

http://peeta-cooks-for-me.tumblr.com/

http://imagine1dforever.tumblr.com/

http://alcoolizadaomg.tumblr.com/

http://agressivamente-apaixonada.tumblr.com/

http://creebleecrableeboom.tumblr.com/

http://imbetterthanwords.tumblr.com/

Melhores de todos:

http://floral-rob.tumblr.com/

http://5direction-4mix.tumblr.com/

http://nevermind-isabel.tumblr.com/

http://sweetlinson.tumblr.com/

Não acrescente ou retire nenhum tumblr // Se quiser estar no próximo FF peça para nós que colocaremos você // Se quiser alguma capa para FF me avise que eu faço // Follow Friday feito no dia 10.o1.14

This is how we disappear. Chapter 1

Tytuł: This is how we disappear (Sposób, w jaki znikamy)

Autor: Jill

Nagłówek: Ania

Parring: Louis Tomlinson x Harry Styles (Larry)

Opis: W wyniku wypadku samochodowego, spowodowanego przez Louisa, Harry traci pamięć. Nie  wie, kim jest, nie rozpoznaje swojej rodziny ani przyjaciół. Nie pamięta też ani Louisa, ani ich miłości – prawie dziesięciu lat spędzonych razem.

Uwagi: Alternatywna rzeczywistość: One Direction nie istnieje, sceny miłości męsko-męskiej (+18). Opowiadanie podzielone na cztery części.

 _________________________________________-

Część I

Zaciskam mocniej palce na kierownicy i włączam cicho radio, próbując tym samym odrobinę się rozbudzić. Paradoksalnie, muzyka, lecąca w głośnikach, jedynie pogłębia moje otępienie. Najchętniej zatrzymałbym się gdzieś na poboczu, by choć przez chwilę się zdrzemnąć, bo czuję, jak ciężkie są moje powieki, jednak kątem oka zerkam na śpiącego spokojnie Harry’ego i myślę tylko o tym, by jak najszybciej dojechać do naszego domu i przenieść go do łóżka, by mógł się spokojnie wyspać. Należy mu się to.

Keep reading

Chapter 17: The Storm

August

External image

***Flashback (Earlier)***

    “I see you came around Alsina. Its about time.” I could feel her smirking through the phone.

“Fuck you Nikkei. I need the money for my fam.” I wasn’t tryna be nice to this conniving ass bitch.

“And when you do FUCK me Alsina you’ll have all the money you need sweetie.”

This bitch was wack as fuck. Damn I wish I had Mel to talk to right now. I needed the money to get my fam out this shit but I couldn’t hurt CoCo.

“Nikkei just make sure I’m on tonight, cool?”

“Sure … just come by my apartment before the show. Ill text you my address.” I hadn’t even notice she hung up.

I walked around the park for a few to clear my head. Damn was the only word that came time. I had to brwak shit off wit Co if I wanted to do right by her. I paced the park grounds until I got enough courage to call her.

“Hey baby.” I could tell she was nervous but I couldn’t get tied up in her cuz it would be even harder to leave her.

“Um … AirRen we gotta talk.” I said nervously rubbing the back of my neck. Damn I love her.

“Good. I have to talk to you too.” She said with some happiness in her voice.

“Well you good ahead. Cuz what I have to say is gonna be quick.” The faster I got this shit over wit the quicker I could be back with her.

“No Aug go ahead.” It was silence before I spoke. I couldn’t think of a way to say it but I couldn’t cheat on her either.  AirRen changed me and I wasn’t bout to fuck up nun wit ha.

I sucked in a chest full of air tryna relax, “Um I wanna break up.” I blurted out.

I could tell it took her by surprise but inknew if I tokd ger the truth she wouldn’t understand. The silence on the phone was filled with cries. I couldn’t take it.

“Look, I love you but I needa focus. Shit we both do and us being togetha ain’t gon help us. Bye.” I couldn’t wait fah her response because I had started to break now. Not only was Mel gone but my heart was gone too.

***Flashback Over***

“Ahhh Aug. Right there !!” She screamed throwing her ass back on my dick.

I wasn’t even really fucking this bitch and she was going crazy. I ain’t wanna do nun but talk to CoCo and tell her this shit was just a joke but I couldn’t tell her shit not even the damn truth.

“Lemme get on top?” She directed me slowly onto the top of the bed.

I fucked her a few more times.  Any nigga especially at my age would love to fuck they boss but I didn’t give a fuck about her. In my eyes this shit was all business.

Trey

External image

    ”Med School its gon be straight.  That nigga wack as fuck for leaving you.” Ny had told me about that punk nigga leaving AirRen. I would never tell Ny I was leaving her to focus on my career especially the way that nigga did AirRen.

“I mean you can’t cry over spilled milk, right? ”

I could tell she was tryna convince herself more than me. I looked at AirRen as a little sister the more and more I got to know her and whoever that nigga was that left her was shady as fuck.

“Baby you ready? ” Ny placed her earrings on looking at me through the mirror. 

Getting up from my place on the couch “Yea … you look good.”

We walked towards the door, “I’m gone sis!” Ny waved to Med School.

We hopped my car. I didn’t know exactly what I had planned for her but I just wanted to spend the day with my baby.

“Whea we going Trey?” She asked never taking her eyes off her phone. 

“Mmmh, whea you wanna go baby? Imma let you decide.” Fucking wit Nyla I knew it would be some shopping involved.

She tapped on her phone for a minutes more,  “Uhh, we both looking pretty fine soo how about this jazz concert for dancers?”

I could tell she was really into it so ah nigga wasn’t gon let her not have her way.

“So you thank I’m fine ma?” I said pulling the car out of the drive way.

She finally looked up from her phone cracking a smile,  “Tremaine hush up!”

We drove to the FOX theater talking about our past and anything else that came up. She told me that dancing had always been apart of her and it got her through a lot. She never went in to detail but I didn’t want to push anything until it was the right time.

Nyla

External image

    The concert was beautiful. I loved dancing abd I was happy I could share my passion with someone besides AirRen. I told Trey about only the good shit dancing did for me. At one point dancing was all I had so I used it.

***Flashback***

“Daddy I’m about to go. I love you.”

I peeked into the door of his bedroom to find my father fast asleep. The only noise coming from his room were the multiple monitors connected to his almost lifeless body. I couldn’t bare to see my father like this. I knew one day he wasn’t gonna be there but I needed to do all I could to make it for us. I hopped into the old blue Ford pick up truck. I was on the way to make this money.

“Bitch FUCK YOU! You ain’t making half the dough I’m rolling in.”

i shook my head, “God knows I’m tired of these busted ass strippers.” I thought.

“Yall both need to cut that shit out and pop those loose ass pussies for all them niggas out thea’.” Leo called out from his office.

“What’s up Ny… you still playing games wit that pussy?” He smirked.

I had to admit Leo was fine but he was the worst kind of pimp, a young one. Leo dI’d anything to get on top including date fine bitches and convince them to start stripping at his club.

“Leo baby what’s my name?” I said licking my glossed lips, “Nyla, right?” “Fuck Simba being the King of the Jungle his bitch ran that shit. And what was her name?” I waited for his response.

“Nyla.” He responded slowly

“Exactly baby, ion need no help in my jungle.”

I hopped off his desked making my way to my locker. I hated this shit but a regular job wasn’t gon give me this much cash this fast. I pulled my spandex body suit up my gently oiled body and began lacing my  7” stilettos. 

“You up next Queen of the Jungle.” Leo joked.

I made my way to the center of the stage.

If your horny, Let’s do it

Ride it, My Pony My saddle’s waiting

Come and jump on it

If your horny, Let’s do it Ride it, My Pony

My saddle’s waiting Come and jump on it…”

I swayed my hips to Ginuwine’s smooth voice. Revealing more and more as I twirled around the pole. Ignoring the barking from all the drunk horny men but instead watching each bill fall to my feet. This shit was sad but money needed to be made.

***Flashback Over***

“Ny? You okay girl?” I hadn’t realized Trey was talking to me.

“I’m fine baby ” I smiled trying to forget my past.

“Did you like the show?” He asked pulling out a chair for me in a near by diner.

“I love it. Especially because I shared it with you,babe.”

“Well it’ll be more shows we can enjoy together ma. I promise.”

We shared a long passionate kiss. Damn this was my nigga I didn’t care bout a title.