fundamentalizm

O zamachu w Barcelonie

Niektórzy się domagają ode mnie komentarza w sprawie zamachu w Barcelonie. A co ja, ateista, mam z tym wspólnego?

Fundamentalizm religijny trzeba tępić i nie ma znaczenia jakiego wyznania jest fanatyk. Czy w Charlotesville wjeżdża fanatyk chrześcijański, czy w Barcelonie islamski to jest bez różnicy.

To co robi zaś prawactwo to bezpodstawne uogólnianie na wszystkich wyznawców danej religii. A ISIS do islamu ma się jak Ku Klux Klan do chrześcijaństwa. Trudno zrozumieć?

Natomiast to co łączy prawactwo z terrorystami to sianie strachu by dorwać się do władzy. Obrzydliwe.

O państwie wyznaniowym

Kilka faktów z ostatnich miesięcy:

- Chrystus został intronizowany na króla Polski
- Sejm zagłosował, iż “ludziom do szczęścia tak naprawdę potrzebny jest tylko wszechmocny Bóg”
- Państwo przeznaczyło setki milionów z podatków na finansowanie inicjatyw kościoła katolickiego i prywatnych biznesmenów katolickich
- Komisje sejmowe są przekładane z uwagi na rekolekcje
- Największym tygodnikiem w kraju jest kościelny Gość Niedzielny
- Istotna część pasma telewizji publicznej poświęcona jest treściom stricte religijnym
- Trwa debata nad osadzaniem kobiet w więzieniu z powodu poronienia
- Apteki mogą odmawiać sprzedaży środków antykoncepcyjnych z powodów “sumienia”
- Za poleceniem hierarchów kościelnych zlikwidowano program in vitro
- „Każdy piękny od poczęcia”, „Z Dobrą Nowiną przez życie”, „Papież Słowianin” - to tytuły przykładowych konkursów dla uczniów od kuratorium oświaty
- Instytucje publiczne i festiwale tracą finansowanie z uwagi na promocję “bezbożnych treści”.
- Dochodzi do regularnych ataków na obcokrajowców z powodu ich wyznania

Och, jakie szczęście, że nie żyję w jakiejś islamskiej republice religijnej!