dzie

Żad­na noc nie może być aż tak czar­na, żeby nig­dzie nie można było od­szu­kać choć jed­nej gwiaz­dy. Pus­ty­nia też nie może być aż tak bez­nadziej­na, żeby nie można było od­kryć oazy. Pogódź się z życiem, ta­kim ja­kie ono jest. Zaw­sze gdzieś cze­ka ja­kaś mała ra­dość. Is­tnieją kwiaty, które kwitną na­wet w zimie. 

Od­szedłeś. Masz ko­goś no­wego do kocha­nia, ko­goś właściw­sze­go, ko­goś lep­sze­go. Niech tak po­zos­ta­nie. Nie cze­kam na Twój powrót, bo naj­praw­do­podob­niej ten nig­dy nie nastąpi. Naj­praw­do­podob­niej - bo życie ma na­turę żar­towni­sia i lu­buje się w zas­ka­kiwa­niu. Sko­ro więc nie wiem czy ra­no na­dal będę pośród żywych, jak mogę zakładać, że za rok, dwa, pięć, bo­gat­si o no­we doświad­cze­nia, sa­mot­ni od­kryw­cy sma­ku ust wielu, nie sta­niemy po­now­nie na swo­jej drodze? Może weźmiesz mnie wte­dy za rękę i po­masze­ruje­my ra­zem ku sta­rości, ku wie­czności? „Niez­ba­dane są wy­roki Boże.” Dla­tego wspólnie ze swoim zra­nionym ser­cem mówię Ci te­raz: Bądź szczęśli­wy. I nie mar­tw się, mo­je ra­ny za­goją się nieba­wem, ból odej­dzie w za­pom­nienie. A Ty bądź szczęśli­wy, naj­szczęśliw­szy. Te­go chcę, o to tyl­ko dziś proszę.
—  😇🔫

Pa­miętaj dziew­czy­no, jak chłopu
za­leży, to żeby skały srały,
a mu­ry pękały, to znaj­dzie czas i sposób, żeby się z Tobą
skon­takto­wać…
Więc przes­tań tu sie­dzieć jak ten
os­tatni osioł z te­lefo­nem w ręce tyl­ko idź i za­pom­nij o nim i przes­tań się łudzić . 

Prompt +18 - Szef mafii

martynaa209 Mam pomysł na a/b/o. Louis jest omega i jest mega słodki. Zakochuje się w nim Harry(alfa)- przywódcą lokalnej mafii. Hazza próbował nie raz bezskutecznie zaprosić Lou na randkę.  Lou dostaje pierwsza gorączkę i zostaje otoczony innymi alfami, Hazz go odbija im i porywa do siebie <3 zapomniałam dopisać: Lou mu odmawia bo się go boi(wie o tym ze pracuje dla mafii) liczę na +18 pod koniec xd 

Autorka: A jednak jest dzisiaj. Zamiast iść na wykłady pisałam scenę +18, więc nie spodziewajcie się cudów. Mam wrażenie, że to najgorsza scena +18 jaką kiedykolwiek napisała, ale mam nadzieję, że reszta wam to zrekompensuje:) Będę wdzięczna za jakieś wiadomości:)

Keep reading

A Little Christmas

Tytuł: A Little Christmas

Autorka: Najimi

Główni bohaterowie: Zayn Malik, Niall Horan

Bohaterowie drugoplanowi: Louis Tomlinson, Harry Styles, Liam Payne

Opis: Zayn Malik i Louis Tomlinson na skutek całkowitego „przypadku” lądują w ramach kary w sierocińcu, gdzie muszą odpracować sporo godzin społecznych. Kto by pomyślał, że przywiążą się do tego miejsca tak bardzo, aby spędzać tam więcej czasu niż powinni? Na pewno nie oni, ci rzekomo niebezpieczni, szorstcy i pozbawieni uczuć młodzieńcy, a już w ogóle nie za sprawą dwóch, stałych mieszkańców tego pozbawionego ciepła budynku.

Ilość stron: 18

Ilość słów:  8 822

Od autorki: Zjebałam.. znowu. Ten shot nie podoba mi się kompletnie, w dodatku jestem spóźniona z publikacją. Tak bardzo przepraszam.. Z tego miejsca, pragnę jeszcze raz życzyć Wam wesołych świąt i dużo miłości.

 

Keep reading

Każda księżniczka gdy już znaj­dzie swe­go księcia za­pomi­na o jednym…
Książe także wo­juje, bo ta­ka męska natura.
—  a-parycja
Po cichu ciągle ​wierzę, że nadej​dzie taki dzień ​gdy wrócisz by s​tąd zabrać mnie ​i powiesz mi: ,,​Wciąż kocham cię​"
Prompt - Kotku

carrots-and-bananas: Hejka! Mogę prosić o prompta? :) Więc Larry: Lou jest kocią hybrydą i może mieć dzieci . Spotyka Harry'ego i zakochują się w sobie. Po dwóch latach związku Lou zachodzi w ciąźe, mówi Hazzie, który jest szczęśliwy. Po dziewięciu miesącach Lou zaczyna rodzić a w szpitalu okazuje się, że dzieciaczek (możesz wybrać płeć) ma uszy i ogon. Zdziwienie Lou i Hazzy i happy end :) Dziękuję ♥♡

Autorka: Mam nadzieję, że prompt się spodoba:) Dajcie znać co myślicie:)

************************************

Ciężki, ciemne chmury zawisły na niebie, wypuszczając na ziemię zimne krople wody. Silny wiatr targał gałęziami drzew, grożąc ich połamaniem. Co jakiś czas niebo rozjaśniało się za sprawą błyskawic, a po chwili rozlegał się głośny huk.

Jechał pustą drogą. Ulewa utrudniała mu widoczność, co spowodowało bardzo wolną jazdę. Najchętniej by się zatrzymał i przeczekał tą ulewę, ale nie miał gdzie. Po obu jego stronach znajdował się las i brakowało pobocza. Jego zielone oczy były wpatrzone w przednią szybę pojazdu. W pewnym momencie w odległości kilku metrów pojawiła się postać. Zwolnił, by ostatecznie zatrzymać pojazd na środku drogi. Przyglądał się nieznajomemu. Siedział skulony pod drzewem, ubrany w szary, zniszczony płaszcz. Na twarz miał zaciągnięty kaptur. Widać było, że cały przemókł i zmarzł.

Otworzył okno od strony pasażera.

  - Wszystko dobrze? – zawołał, jednak postać nie zareagowała. Krzyknął ponownie i dalej nic. Zastanawiał się, czy nieznajomy go ignoruje, czy to deszcz go zagłusza.

Sięgnął na tylne siedzenie po parasol i wysiadł z samochodu. Chroniąc się przed deszczem podszedł do nieznajomego, ukrywając jego ciało pod parasolem.

Keep reading