działamy

Moje decyzje ....

Dziewczyno ! tak ty … 
Nie akceptujesz siebie ?
Masz dość tego poczucia .. że nic nie znaczysz i nikomu nie jesteś potrzebna … że nikt się tobą nie interesuje że nikogo nie obchodzisz ?
Uważasz że jesteś beznadziejna ?
Że fałszywi przyjaciele i nieszczęśliwa miłość to koniec świata ?
Owszem .. to bardzo boli .. , ale zastanów się ..

CZY WARTO SIĘ TYM PRZEJMOWAĆ ?

Przejmując się tym marnujesz tylko czas !
Nie akceptujesz siebie ?
Narzekasz że jesteś gruba, brzydka, itp ?
Czas to zmienić.

Pokaż im, że stracili tak zajebistą osobę !

Niech tego żałują !

A ty zamiast narzekać jakie to życie jest złe zacznij działać.

Ile od siebie dajesz tyle do ciebie wraca.

Wystarczy odpowiednia motywacja i chęci !

No chyba, że wolisz dalej się tym zadręczać i narzekać jakie to życie jest bez sensu ..

Twój wybór.

Ja sama uważałam że choroba … śmierć bliskich .. fałszywi przyjaciele rozstanie.. nieakceptowanie siebie samoocena zjebana .. psychika też .. to koniec świata … i owszem było mi trudno się z tym pogodzić … ALE ..

Uznałam, że nie ma sensu się tym zadręczać .. co się stało to się nie odstanie .. widocznie tak miało być … i zaczęłam działać .. ćwiczyć i mieć na to wyjebane … na tych wszystkich przyjaciół .. czas pokazał komu tak na prawdę na mnie zależy i kto był jest i będzie prawdziwym przyjacielem .. nie ma sensu na odbudowywanie tych fałszywych przyjaźni .. które po pewnym czasie się zerwą .. to tylko kolejne cierpienie . 

ZACZNIJ DZIAŁAĆ !

Oczywiście to jest moje zdanie.. z własnego doświadczenia .. załamałam się .. nie widziałam powodów do radości .. myślałam nad tym wiele .. i doszłam do wniosku że nie warto !

Pokaż innym że się da !

Że się mylą !

A jeżeli nie innym to samej sobie !

Że dasz radę !

Nie poddawaj się !

Ale pamiętaj .. to była moja decyzja .. i tak na prawdę to od ciebie zależy czy będziesz się tym dalej zadręczać .. czy dasz sobie już z tym spokój i zaczniesz odbudowywać relacje .. .. narzekasz , że jesteś za gruba ?
Czas to zmienić ! Każdy jest inny … To od Ciebie zależy co chcesz zrobić ze swoim życiem i jak je przeżyć !

Pamiętaj .. to od Ciebie zależy .

Moje sposoby na przyspieszenie metabolizmu 🔥

1. Picie ciepłej (nie gorącej) wody z cytryną, kurkuma, imbirem, pieprzem i szczypia soli na czczo
2. Jedzenie łyżeczki (lub pół) oleju kokosowego przed śniadaniem (jako jedyny tłuszcz przyspiesza metabolizm i redukuje tkankę tłuszczową)
3. Jedzenie wielu surowych warzyw i owoców
4. Ćwiczenie minimum 30 min dziennie
5. Picie wody ze szczypta soli morskiej / himalajskiej / Kłodawskiej (nie dość, że przyspiesza metabolizm to jeszcze nawadnia - picie zwykłej wody nawadnia tylko w około 30% a reszta “przelatuje” po prostu przez nasz organizm w dodatku wypłukując minerały - i pomaga pozbyć się nadmiaru wody w organizmie)
6. Dbanie o odpowiedni poziom magnezu (kakao, orzechy takie jak migdały czy brazylijskie, zielone warzywa)
7. Picie odpowiednich ziół (lub dodawanie ich do potraw) :
🔸bratek, pokrzywa, mniszek lekarski, lubczyk, cząber, koperek
🔸pomagaj pozbyć się nadmiaru wody
🔸mniszek dodatkowo zapobiega odkładaniu się tkanki tłuszczowej
8. Używanie ostrych przypraw i kurkumy, gdzie tylko się da (potrawy, napoje, koktajle, złote mleko)
9. Zimne prysznice / kąpiele

+ wielu z Was dodało by tutaj jeszcze ochładzanie organizmu, lecz to jest dobre tylko jeśli działamy z ZEWNĄTRZ (czyli zimne kąpiele itp) ale jeśli działamy zimnem od wewnątrz (czyli pijemy zimna wodę, jemy kostki lodu lub zamrożone owoce) to paradoksalnie po jakimś czasie zwolnimy sobie metabolizm. Działa to tak, że jeśli do naszego żołądka trafi coś zimnego to wtedy o wiele trudniej się to trawi i zaburza pracę żołądka nawet na kilka godzin, bo żołądek robi się jakby sparaliżowany na jakiś czas.

Keepin’ It In The Family - one shot

Tytuł: Keepin’ It In The Family

Opis: Na podstawie – „chłopak z mojej uczelni zerwał z dziewczyną, ponieważ zdał sobie sprawę, że jest gejem, a ona ujawniła go przed wszystkimi w jego szkole, ponieważ była wściekła, że z nią zerwał, więc on pieprzył się z jej bratem i to jest najbardziej niedorzeczne gówno, o jakim kiedykolwiek słyszałam”.

Paring: Larry (Louis Tomlinson & Harry Styles)

Autorka: donnycurls

Link do oryginału: archiveofourown.org

Zgoda na tłumaczenie: JEST !!

Od autorki: Dla @bloujobIips . Mam nadzieję, że się spodobało ! (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧

Od tłumaczki: Więc, dzień dobry ! Jest to moje pierwsze (ale najpierwsiejsze brzmi lepiej!) tłumaczenie i mam nadzieję, że nie spieprzyłam tego tak bardzo, jak mi się wydaje xd Ten shot spodobał mi się tak bardzo i nie mogłam przyjąć tego do wiadomości, że nie jest przetłumaczony, więc postanowiłam zadziałać na własną rękę. Mam nadzieję, że ogarniecie co i jak ! I jeśli się wam spodoba, dajcie jakikolwiek znak! (/^▽^)/

Dedykacja od tłumaczki: Kochanym dziewojom: Karolinie aka @xdonutxx oraz Ewelinie aka @xswaggirlxx , które stały się moją inspiracją do tłumaczenia !! A także Kornelii, która zawsze we mnie wierzy …

Ostrzeżenia: treść 18+ !!

///

Z perspektywy czasu, zerwanie ze swoją dziewczyną dokładnie na początku pierwszego semestru (i miesiąc przed ich pierwszą rocznicą) nie było najlepszym pomysłem Louisa, ale jeśli musiałby znosić Eleanor przez jeszcze jeden tydzień dłużej, prawdopodobnie zakończyłby to długim spacerem z końca klifu. Louis wiedział, że musiał to skończyć, kiedy ona zaczęła mówić o przeniesieniu ich związku na następny poziom i rozumiał, że przez “następny poziom” ma na myśli seks i chociaż nawet robili już inne rzeczy, Louis nawet zrobił jej palcówkę raz czy dwa, ale sama myśl o włożeniu jego kutasa gdziekolwiek w pochwę sprawiała Louisa miększym niż marshallow*.

Keep reading

anonymous asked:

Jakas motywacja, sposoby na nauke? Help me

Myślę, że najlepszą motywacją powinno być samokształcenie i zdobywanie wiedzy oraz umiejętności, które pokrywają się z naszymi zainteresowaniami i które moglibyśmy wykorzystać w przyszłości.

Najlepiej prowadzić jakiś kalendarz, dziennik, nawet zwykły zeszyt, w którym można zapisywać i planować cały proces nauki. Dobra organizacja to podstawa, bo jak mamy zaplanowany dzień, to nie zastanawiamy się, co możemy robić, co możemy odłożyć, za co powinniśmy się najpierw zabrać, ale działamy i jesteśmy produktywni na miarę naszych możliwości. I zawsze możemy zaplanować odpoczynek i nie czuć się winnymi, że w danej chwili akurat nic nie robimy.

Pamiętajcie, że jako uczniowie również ponosicie odpowiedzialność za Wasz proces edukacji. Jeśli Wy sami się czegoś nie nauczycie, nikt nie zrobi tego za Was, choćby nie wiadomo jak się starał.

#8876

Wiecie Co często sprawia że cierpimy? To że nie potrafimy pogodzić się z jedną prostą rzeczą. NIC NIE JEST NAM DANE NA ZAWSZE. Tracimy w życiu wiele rzeczy.. przyjaciół, rodziny, miłości.. wszystko. Wiesz czego nie powinieneś wtedy gubić? Głowy. Dam Ci pewną wizualizacje. Wyobraź sobie dziecko, które dostanie od Ciebie wymarzoną zabawkę. Będzie się z niej bardzo Cieszyć, lecz po dwóch dniach zabierzesz mu ją. Spowoduje to u niego wiele łez, i smutku. Tak działamy my wszyscy. Zaś wyobraź sobie że dajesz dziecku zabawkę, ale mówisz że pożyczasz mu ją. Ono się wtedy nią bawi i wykorzystuje czas kiedy ją ma jak najlepiej, a to że mu ją zabierzesz nie jest żadnym zaskoczeniem. Tak właśnie powinniśmy działać my wszyscy. Szczęście nie jest wieczne, bądźmy gotowi na to że kiedyś odejdzie ale cieszmy się nim, całym sobą.

- Moja żona swoim zachowaniem pomogła mi zrealizować wielkie marzenie, jakim było zdobycie Mount Everestu. Jak? No właśnie. Wyobraźmy sobie rozmowę męża z żoną: „Kochanie chcę jechać na Everest, co Ty na to?”. Zwykle przychodzą nam na myśl dwie odpowiedzi: „Chyba zwariowałeś, nigdzie nie pojedziesz!” lub „Zwariowałeś, chyba nie oczekujesz, że się zgodzę, chociaż wiem, że i tak pojedziesz”.
- Co powiedziała Twoja żona?
- Jadę z tobą! I pojechała. Nie mieliśmy wtedy dziecka. Ewelina wiedziała, że chodzę po górach od małego, że pasjonuję się historią podboju Himalajów i Everestu. W ramach mojej aklimatyzacji razem weszliśmy na sześciotysięcznik Lobuche, doszła ze mną również do bazy pod Everestem. Z dwumiesięcznej wyprawy spędziła ze mną 3 tygodnie. Przez to mniej się bała, ponieważ zobaczyła, że działamy profesjonalnie, w efekcie ja byłem silniejszy – bo miałem jej wsparcie.
—  Piotr Cieszewski
#8753

Wiecie Co często sprawia że cierpimy? To że nie potrafimy pogodzić się z jedną prostą rzeczą. NIC NIE JEST NAM DANE NA ZAWSZE. Tracimy w życiu wiele rzeczy.. przyjaciół, rodziny, miłości.. wszystko. Wiesz czego nie powinieneś wtedy gubić? Głowy. Dam Ci pewną wizualizacje. Wyobraź sobie dziecko, które dostanie od Ciebie wymarzoną zabawkę. Będzie się z niej bardzo Cieszyć, lecz po dwóch dniach zabierzesz mu ją. Spowoduje to u niego wiele łez, i smutku. Tak działamy my wszyscy. Zaś wyobraź sobie że dajesz dziecku zabawkę, ale mówisz że pożyczasz mu ją.Zaś wyobraź sobie że dajesz dziecku zabawkę, ale mówisz że tylko ją pożyczasz. Ono bawi się nią wtedy, i wykorzystuje czas kiedy ją ma, a to że mu ją zabierzesz nie jest żadnym zaskoczeniem. Tak właśnie powinniśmy działać my wszyscy. Szczęście nie jest wieczne, bądźmy gotowi na to że kiedyś odejdzie ale cieszmy się nim, całym sobą.

4

To są drugie bębny, które zamontujemy w sali poza Centrum Kulturalnym, żeby uczniowie mogli sobie ćwiczyć popołudniami. Zestaw jest nowiutki, trzeba go było złożyć, bo sprzedają w częściach. Teraz trzeba jeszcze nastroić ;) Niestety wcześniej o. Benek podebrał już stąd statywy do blach do pierwszego zestawu, więc trzeba będzie coś wykombinować. Hi-hat jakiś znaleźliśmy, a do crasha i ride’u będzie trzeba dorobić. Na szczęście mamy od tego ludzi ;)

3.03

Spisywania afrykańskich kawałków ciąg dalszy. Na jedną Mszę przypada ich 20 - nauczyłem się póki co dziesięciu… ;)

Dziś był kolejny dzień pracy tylko z Bauduoinem (bez o. Benka) - i ponownie udało się dogadać po frangielsku ;) Ujawnił się też niestety jeden kłopot: Bauduoin zna trochę inną teorię muzyki niż my w Europie. Np. dla niego dźwięk C# w tonacji D-dur to Si# (gdyby tonacja była C-dur nazwałby go Do#). Pomijam już to, że on wszystkie akordy nazywa na zasadzie Fa#m zamiast F#m, bo okazuje się, że wszyscy Francuzi tak robią (!), ale trochę inaczej też zapisuje nuty… A to on będzie uczył teorii. No zobaczymy - mam nadzieję, że ludzie załapią o co chodzi.

Natomiast jak on gra na basie! To sobie nie wyobrażacie :) No zasuwa tak że hej i klimat taki, że gdyby przyjechał do nas, na pewno zrobiłby karierę!