czymkolwiek

ej w ogole sprzedam wam informacje warta miliony (zaoszczędzone) - najelpszy papier do rysowania (akwarelami w sensie, ale ogolnie tez) to włoski FABRIANO -najtaniej do kupienia w wersji polskich bloków gamma gamma, akurat teraz mam o gramaturze 120, ale 90 też się sprawdzał i mam słowo “accademia” to chyba znaczy, że jest trochę żółtawy??? nie wiem, biały też miałam i był spoks; anyway macie 100 kartek a5 za jakies 7zl, doplacicie piataka i juz macie wersje A4 szok

w skepie powiedzą wam: “ale to kartki do pasteli, do akwareli musisz kupić ten o gramaturze 50kg/m^2, 20zł/kartka xDD” BULSZIT, najbardziej wiejski fabriano super się sprawdza z czymkolwiek mokrym i nie wsysa za bardzo wody - przez co można zmazywać wodą to co sie narysowało (magia), nie polecam do markerów though, do markerów polecam kartki do markerów (jeszcze nie znalazłam taniej wersji, więc nie używam w ogóle)

cos mi sie wydaje ze juz o tym pisalam??? no nic to macie info jeszcze raz

Są takie miejsca, gdzie rzeczy zaczynają się i kończą, i wiemy doskonale, że gdzie indziej to nie miało prawa ulec destrukcji.
Chodzę o 10 rano do knajpy, gdzie się poznaliśmy. Gdzie zaczęło się, czymkolwiek było, to co stało się między nami. I gdzie to wszystko się rozpadło na drobne cząstki, jak ta wybita w drzwiach szyba.
Nie wiem czy można jeszcze mówić o czymkolwiek, ale strasznie się skomplikowało. W sumie się skończyło, ale w bardzo pokręcony sposób.
Cześć.

Cześć kochani, jak chcecie pogadać, o czymkolwiek, poznać mnie lub po prostu popisać o bzdurach… To tutaj macie moje gg 50311778, mam w skrzynce trochę pytań o kontakt ze mną, także proszę. ZAWESZE odpisuje, po prostu napiszcie. Czekam :)

Poranek

Budzisz się. Patrzysz na ścianę i pewna informacja napisana na niej wgniata Cię w łóżko jeszcze bardziej. Masz siłę by wstać, ale nie masz siły żeby zacząć dzień. Pościel Cię gryzie, a pot zlepia Twoje ciało z koszulką. Chcesz od tego uciec, podbiec do okna i wpuścić do pokoju światło. Jednak coś Cię przygniata to ból, który umiejscowił się w klatce piersiowej. Wysyła impulsy nerwowe do mózgu, ten je przetwarza i nagle powstaje idea: Wziąć wszystkie tabletki i zapić je czymkolwiek. Jechać na sygnale, obudzić się w szpitalnym łóżku bez boleści, bez nich w sobie. Drzwi jednak się otwierają, wstajesz, podchodzisz do okna. Włączasz życie i mówisz sobie, że jutro już pozwolisz sobie nie wstać.     Śmierć to ekskluzywny towar.

Zatrzymałam się
Gdzieś pomiędzy obojętnością a pragnieniem
Pękła lina po której szłam
Tylko nie wiem w którym miejscu

Sama nie wiem już
Czy wstydzę się miłości
Czy może to wcale nie była miłość
I wstydzę się że nie była

Trudno określić
Czy mi zależy na czymkolwiek związanym z Tobą
Zerem przecież jesteś
A kiedyś byłeś nieskończony

Powiedzieć trudno
Czego szukam
Czegoś na pewno
Bo dalej czuję niesmak po tamtych dniach

Ale wiem
Że jak miłość przyjdzie
Nie obronie się
Bo niesmak jest tak słodki

Zaplotłam we włosy słońce od rana...

            Dzisiejszy poranek;

~kolejna depresyjna pobudka, tym razem z powodu, że nie odpisał ‘dobranoc’

~śniadanie (dobre, poza tym, że od jakiegoś miesiąca nie masz ochoty jeść, żołądek ściska się z rozpaczy po utracie uczucia, które Was łączyło, każdym przełkniętym ‘posiłkiem’ dławisz się bardziej niż czymkolwiek innym i tego rodzaju sprawy)

~półtorej godziny płaczu + dołująca Muzyka

~kolej na wyjście do szkoły, czyli innymi słowy nadzieja na to, że może jednak będzie to dobry dzień

~kij z apelem, siedzicie razem w pustym zakątku szkoły, gadacie, jesteś mega szczęśliwa, trzyma Cię za rękę te 10 najpiękniejszych sekund, obejmuje Cię na 30 jeszcze piękniejszych, po czym koniec radości, zostają wspomnienia, bo trzeba się stamtąd ruszyć

~kolejne lekcje, podczas których z Nim piszesz

~pytasz: “Kochasz mn ?”

~odpowiedź przecząca

~do godziny 18 w domu rozpacz i ciągła chęć tego przejechania po sobie żyletką, tylko kilka razy…

~pomoc Waszej wspólnej przyjaciółki

~przed wyjściem z domu dostajesz od Niego smsa z przeprosinami

~uczucie, że los się do Ciebie uśmiechnął

~tak, masz rację, tylko się z Ciebie śmiał

~ i punkt z tego momentu czyli - Ty idiotko, dalej siedzisz, pogłębiasz się w depresji i czekasz aż On do Ciebie napisze?

.

.

.

ja też właśnie to robię :c


     ps.

Najlepsze jest to, że za nic nie możesz Go obwiniać, bo właśnie NIC nie zrobił.. On nie wie, ile znaczy dla Ciebie jeden sms, snap czy wiadomość na fb od Niego. Nie wie też, jak bardzo cierpisz, gdy nie napisze nic… :C

isxkyungsoo asked:

Bobek, jadłeś już śniadanie?

Nie. Nie miałem czasu, w sumie zaraz idę jeść mój pierwszy posiłek.. Nawet chleba nie mam, tylko zupkę chińską….. najem się czymkolwiek. 

“Nie wiem czy można jeszcze mówić o czymkolwiek, ale strasznie się skomplikowało. W sumie się skończyło, ale w bardzo pokręcony sposób.”                                                                                                                                          
Weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź
I stój tam ze mną, aż się zmęczę i spadnę
Prowadź gdzie chcesz jestem gotów na cokolwiek
Możesz mnie mieć więc mnie weź nie martw się o mnie
Za darmo możesz mnie zachować lub zapomnieć
Bierz co chcesz z czymkolwiek będzie Ci wygodnie.

to bardzo niezdrowe żywić się nadzieją
dietetycy nie uwzględnili tego w swoich jadłospisach
lekarze też nic nie mówią na ten temat
ale nadzieja to najgorsza z trucizn, naprawdę

można wypełnić swoje pięć posiłków
miłością nienawiścią obojętnością
czymkolwiek
wszystkim
i nic nie będzie tak niezdrowe
jak nadzieja

cuteirishsunshine asked:

No to ustny polski i tym samym cała matura już za mną uff... Faktycznie nie było źle, nerwów prawie w ogóle, komisja bardzo miła tylko kurka temat mi nie przypasował :/ Już miałam stracha, że się nie uda, ale jest 45% :) To nic przy twoim 100% ;p

a na mnie jeszcze ustny angielski czeka, ech. 

no widzisz, mówiłam. gratuluję! to i tak sukces, skoro mówisz, że temat był beznadziejny, dobrze ci poszło! (: dla mnie najgorszą obawą były tematy o języku, reklamach itp. nie lubię o tym mówić. niby tematy dobrze nam znane, zapożyczenia, trendy w mowie i takie tam, ale jednak niekoniecznie by mi się uśmiechało o tym mówić. trudno się tu w czymkolwiek wykazać. trzeba byłoby tak 10 minut przegadać o tym, co każdy i tak wie. a wszystkie te tematy z tej grupki są dosyć podobne, nudne.

a co do tych procentów. to i tak nic, i tak nic. żeby nam się to chociaż punktowało podczas rekrutacji na studia… a tak można mieć tylko satysfakcję i w sumie żadnych innych korzyści z części ustnej matury. (:

Samotność bliska naszym sercom

Każdy z nas kiedyś czuł się samotny. Nie ważne z jakiej przyczyny. 

Różnie to bywa w dzisiejszych czasach. To chłopak, to koleżanki, to rodzice…

Wiele osób (w tym i ja) czuje się samotna, mimo, że otacza je kilkoro znajomych, rodzina. 

Lecz nie tylko obecność wystarczy. Jesteśmy ludźmi, nam potrzebne jest coś więcej. Potrzebujemy wsparcia, czułości…

JAK SOBIE Z TYM RADZIĆ ?

- rozmawiaj ! Rozmowa pomaga. Nie musisz rozmawiać na temat twego samopoczucia. Możesz rozmawiać o pasjach, idolach, muzyce… o czymkolwiek i z kimkolwiek !

- pisz pamiętnik, załóż bloga ! Dzielenie się przemyśleniami z samym sobą na kartce bądź na blogu sprawi, że ulży ci na sercu. Wyrzucisz z siebie złe myśli.

- posłuchaj muzyki, śpiewaj swoje ulubione piosenki ! Zamknij się w pokoju, włącz muzyczkę i podśpiewuj do ulubionej piosenki. Będzie ci weselej ;)

Ty też czujesz się samotny/samotna ? Napisz, jak sobie z tym radzisz ! Jeśli nie wiesz jak sobie z tym radzić - napisz do mnie ! :) postaram się pomóc Ci jak najlepiej potrafię ! 

Miłego dnia/wieczoru xxx

Dzień 41.              24.04.2015

Zakupy i pieczenie. Ułuda dnia odpoczynku.

——–22——–

Najbardziej podstępny jest strach przed nieznanym. Najgorsze jest uczucie “nie wiem”. Niezidentyfikowane i niezlokalizowane. Jakby skóra oblewała się zimnym potem od wewnątrz. Jakby czaszka mrowiła. Niemożność uchwycenia żadnej myśli, skocentrowania się na czymkolwiek. Myślisz, że jesteś blisko, by dosięgnąć zrozumienia, ale w jednej sekundzie to ucieka. Spraw jest tak wiele, że nie masz siły myśleć o żadnej z nich. Choćby tylko myśleć…

is-irene asked:

Dobry wieczór. Mimo, ze jest środek nocy to jeszcze nie jest za późno by Ciebie przywitać. Baw się dobrze, ucz się i... jakbyś potrzebował pomocy to możesz na mnie polegać.

Dobry wieczór, w sumie to dobranoc również tu pasuje, biorąc pod uwagę porę. To naprawdę miłe powitanie i kiedyś na pewno zwrócę się do Ciebie z czymkolwiek.