co o

#1868

Szukam człowieka. Kogoś, kto myśli, czuje, i rozumie drugą osobę. Kogoś, kto kocha ludzi, choć wielu z nich go wcześniej zraniło. Człowieka, którego oczy lśnią na widok tego, co kocha, podczas rozmowy o tym, co go fascynuje. Szukam kogoś, kto pokaże mi nowe strony życia, kto będzie w stanie mi zaufać i przed kim bedę mogła otworzyć moje serce. Wiem, że na świecie jest coraz więcej ludzi… Choć coraz mniej człowieka. Szukam go. Pełnego ludzkich słabości i uczuć. Kogoś, kto będzie.

noemiiloveyou  asked:

Chi o cos'è la tua ispirazione?

Io.
Io sono la mia ispirazione.
Scusate se sembra una frase egocentrica, ma non voglio che qualcuno andandosene via si porti con sè l'unica cosa che mi rende libera: la scrittura.

#10558

W każdą relacje wkładam 100% serca…niestety obrywam za to. Staram się być dla drugiej osoby zawsze i o każdej porze dnia. Poznalam dziewczyne, z którą zaczęłam sie troche zadawać, gdy inna kolezanka mnie zostawila. Polubiłam Ją bardzo..mój błąd. Uwazalam, ze jest osobą, która nigdy nie odejdzie. We wtorek napisalam Jej, ze sie boje, ze tez mnie zostawi i znajdzie sb nowego ziomka. Powiedziala, ze mam byc spokojna, ze tak nie zrobi. Fajnie co nie? W srode przychodze do szkoly i nagle juz ze mną nie rozmawia. Myslalam, ze to chwilowy foch. Tego dnia chcialam sb coą zrobic. Nie mialam odwagi. Napisalam do Niej zwyczajnie ,,co tam’’ i dostałam odpowuedz ,,ty jeszcze masz czelnośc pisac do mnie co tam’’. Nie kumałam o co chodzi. Nie miałam sobie nic do zarzucenia. W pt się odważyłam zapytać przez fb o co chodzi. Zaskoczyla mnie odpowiedz. Napisala, że pierdole coś na Nią i na Jej znajomych. Jestem psychiczna, zachowuje sie jakbym byla jej matką itp. Zaczęla mi pisać, że jak bd miala ryj obity to nie bedzie jej wina. Wiecie co najlepsze? Nigdy odkąd sie z Nią zadawałam nie powiedziałam o Niej źle nikomu. W środe zrobiła mi awanture w szkole dwa razy o nic. Przyszła się ciskać, ze jak uslyszy jeszcze raz ze na nią gadam to mi przyjebie. Napisalam Jej w tamtym tyg, żeby najpierw się zastanowila czy ja wgl rozmawiam z tymi osobami, które Jej donoszą, że na Nia pierdole. Nwm kto to wymysla. Jak mówie to mówie dobrze. Nie umiem sie z kims zadawac i mu za plecami dupe obrabiac. Wczoraj miałam sie zabic. Nie zrobilam tego. Wiecie co najgorsze? Przywiązałam się do tej dziewczyny. Zrobiłabym dla Niej wszystko jak dla każdej innej osoby, z którą bylam blisko. W zamian słysze, ze jestem pojebana itp. Nie ma nic gorszego niż znajomość z nie wlasciwą osobą. Ja nawet bym nie uwierzyła, gdyby ktoś mi pow, xe Ona na mbie gada, a Ona uwierxyła. Ta znajomosc to pomyłka, a ja po tym rozpaczam. Brawo za moją głupote

Do końca roku zostało trzydzieści dni. To dobry czas, żeby pomyśleć o wszystkim, co się zdarzyło w tym roku i o tym, co być może zdarzy się w przyszłym.
#10525

W szkole otaczają mnie fałszywe osoby, mam parę osób z którymi mam dobry kontakt i z nimi rozmawiam. Nikt mnie nie wyzywa, ale czuje się gorsza i wyobcowana przez co biorą mnie chyba za dziwaczkę. Do tego zakochałam się w chłopaku którego znam od dawna ale nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy. Nawet kiedy była szansa zachowywaliśmy się jakby nas nie było. Chciałabym wiedzieć co on naprawdę o mnie myśli, bo ja widzę że on naprawdę jest dobrą osobą.

Miał w sobie coś, co nie pozwalało o nim zapomnieć, jakąś popierdoloną mutację w genotypie, substancję w żyłach, która zapieczętowała moje serce tak, że żaden cudzy klucz do niego nie pasował.
—  Charlotte Nieszyn Jasińska
#10537

Nie płaczę, dlatego, że wszystko zepsułam, ani dlatego, że postanowiłaś zakończyć to, o co tak się starałam. Zraniłam Cię i wiem, że miałaś prawo robić co chcesz, zawsze szanowałam Twoje decyzje mimo, że się z nimi nie zgadzałam. Płaczę dlatego, że on może nie dbać wystarczająco o mój najdroższy skarb. Ty wiesz, że to o Tobie, a jeśli zapytasz i tak wszystkiego się wyprę. Jak zwyke…