budowa

Ja w sukience, On w dresach. Ja samotna z pogniecionym sercem po ostatnim czasie, On w związku. Ja z masą słów na ustach, On słuchający mnie z uśmiechem. Chłodno, trochę rapu, ręka muskająca się o rękę. Rozmowy o niczym, o wszystkim, o przeszłości, o nas. Niepoprawni, ze świadomością, że mieliśmy się jeszcze za mało. Mając zupełnie różne światy i mając już dla kogo się starać, potencjalnie dla kogo żyć. Nie; trzeba było namieszać. Trzeba było wszystko spieprzyć i budować na nowo, inaczej. Zranić, zerwać, zakończyć, patrzeć na ból i odbierać żal. Szczerze? Najlepsze, co mogliśmy zrobić.
Najbardziej boję się, że stanę się taka jak wszyscy. Typowa, polska rodzina. Wesele tradycyjne i nudne, mieszkanie albo budowa domu w kreskę, dziecko albo może dwoje, telewizor na ścianie a na obiad schabowy. Każde święta spędzone z rodziną, przy stole, bez ruchu i entuzjazmu, ale koniecznie z alkoholem. Dyskusje o polityce, ale brak zaangażowania w poważne sprawy. Życie od weekendu do weekendu spędzanego na zakupach w galerii, sprzątaniu, narzekaniu. Wyjście do kina albo restauracji raz na rok, jedynie przy specjalnej okazji. (…)
—  Doubleespresso

Bezsensu
Całe życie jest bezsensu…
No bo po co żyjemy
Żeby cierpieć?
Żeby zdobywać rzecz które i tak potem pójdą się jebać?
Żeby rywalizować?
Żeby krzywdzić?
Żeby kochać?
Co nam to da?
Potem i tak nic nie ma…
Umierasz.
Opłakują cię.
Lub i nie.
Trafiasz kilka metrów pod ziemie.
I co ?
I po co ci wyrażenia algebraiczne?
I po co ci budowa układu krążenia?
I po co ci wiedzą jak pisać opowiadanie?
Skoro i tak już cię nie ma…
Skoro i tak przyjdzie moment kiedy nie będzie żył nikt kto cię pamięta.
Skoro i tak nic nie możesz zrobić
Po co ci to wszystko?
Po co ci te wszystkie kłótnie?
Po co ci te wszystkie nerwy?
Po co ci te wszystkie wyzwiska?
Ładne ubrania, kosmetyki, zdjęcia?
Nie lepiej skończyć to teraz?
Wyjść przed zakończeniem spektaklu?
Skoro i tak kiedyś to wszystko nie będzie miało znaczenia…
Odpowiedź jest prosta:
NIE

A teraz posłuchaj mnie uważnie…
Może to i wszystko prawda…
Może rzeczywiście wszystkie te rzeczy kiedyś stracą znaczenie i wartość..
Ale właśnie dlatego powinniśmy żyć chwilą…
Cieszyć się z małych rzeczy.
Sprawiać radość innym
A nie smutek
Nie cierpienie
Powinniśmy dawać szczęście
A nie agresję
Nie przykre słowa
Na świecie i tak już jest dużo przemocy i smutku…
Ale to już wiesz
Codzień stwierdzasz że to życie jest bezsensu…
Więc skoro tak bardzo na to narzekamy to czemu się do tego przyczyniamy?
Czemu sami to tworzymy…
Robimy…
Stosujemy…
Skoro wiemy że to jest złe?
Skoro wiemy że przez nas ktoś cierpi,
Ktoś płacze, smuci się…
Nie ważne jest że kiedyś umrzemy…
To będzie kiedyś,a ważne jest teraz
Ważne jest to aby przed naszym odejściem,
Uczynić coś dobrego
Abyśmy każdą sekundę przed naszą śmiercią wypełnili szczęściem i spokojem.
I tego właśnie wam życzę
I nie ważne że nie mam jakiejś konkretnej okazji.
Nie potrzebuje jej.
Po prostu chcę wam tego życzyć
Abyście dobrze wykorzystali swój czas…
I jeszcze jedno…
Nie żałujcie niczego…
Bo bez tych złych rzeczy…
Możliwe że nie było by i tych dobrych…
Tych na których wam zależy…
Doceniajcie życie
Macie jedno jedyne
Którym kierujecie sami
Mimo tego że czasem zdaje wam się że ktoś robi to za was…
To wszystko i tak zależy od was samych …
Nie dajcie się oszukać…
I najważniejsze
Nie poddawaj cię się….
Dobranoc 💗🌈

—  Moje
Mądrość drzemie w szczegółach

Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin

Pijany robotnik tą samą pracę w 7 dni i 8 godzin.

Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster nadzorujący.

Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu monopolowego jest 13 minut biegiem.

Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny.

Zadanie matematyczne na bezsenne, zimowe noce (o ile istnieje możliwość rozwiązania).

youtube

Balet koparek