bo po

Co mnie wkurwia? To, że wszyscy wokół widzą we mnie tylko śmieszka, zawsze uśmiechniętą dziewczynę. Ogłaszam wszem i wobec: Tak, mam setki problemów i często płaczę, chociaż staram się być twarda jak skała, ale i tak wolę się uśmiechać, bo po co mam się użalać nad sobą przy wszystkich?! Zrozumcie, że najwięcej uśmiechają się Ci, którzy wiele przeszli.
—  Złote Myśli 
Ja potrzebuję tylko troszkę szczęścia, nie musi być dużo, troszeczkę. Tak żeby obudzić się przy kimś, kto mnie kocha i móc stwierdzić, że jestem szczęśliwa. Tak po prostu. Bo mnie kocha, bo jest, bo chce być i nie odejdzie
—  Mr G
Jest kilka prostych zasad. Niby prostych, chociaż tak naprawdę, to trzeba sobie je wziąć głęboko do serca, aby się udało. A te zasady prowadzą do lepszego życia:
1. Nigdy nie brnij w coś, co Cię niszczy - jeśli przynosi to więcej bólu niż radości, odpuść.
2. Jeśli ta druga osoba Cię olewa totalnie, daje Ci do zrozumienia, że nie chce mieć z Tobą już nic wspólnego, odwróć się i odejdź - nic nie zniszczy Cię bardziej, niż pozostawanie przy takiej osobie i dalsze błagania.
3. Zrozum, że osoba, w której jesteś teraz nieziemsko zakochany/a, nie musi być wcale tą osobą, która jest Ci pisana - nie bój się, gdy będzie między wami źle, nie myśl o tym, że już nikogo innego pewnie sobie nie znajdziesz, bo to nieprawda!
4. Po stracie kogoś bliskiego, otwórz się do ludzi i poszukaj kogoś, kto pomoże Ci tę stratę przecierpieć - drugi człowiek zawsze jest najlepszym lekarstwem.
5. Doceniaj piękno świata i rozglądaj się czasem, podziwiaj - popatrz teraz na niebo. Piękne i niezwykłe, prawda?
6. Pomagaj ludziom i rób dobre uczynki. Pamiętaj - dobro zawsze wraca.
—  cytatyv
Nie dotykaj mnie jeszcze przez chwilę, bo zapomniałam, jak się zachowywać, gdy czuję Twoje dłonie na sobie. Poczekaj jeszcze chwilę, bo ja nie wiem, czy wciąż tak płonę. Nie dotykaj, proszę, daj mi minutę, tak długo Cię tutaj nie było, że nie wiem, co poczuję. Zostaw mnie na chwilę samą, błagam, muszę uporządkować serce, bo ja pamiętam, jak po Twoim odejściu umierałam w męce. Odejdź ode mnie, nie dotykaj, bo ja czuję, że ten dotyk zaboli. Na zbyt długo mnie opuściłeś, żebym pozwoliła Ci to tak po prostu zrobić.
—  cytatyv
Pamiętasz Nasze pierwsze spotkanie?
Pamiętasz jak nie wiedziałem o czym z Tobą rozmawiać?
Jak chodziliśmy razem godzinami i rozmawialiśmy o wszystkim?
Pamiętasz jak pierwszy raz mnie pocałowałaś?
Pamiętasz jak napisałem, że Cię kocham po pijaku, bo nie miałem odwagi?
Pamiętasz jak nie mogłaś spać przez 2 dni kiedy nie wiedziałaś gdzie jestem?
Pamiętasz jak bałem się zapytać czy chcesz ze mną być i siedzieliśmy w ciszy ponad godzinę?
Pamiętasz wszystkie wspólne zdjęcia?
Pamiętasz jak całe dnie leżeliśmy przytuleni i nie musieliśmy nic mówić?
Pamiętasz jak całowaliśmy się po kilka godzin?
Pamiętasz jak wyznałaś mi miłość w wigilie?
Pamiętasz jak nie mieliśmy nic prócz siebie?
Pamiętasz jak mówiłaś, ze nie pamiętasz kiedy byłaś taka szczęśliwa? Pamiętasz pierwsze kłótnie, które po chwili się kończyły?
Pamiętasz plany o wspólnym domu, kocie, wspólnym życiu?
Pamiętasz jak mnie karmiłaś i cały czas dbałaś żebym nie był głodny?
Pamiętasz pierwsze namiętności, to zakłopotanie i Naszą wstydliwość?
Pamiętasz szczere rozmowy i to zaufanie, mówienie sobie wszystkiego?
Pamiętasz jak miałaś doła w swoje urodziny i nie chciałaś żebym przyszedł, a ja przyszedłem z wielkim bukietem róż?
Pamiętasz jak się pogubiłem i popełniałem błędy, a Ty zawsze wybaczałaś?
Pamiętasz dalej mój zapach?
Pamiętasz smak ust?
Pamiętasz szczęście w moich oczach?
Pamiętasz dotyk?
Pamiętasz miłość?
Pamiętasz? Pamiętasz to wszystko?
Ja pamiętam każdą chwilę razem. I nigdy nie zapomnę. Zawiodłem, zjebalem wszystko. Kocham Cię. Bardzo. Na zawsze. Tęsknie za Tobą. Wróć do mnie, moje szczęście…
—  Dzień #37
Lubię przebywać w twoim towarzystwie. Taka jest prawda. Nie zostawię cię. Zabrałbym cię ze sobą, nawet gdybyś była do bólu upierdliwa, bo tak po prostu należałoby postąpić. Okazało się jednak, że jesteś sympatyczna oraz interesująca i choć jest mi przykro z powodu tego, co cię spotkało, cieszę się, że mamy przynajmniej siebie.
—  Becca Fitzpatrick
Wychodzę z założenia, że w życiu trzeba robić to, co nam sprawia radość. Zbyt wielu ludzi robi rzeczy, których tak naprawdę nie lubi czy nawet nie znosi, mając wiecznie nadzieję, że nadejdą te lepsze czasy. Ale one często nie nadchodzą, prawda? Czy warto budować wielki dom przez pół życia, by mieszkać w nim rok, dwa? Gdzie jest sens w wykonywaniu pracy, której się nienawidzi, po to, bo może kiedyś, coś? Jaki wreszcie cel w udawaniu przez całe życie kogoś, kim się nie jest, byle tylko spodobać się otoczeniu? Ja czegoś takiego zupełnie nie rozumiem.
—  “Przemytnik cudu” Jakub Małecki
🍃🌱 follow spree 🌱🍃

Ok its time to find new blogs again I swear I’ve made so many of these but I can’t be bothered finding my old posts so please like or reblog (reblogs checked first) if you post mainly the following:

- plants, flowers, gardens, outdoors
- crystals
- animals
- minimalism
- vegan stuff
- body positivity
- positivity in general
- general spirituality
- mental health stuff like recovery inspo, tips, awareness posts, etc

Bonus points if you post original content of the things mentioned above!
Also feel free to follow me if you like the sorta stuff mentioned above and we can be cute mutuals 😚🍃

Spam blogs will be blocked ✌

I piszę to do Ciebie, bo nie wiem co mam już ze sobą zrobić,
o czym myśleć, za czym tęsknić.
I piszę to do Ciebie, bo wysycham jak kwiat,
który już dawno zapomniał jak to jest gdy ktoś dba o kogoś.
I piszę to do Ciebie, bo brakuje mi tego wszystkiego,
co miało miejsce przedtem. 
I piszę to do Ciebie, bo kocham i tęsknię.
Za tobą i sobą w tamtych chwilach.
I piszę to do Ciebie, bo nie śpię w nocy i myślę, myślę przez cały ten czas zbyt wiele myślę, zbyt wiele analizuję, rozdrapuję. 
I piszę to do Ciebie, bo moje serce już nie wytrzymuje tych jednakich uderzeń, bo nie potrafię już normalnie funkcjonować.
I piszę to do Ciebie, bo wracam co dzień po więcej, choć nic już nie zostało z nas.
I piszę to do Ciebie, bo martwię się i przejmuję. 
I piszę to do Ciebie, z miłości po raz ostatni.
I piszę to do Ciebie.
Piszę po raz ostatni.
—  ostatnia wiadomość / b