aktorzy

Widział tych uczniów – młode dziewczęta i chłopcy w mundurkach, wychowywani w ścisłym rygorze i dyscyplinie – wyglądali jak aktorzy w przedstawieniu, a ściślej mówiąc: w farsie.
Czy to była wolność? Gdzie przebiegała granica między dobrym wychowaniem a podporządkowaniem?
—  Wszechświaty. Pamięć – Leonardo Patrignani  

Mam 189 cm wzrostu i to jest akurat spory atut w tym zawodzie. Szczególnie w teatrze. Dobrze mnie widać nawet z ostatniego rzędu. W Polsce panuje taki stereotyp – niski i charakterystyczny. A jeżeli aktor jest wysoki i przystojny, to dla niektórych reżyserów może być zbyt banalne. W USA niemal wszyscy dobrzy aktorzy potrafią być i przystojni, i brzydcy jednocześnie. Jak choćby Ryan Gosling w „Blue Valentine”. Dlaczego w Polsce tak się nie da? Teraz przydałby mi się film o chuliganach. Mógłbym ogolić się na łyso i trochę „przypakować”.

Wywiad dla Gali (x)