XX century

Drgające wiosny tętno...

Drgające wiosny tętno
pragnienie we mnie budzi,
usłyszeć pieśń namiętną
nie słów, lecz żywych ludzi.

W tej pieśni, którą skrycie
w marzeniach wiosny roję,
splatałoby wciąż życie
w rym nowy ludzi dwoje.

W harmonii dusz magicznie
rozkoszy rytm przesłodki
kołysałby muzycznie
i serca wiązał w zwrotki.

Z przestrzeni by odległej
na jedno ócz zaklęcie
ku sobie serca biegły
w miłości wniebowzięcie.

Całunków tam dwuwiersze
wionęłyby w zawody
w dal, w kręgi coraz szersze
rozkoszy i swobody.

I byłaby radosna
ta pieśń nad błękitami,
bo grałaby ją wiosna
sercami i kwiatami.

I drżałaby w błękicie,
jak rannych zórz czerwoność,
a grałoby ją życie
i wiosna w nieskończoność.

Edward Leszczyński

List do ludożerców

Kochani ludożercy
nie patrzcie wilkiem
na człowieka
który pyta o wolne miejsce
w przedziale kolejowym 

zrozumcie
inni ludzie też mają
dwie nogi i siedzenie 

kochani ludożercy
poczekajcie chwilę
nie depczcie słabszych
nie zgrzytajcie zębami 

zrozumcie
ludzi jest dużo będzie jeszcze
więcej więc posuńcie się trochę
ustąpcie
kochani ludożercy
nie wykupujcie wszystkich
świec sznurowadeł i makaronu
nie mówcie odwróceni tyłem:
ja mnie mój moje
mój żołądek mój włos
mój odcisk moje spodnie
moja żona moje dzieci
moje zdanie 

Kochani ludożercy
Nie zjadajmy się Dobrze
bo nie zmartwychwstaniemy
Naprawdę

Tadeusz Różewicz
Zbiór “Formy”, 1958

flickr

Canada. Two women show their uncovered legs for the first time in history in Toronto, 1937 by Miguel Catalan

Kiedy umrę kochanie...

kiedy umrę kochanie
gdy się ze słońcem rozstanę
i będę długim przedmiotem raczej smutnym

czy mnie wtedy przygarniesz
ramionami ogarniesz
i naprawisz co popsuł los okrutny

często myślę o tobie
często piszę do ciebie
głupie listy - w nich miłość i uśmiech

potem w piecu je chowam
płomień skacze po słowach
nim spokojnie w popiele nie uśnie

patrząc w płomień kochanie
myślę - co się też stanie
z moim sercem miłości głodnym

a ty nie pozwól przecież
żebym umarła w świecie
który ciemny jest i kolor jest chłodny

Halina Poświatowska

flickr

Kizette en Rose, 1926 // by Tamara de Lempicka by Miguel Catalan

Tamara Łempicka, commonly known as Tamara de Lempicka (16 May 1898 – 18 March 1980), was a Polish Art Deco painter and “the first woman artist to be a glamour star”.

flickr

CEYLAN VASE, designed 1924, yellow, wheel-engraved R. LALIQUE FRANCE by Miguel Catalan

Zjawy

Dymy pachnące jak kolumny nieba
nad drzew siwieniem wysoko, wysoko,
i w niewidzialnym odbicie potoku.
Czyśmy tak tylko zamyśleni w Bogu,
czy nas już nie ma?

To wszystko jesień. Wszystko znów ominie.
Ciało i popiół, i smutek ten sam,
i cisza wielka stoi na głębinie,
nienasycony, ciemny dzban.

Wiem: to te same kołowroty sklepień
huczą u świateł wysoko, wysoko,
kule ogniste i znaki na niebie,
te same idą posągi obłoków.

A ja tam w dole jestem człowiek jeno,
ja nie poznaję jesieni i rzek,
spięty krokami z bolesną ziemią,
ledwie przeczuwam daleki brzeg.

A ja tam w dole łaknę i konam,
Śmierć na mnie ciężka. Burza schylona,
mknie po mnie górą. Leżę bez dna.

A ja tam w dole łaknę i oczy
tylko mi ciążą, grozą spełnione,
i tyle serc się przeze mnie toczy,
wszystkie spalone.

Są tylko te skinienia, które czas przemilczą,
skrzydeł trzepot czy rąk, czy gwiazd?
Widzę we mgłach na nowo wędrujący las
i noc tajemną, wilczą.

Staję u okna. Okno — zwierciadło,
ziemię odbije wysoko, wysoko,
i to, co w ciemność kamieniem spadło,
spojrzy mi w pamięć jak światła oko.

Drzewa otworzą się — bramy śpiewne.
Natchnie mnie liści gorzki zapach.
Przyjdą zwierzęta — mruczące ciepło —
na cichych łapach.

Knieje odwiną po liściu z purpury,
aż do jeziora mrocznego dna,
nad jeziorami postawią góry
te dłonie czyste jak ze szkła.

Będę rozmawiał z niedźwiedziem złotym
pod śliw ciężarem, pod jabłoniami
i tak się wolno zamkną gałęzie
i świat za nami.

I tak zostanę liści pełny
pośród kaskady lasów i zwierząt,
płynący rzeką ze złotej wełny.

Wtedy jest cisza. Nim czas nie uderzy,
nim nie przewali się burza ślepa
i ciemny łoskot, i chrzęst żelaza,
a zapomnianym daleko od nieba
czarny włos śmierci porośnie na twarzach.

Krzysztof Kamil Baczyński
18 X 1942

flickr

Portrait of O. M. Nesterova, the artist’s daughter, 1905 // by Mikhail Nesterov by Miguel Catalan

Mikhail Nesterov was a Russian and Soviet painter; associated with the Peredvizhniki and Mir Iskusstva. He was one of the first exponents of Symbolist art in Russia. Born: 31 May 1862; Ufa, Russian Federation. Died: 18 October 1942; Moscow, Russian Federation.