OM&M

2

the best family in the marvel universe tbhhh

Mała, Ty przecież nie chciałaś zbyt wiele. Marzyłaś o zakochanym spojrzeniu, prostych obietnicach i drobnych gestach. Chciałaś tylko wspólnych spojrzeń, codziennych rozmów i jego oddechu tuż obok, gdy zasypiałaś. Mówiłaś otwarcie jak łatwo można Cię uszczęśliwić czynami tak niewielkimi, że prawie można by ich nie dostrzec i kochałaś, kochałaś każdą cząstką swojego ciała i każdą myślą o tym, jak uszczęśliwić człowieka, którego szczęście było twoim szczęściem. Osoby, która kocha, nigdy by takie marzenia nie przerosły ani nie wystraszyły, ale byłyby dla niej równie naturalne jak oddychanie.
Dla Ciebie przecież były, prawda?
Dla niego nie.