25 05

Inktober 025: I’m sorry, Kaiba, this is an unworthy birthday gift…

Tools: Copic Multiliner (0.05, 0.25), Copic Opaque White, Copic Markers (N2, N4), Pentel Pocket Brush Pen, Pentel Aquash Water Brush Pen (light black), Sakura Gelly Roll (white)

flickr

Lenin 25.05.1919 by Olga
Via Flickr:
В. И. Ленин произносит речь перед полками Всевобуча на Красной площади. Москва, 25 мая 1919 г.

30.12.2016 05:25

Znów nie mogę zasnąć.
Ja już nie śpię bo nie mogę, czy nie śpię bo nie chce.
Ostatnio w mojej głowę dzieją się dziwne rzeczy, sam nie wiem czego chcę.
Mam to, co wielu ludzi by chciało, jestem lubiany, popularny, mam wielu znajomych, nie żyje w ubóstwie. Nie pasuje do tego miejsca, nikt by nie powiedział, że ja mam jakiekolwiek uczucia. Gdy masz z kim pić, ale nie masz z kim pogadać, czasem czujesz się gorzej niż jakbyś był sam. Są ludzie których potrafię nazwać przyjaciółmi. Ta nie wielka ilość osób z którymi rozmawiam rzadko, ale mogę porozmawiać szczerze. Gdy twoje otoczenie to ludzie których szczerze chuj obchodzi co czujesz, ale są, bo są i tyle. Czujesz się dziwnie, nawet bardzo. Określenie moich problemów jako bezsensowne i życiowe mądrości typu “inni mają gorzej” w pełni rozumiem i sam tak uważam. Mam tylko cichą nadzieję, że gdy już pierdolne na ziemię z bezsilności, gdy w mojej krwi będzie więcej składników leków psychotropowych niż ertytrocytów czy innego ścierwa niezbędnego do życia, będę mógł polecieć sobie grzecznie gdzieś w pizdu wysoko i zobaczyć reakcje ludzi na wieść o tym że mnie nie ma, i już nigdy nie będzie. To by było tak piękne, że sam nie wiem czy po zobaczeniu tego jakże przemiłego spektaklu nie chciałbym zmartwychwstać tylko po to żeby zabić się jeszcze raz. Podkreślić tą pogardę do samego siebie, pokazując jednocześnie jak bardzo nienawidzę wszystkich otaczających mnie ludzi. Może i najlepiej by było gdybym bez żadnych przygotowań zasnął, i już się nie obudził. Ale żeby to się stało muszę zasnąć co jest już trudniejszym zadaniem. Może z tego zmęczenia pierdole głupoty, ale… ale… Co ja mówię, ja zawsze pierdole głupoty