Source: a-moralnie
“poczęstuję się Tobą na dobranoc, gdy gorącym ciałem mnie kusisz, a na podniebieniu czuję język Twój soczysty. W źrenicach menu zapisane z moich dań ulubionych, bez sztućców i bez talerzy. Zjem Cię palcami. Na pogryzionym ciele wolnych miejsc już nie znajduję i westchnień odbitych na ścianach, a autostrady papilarnych linii mienią się w oknach. Rozgrzana jak wino w kieliszkach, gdy cierpkim językiem rysuję Ci ścieżki na szyi. A kiedy pośród dreszczy układam na sobie, czuję Cię całą. Subtelną i delikatną. I choć przygryzasz mnie czasem, nie czuję prawie nic. Jakbym spał w zaroślach pośród drzew, otulony kołdrą z rumieńców i spojrzeń…”
— Robert Wysokiński “ Znaki na niebie
“pieprzę to pragnę się nią odurzyć żyjemy chwilą a chce by była moją na dłużej”
— yourenemybitch piekny szajs (via yourenemybitchmb)






