Avatar

Bez tytułu

@paintedmind5-blog

Avatar
wzruszenia
“Ważne jest, żeby umieli państwo odróżnić te rzeczy. Żeby umieli państwo odróżnić czynniki zewnętrzne od tego, co się dzieje z państwem w środku. Od teraz muszą się państwo ćwiczyć w postrzeganiu swoich emocji.” To dobra rada dla kogoś, kto udaje, że przede wszystkim nic się nie stało.

Małgorzata Halber ‘Najgorszy człowiek na świecie’ (via wzruszenia)

Avatar
wzruszenia
Wiek internetu przyniósł jeszcze większe kuriozum: lubienie czegoś ironicznie. To jest dopiero tarcza przeciwuderzeniowa, to jest dopiero potworniak emocji. Beka ze wszystkiego. Beka z moherów, beka z gimbazy, beka z siebie. Wyśmiejmy wszystko i tylko w głębi swojego pluszowego serduszka uważajmy, że coś nam się podoba, ale się do tego nie przyznawajmy. Wyśmiejmy, bo nie wiadomo, jak nas ocenią. A tak zero, czysta karta. Spokój. Nic z siebie nie pokazaliśmy, te rzeczy są takie bekowe, hehehe.

Małgorzata Halber ‘Najgorszy człowiek na świecie’ (via wzruszenia)

Avatar
wzruszenia
Są dwie ścieżki postępowania i większość wybiera drugą, czyli udaje, że tego nie czuje. Ale żeby udawać, że tego nie czuję, muszę zmienić stan świadomości, bo przecież właśnie to czuję, przecież się boję, jest mi nieswojo, nie znam dyskografii tej grupy, a na pewno ten pan, co tam stoi, zna. Oraz źle wyglądam. Ale to jest informacja. O tym, jak jest. Naprawdę. Ze mną.

Małgorzata Halber ‘Najgorszy człowiek na świecie’ (via wzruszenia)

Avatar
wzruszenia
Nie no, to jest w ogóle najgorsze w tym wszystkim. To, że trzeba czuć, i to, że twoje uczucia wydają ci się kompletnie niewłaściwe. (…) Bo przecież chłopak ma swoje prawa i jeśli chce wyjść z kolegami, to dlaczego nagle się zamieniasz w to straszne, straszne stworzenie, którym się brzydzisz, które chodzi w różowym szlafroku i płacze, że ma zostać samo wieczorem? Bo przecież nie może być tak, że nie wiesz co z nim zrobić, bo przecież inteligentni ludzie się nie nudzą. To jest naprawdę najgorsze.

Małgorzata Halber ‘Najgorszy człowiek na świecie’ (via wzruszenia)

Avatar
wzruszenia
Czasem mówimy sobie, że jesteśmy, bo mamy prawo jazdy albo kredyt. Uspokajamy ten wyrzut sumienia. Ale zaraz potem pojawia się wątpliwość, że przecież robimy nie to, co byśmy chcieli. Że chcieliśmy być pisarzami, fotografami, podróżnikami. Pisać dramaty albo prowadzić kawiarnię ze sceną teatralną. Że powinniśmy mieć dzieci, bo zegar biologiczny.  Koniec końców musimy coś zrobić z tymi emocjami, z tym wielkim wyrzutem, że nie żyjemy tak, jak nam się wydaje, że powinniśmy, ani tak, jak nam się wydaje, że chcemy, ani tak, jak naprawdę chcemy. Zamiast cieszyć się nieograniczoną wolnością wyboru, dostajemy ataku paniki. Albo wkurwiamy się na dwudziestolatków, że są głupsi i mniej zdolni, ale nie mają oporów, żeby w jednym tygodniu projektować biżuterię, zakładać bloga z recenzjami książek, studiować grafikę na St. Martin’s i nagrywać epkę. A potem i tak wystarczy jeden telefon od matki z pytaniem “a co z pracą?” i na tydzień dostajemy doła.

Małgorzata Halber “Najgorszy człowiek na świecie” (via wzruszenia)

Bywało, chodzę, jem, rozmawiam, myślę przytomnie, rozpatruję się w pięknej okolicy, nawet śmieję się i jestem wesół, a mimo to czuję jakieś tępe ukłucie, jakiś drobny niepokój, jakąś nieskończenie małą obawę.

Bolesław Prus “Lalka” (via wzruszenia)

Avatar
wzruszenia
Żyć w prawdzie oznacza zacząć kumać. Że wcale nie jestem lwicą salonową. Że wcale, ale to wcale nie chcę być sama i sama sobie ze wszystkim radzić. To znaczy w ogóle wiedzieć, co czuję i, że jestem zupełnie inną osobą, niż do tej pory myślałam. Smutniejszą. Bezradną. Że się wstydzę. Że mam kompleksy. Że lubię być miła dla ludzi. Że się boję.

M.Halber “Najgorszy człowiek na świecie” (via wzruszenia)