Avatar

Zasługujesz na to

@nastrojowa

“- Wie pan, tak, biegałam za nim. A kiedy teraz - wskazała papierosem na drzwi, za którymi działo się całe jej życie. - teraz się zderzyłam z przeszłością, mam wrażenie, że od paru lat całe poczucie mojej progresywności było marną iluzją. - powiedziała lekko łamiącym się głosem. - tęskniłam i tęskniłam, liczyłam dni, miesiące, w końcu lata, ale obiecałam sobie, że on mnie nie zatrzyma, że dam sobie radę i ruszę naprzód. A prawda jest taka, że ciągle był gdzieś koło mnie, zawsze jak jechałam autobusem, pisałam egzaminy, robiłam zakupy. To cholernie niesprawiedliwe proszę pana. Cholernie nie fair. - zaczęła się trząść, jak dziecko, które za moment wejdzie do dentysty. - i jestem kurewsko zmęczona. Zmęczona kochaniem. Zmęczona, bo moje serce już dawno jest poza mną, w zasadzie nie wiem, czy jest gdziekolwiek. Wydaje mi się, że wyparowałam parę lat temu i jestem pusta wydmuszką.”

~ nie znam autora

"Był jedynym mężczyzną, przy którym poczułam się naprawdę bezpiecznie. Nie musiałam niczego udawać, przesadnie się starać, uważać, aby go czymś nie urazić. Mogłam być swobodna. On także był szczery, nawet jeśli sobie dogryzaliśmy, obojgu nam sprawiało to przyjemność. Nie wiedziałam, czy kiedykolwiek jeszcze uda mi się poznać tak fantastycznego faceta. Choć może nie do końca miałam rację z tą jego fantastycznością. Potrafił być dupkiem i sama właśnie dobitnie się o tym przekonywałam. On jednak, mimo wszystkich swoich wad, idealnie do mnie pasował."

29.01.20

Avatar
empiryk

W spaniu z dziewczyną w jednym łóżku jest coś wyjątkowego. Niekoniecznie mówię tu o seksie, choć on też jest ważny, może nie na początku ale w późniejszej fazie związku. Mówię o zwyczajnym 8 albo 10 godzinnym wspólnym śnie. Nie budzisz się w środku nocy z przerażeniem, że jesteś sam. Nie masz problemów z zaśnięciem, czujesz się przy Niej pewnie, spokojnie i bezpiecznie, Ona też się tak czuje.  Jej włosy wchodzą Ci do ust ale nie przeszkadza Ci to. Czasem uderzy Cię łokciem po żebrach ale to nie jest dla Ciebie problem. Kobie, rozpycha się, zabiera kołdrę, gada coś przez sen, mruczy nie wiadomo o czym, zwala Cię z łóżka, i kilka innych takich pierdół, ale to nic w porównaniu z tą bliskością, z dotykiem jej ciała, z tym słodkim “kocham” czy “dobranoc” wyszeptanego na Twoje ucho, z tym jak jest tylko Twoja, nie musisz dzielić się nią z jej przyjaciółkami czy z czymkolwiek innym na calutkim świecie. Wtedy jest tylko przy Tobie.  Wtula się w Ciebie, całuje w policzek, Ty ją w czoło. Masz ją obok.  Kładzie głowę na Twojej klatce albo ramieniu, to coś więcej niż zwykłe przytulenie, bo fizycznie bliżej Twojego serca być już nie może.  Tak mi się wydaje przynajmniej.

Nigdy nie miałam i nie będę mieć łatwego charakteru. Zawsze będę wybuchowa i ciężka w obyciu. Zawsze będę się wściekać i trzaskać drzwiami. Przeklinać i upijać się do nieprzytomności. Nigdy nie będę trzepotać rzęskami, bo znam swoją wartość i poprzeczkę postawiłam znacznie wyżej niż na linii biustu.

Avatar
malenk-a
“Bo tak to jest, proszę państwa. Ktoś jest, a później jego nie ma. Z dnia na dzień znika, a ty nie śpisz po nocach, bo zastanawiasz się co zrobiłeś nie tak. A potem uświadamiasz sobie, że widocznie zawsze wszystko robisz nie tak.”

— me

Avatar
empiryk

W spaniu z dziewczyną w jednym łóżku jest coś wyjątkowego. Niekoniecznie mówię tu o seksie, choć on też jest ważny, może nie na początku ale w późniejszej fazie związku. Mówię o zwyczajnym 8 albo 10 godzinnym wspólnym śnie. Nie budzisz się w środku nocy z przerażeniem, że jesteś sam. Nie masz problemów z zaśnięciem, czujesz się przy Niej pewnie, spokojnie i bezpiecznie, Ona też się tak czuje.  Jej włosy wchodzą Ci do ust ale nie przeszkadza Ci to. Czasem uderzy Cię łokciem po żebrach ale to nie jest dla Ciebie problem. Kobie, rozpycha się, zabiera kołdrę, gada coś przez sen, mruczy nie wiadomo o czym, zwala Cię z łóżka, i kilka innych takich pierdół, ale to nic w porównaniu z tą bliskością, z dotykiem jej ciała, z tym słodkim “kocham” czy “dobranoc” wyszeptanego na Twoje ucho, z tym jak jest tylko Twoja, nie musisz dzielić się nią z jej przyjaciółkami czy z czymkolwiek innym na calutkim świecie. Wtedy jest tylko przy Tobie.  Wtula się w Ciebie, całuje w policzek, Ty ją w czoło. Masz ją obok.  Kładzie głowę na Twojej klatce albo ramieniu, to coś więcej niż zwykłe przytulenie, bo fizycznie bliżej Twojego serca być już nie może.  Tak mi się wydaje przynajmniej.

Avatar
empiryk

Wydaje mi się, że to wasz ulubiony tekst ode mnie. Cieszę się

Przecudowne

Friends with benefits

Nigdy wcześniej nie przydarzył mi się taki rodzaj bólu. Po prostu siedzę i nie potrafię nic zrobić z tym, że łzy same płyną mi po policzku. Rozrywa mnie to od środka. Dzieje się tak jeszcze bardziej gdy uświadamiam sobie, że dostaję ten ból na własne życzenie. Chciałam poczuć się kochana przez osobę, która od początku tłumaczyła mi, że nigdy czegoś takiego od niej nie dostanę. Od początku myślałam, że uda mi się Go w sobie  rozkochać. Do tej pory mam nadzieję, że kiedyś zapuka do drzwi i powie jak bardzo się pomylił i żałuje, że pozwolił mi odejść. Po każdym dźwięku wiadomości mam nadzieję, że to On.. Że napisze nawet ten ostatni raz, żeby się umówić na spotkanie, zobaczyć ostatni raz i pożegnać. Zawsze pozostanie nadzieja, że przynajmniej na tyle zasługuję.

mam gleboko w sobie cos co sprawia, ze nie czuje sie godny pokochania

“Najgorsze, co może uczynić człowiek to nadinterpretacja. Nadinterpretacja kilku chwil uniesienia, momentu, w którym krew ruszyła jakby szybciej na jej widok. Nadinterpretacja jej słowa, gestu, spojrzenia. Nadinterpretacja uczuć. Nadinterpretacja serca.”

Jeśli On nie dzwoni do Ciebie, idź spać.

Jeśli nie pisze do Ciebie ani nie czyta Twoich wiadomości, odłóż telefon i miej miły dzień. Jeśli zachowuje dystans, wyjdź z przyjaciółmi i zrób coś, co sprawia, że czujesz się dobrze.

Jeśli On ciągle bawi się Twoimi uczuciami, odpuść.

Jeśli krytykuje twoje ciało lub ciągle krzywdzi komentarzami, odpuść.

Jeśli ogranicza Cię w jakiś sposób, podcina skrzydła, odpuść.

Jeśli On sprawia, że trudno jest Ci kochać siebie, odpuść.

Brzmi logicznie, ale często o tym zapominamy. Najpierw musimy żyć dla siebie.

Jesteś bohaterem własnej historii, a nie postacią drugorzędną, nie pozwól nikomu, być tylko opcją.

Jesteś swoją największą miłością i nie ma gorszej zdrady niż porzucenie siebie, dla kogoś, kto nie docenia Twojej wartości.

Nowotny

Avatar
once-again
"Od czasu do czasu trzeba się wyciszyć, poukładać swoje sprawy, poświęcić czas dla siebie i na swoje pasje. Pobyć ze sobą sam na sam, z dala od toksycznych ludzi, którzy wiedzą o Tobie więcej niż Ty i ciągle mówią Ci jak powinno wyglądać Twoje życie.Nic tak nie koi nerwów, jak odcięcie się od głupiego pierdolenia. Amen."
- Krzysztof Śnioch
Avatar
mrwickk

Pewnego dnia będziesz tęsknić za moimi nudnymi wiadomościami, moimi przypadkowymi telefonami, moimi głupimi pytaniami, moimi wahaniami nastroju, moimi argumentami, moim głosem, ale co najważniejsze, zatęskinsz za sposobem, w jaki dbałem o ciebie

Avatar
anotxing
“Mówią, że w życiu napotykamy na dwie wielkie miłości. Pierwsza z nich, to ta z którą spędzasz całe życie i zawierasz związek małżeński. Może to być ojciec, lub matka twoich dzieci… To osoba, która najlepiej cię rozumie i to właśnie dlatego postanawiasz spędzić z nią resztę swojego życia… Mówią też, że w życiu jest tak druga z miłości – ta, którą zawsze tracisz. Jest to osoba, która była z tobą związana do tego stopnia, że wasza chemia przekraczała wszelkie pojęcie. To właśnie z tego powodu nigdy nie mogliście dojść do szczęśliwego zakończenia. Aż pewnego dnia przestajesz próbować… Poddajesz się i szukasz tej drugiej osoby, aż wreszcie udaje ci się ją odnaleźć. Zapewniam cię jednak, że nigdy nie zaznasz już nocy bez potrzeby jej pocałunku, czy choćby nawet kłótni. Wiesz o kim mówię, bo czytając to jej imię przyszło ci na myśl. Pozbędziesz się jej lub jego. Przestaniesz cierpieć i odnajdziesz spokój (zastąpi go równowaga). Zapewniam cię jednak, że nie zaznasz dnia, kiedy nie będziesz pragnął, aby ci przeszkodziła. Czasami trudniej jest kłócić się z kimś kogo kochasz, niż kochać się z kimś, na kim ci zależy.”
Paulo Coelho