Avatar

NIUŚKA

@meggi1270

zagubiona dziewczyna /17/nikt ważny

🥀

Czuję się taka... pusta.

Moje oczy pełne łez nie potrafią uronić ani jednej.

Wśród ludzi czuję się taka samotna... jakby niewidzialna.

Jestem wypalona.

Nie widzę sensu w niczym.

Jem posiłki, ale każdy smakuje tak samo.

Słucham ludzi, ale każde ich słowo brzmi identycznie.

Wszystko się zlewa.

Czuję, że nigdzie nie należę.

Dawne pasje nie cieszą już tak samo.

Ten świat najwyraźniej

Nie jest moim miejscem.

A ja sama

Nigdy nie powinnam istnieć.

Stary! Ta dziewczyna ma dosłownie wszystko, żeby można nazwać ją zajebistą! WSZYSTKO! Pozwól więc durniu, że coś Ci wytłumaczę zanim całkowicie to spierdolisz i być może nie dostaniesz już kolejnej szansy, żeby to naprawić.

Zanim zaczniemy powiedz mi coś proszę, bo nie mogę się nadziwić – czy Ty naprawdę myślisz, że ta świetna kobieta raz zdobyta będzie Twoja na zawsze? Mimo wszystko i wbrew wszystkiemu? Uważasz, że wiecznie będzie przymykać oko na to jak ją traktujesz? Że da Ci trzecią, siódmą lub sto dziewiętnastą szansę? Kurwa, naprawdę? Nie wpadłeś na to, że ona zna swoją wartość i wie, że zasługuje na więcej? Owszem – kocha Cię, więc jest przy Tobie i potrafi znieść naprawdę wiele. Stara się i walczy o ten związek nawet za was oboje. Wiesz, że jest wyjątkowa. Ujęła Cię swoją duszą, sposobem bycia i niesamowitym charakterem. Nie pomyślałeś jednak o tym, że ona w końcu przestanie dalej walczyć? Że w tym kruchym ciele zabraknie pewnego dnia siły i odejdzie z szacunku do samej siebie? Odejdzie by móc jeszcze się uśmiechać i mieć normalne życie na jakie po prostu zasługuje? Zastanawiałeś się kiedyś co by było gdybyś ją stracił? Jak byś się czuł i jak strasznie byś za nią tęsknił? Zrozum w końcu jaki masz skarb przy swoim boku! Masz kogoś kto kocha Cię mimo wszystkich wad, mimo tego, że tak daleko Ci do ideału i tak wiele razy ją krzywdziłeś. Ona dalej jest przy Tobie, budzi się każdego dnia i kocha Cię coraz bardziej. Jeśli jednak będziesz ją zaniedbywał, nie dasz jej swojego wsparcia, swojej pomocy i miłości na co dzień, to tak jak byś po prostu zabijał wasz związek… A gwarantuję Ci stary, że gdy Ty nie potrafisz znaleźć dla niej czasu, obok niej jest już ktoś kto chciałby spędzać z nią każdą możliwą chwilę. Gdy Ty nie potrafisz chwycić głupiego telefonu i zadzwonić do niej lub napisać jej miłej wiadomości, w tym samym momencie jest już ktoś, kto mógłby z nią rozmawiać i pisać godzinami. Ignorujesz ją i nie próbujesz z nią rozmawiać, a ktoś inny słucha jej i stara się zrozumieć. Obrażasz się o byle gówno i kolejny raz doprowadzasz ją do płaczu, a ktoś inny wspiera ją i pociesza pokazując, że nie każdy facet jest taki. Nie dajesz jej radości tylko ciągłe powody do łez i zmartwień, a on jest przy niej, gdy najbardziej tego potrzebuje i sprawia, że na jej twarzy znów pojawia się uśmiech. Podczas gdy Ty nie jesteś pewien czego tak naprawdę chcesz od życia, ktoś inny wie, że to na niej zależy mu najbardziej... Czy to naprawdę możliwe, że taki geniusz jak Ty, prawdziwy tytan intelektu i wirtuoz polotu nie pomyślał o tym, że nie jest jedynym facetem na świecie? Dobrze wiesz jak świetną jest dziewczyną, więc KURWA obudź się w końcu!

- Rafał Wicijowski, Lekcja 3 z książki Oczami Mężczyzny (NIE) idealnego.

Avatar
tea-luck
“Okazuje się, że tydzień mogę bez Ciebie wytrzymać, od biedy dwa, ale potem już zaczynają mnie boleć te wszystkie miejsca, którymi Cię nie czuję.”

— Piotr Adamczyk

Bycie przy nim nigdy nie było proste. Było czymś w rodzaju wyzwania, które ze świadomością przyjęłam i zgodziłam się z nim zmierzyć. Czasami brakowało mi sił żeby dalej przy nim trwać, ale nigdy nie odpuściłam. Czekałam nawet wtedy kiedy wydawałoby się, że to już koniec. 

Avatar
bezkarne

nigdy

nie prosiłam cię

o obecność

jak można prosić

o coś tak

oczywistego

2101

Avatar
meggi1270

Niestety w pewnym momencie po prostu zaczęło mi ciebie brakować, już nie chciałam się upominać. Jakby to wyglądało, że prosiłabym cię o atencję; „jak można prosić o coś tak oczywistego” no właśnie, jak?

Nadszedł wtedy czas, że dokładnie wiedziałam ,,czas odejść". Było mi cholernie ciężko, bo jedna część mnie była tak bardzo w nim zakochana. Ale ta druga była mądra i rozsądna. Była silniejsza. Ona podpowiadała mi, że marnuje swoje życie. W dzień i noc marzyłam o nim. Straciłam już tyle czasu na marzenia. Dlatego sobie odpuściłam. Zrobiłam to co powinnam zrobić już dużo wcześniej. Powiedziałam ,,Żegnaj".

Mój list do Ciebie?

tak siedzę i myślę od kilku dni...

po co nam ta cholerna miłość

po co nam szczęście w życiu

po co udawać, że do czegoś dążymy

gdy tak naprawde nic nie wychodzi

dlaczego tak mocno pragniemy mieć kogoś, kto nas pokocha?

ta osoba się nie zjawi

dopiero teraz to zrozumiałam

nie ma miłości

nie ma szczęścia

wszystko jest szare

obojętne

pozbawione uczuć

żyjemy w świecie sprzeczności

chcemy kochac, ale nie umiemy

bo nie mozna umiec czegos, co nie istnieje

boimy się samotności

uciekamy od niej, chowamy się za kłamstwami w ktore wierzymy

a moze czas dorosnąć

uwolnić się od świata fantazji, gdzie wszystko jest przyjemne i kolorowe

zrozumieć, że nie ma czegoś takiego jak dwie połówki pomarańczy, dwie kropli wody

to wymysł, który ciąży na nas od pokoleń

czas to przerwać

"prawda XXI"