Avatar

@masochistmachine00-blog

A nocą gdy nie śpię, wychodzę spojrzeć na ten skurwysyńsko szary i smutny świat.
Avatar
Avatar
xuness

Problemy w domu. Duża ilość nauki w szkole. Kłótnie z przyjaciółmi. Długie, zimne wieczory. A wśród tego wszystkiego TY. Mała, bezbronna i jakże uczuciowa nastolatka. Ze swoim sercem, które już zostało rozłożone na części pierwsze setki razy, nadzieją, że wszystko będzie dobrze. Idziesz przez życie, ciągle do czegoś odliczając-do weekendu, do świąt, do ferii, urodzin itd. Codziennie powtarzasz sobie te liczby, gdy wstajesz z łóżka. Uśmiechasz się, by nikt nie domyślił się jak bardzo ci przykro i jak bardzo potrzebujesz pomocy. O tym wiedzą nieliczni. Płaczesz przed snem, bo wiesz, że jutro nic się nie zmieni. Że nigdy nie będziesz wystarczająco mądra ani ładna. W pewnym momencie, masz ochotę odpuścić. I zastanawiasz się tylko, jak długo dasz radę wytrzymać. Myślisz o reakcji rodziny i znajomych o Twojej śmierci. Dzień dla niektórych najgorszy, a dla Ciebie-dzień ulgi od całego świata i problemów.

Avatar
Avatar
asumpt
Być może powinnam poczekać na kogoś, (…) kto będzie, mimo że nie wymagam. Kto kupi mi kwiaty, bo wie, że je lubię. Kto zaproponuje spotkanie, bo zwyczajnie tęskni i nie boi się do tego przyznać. Czy w ogóle istnieją jeszcze tacy ludzie, czy wszyscy pochowali się już za maskami obojętności? Dlaczego nie możemy mówić tego, co czujemy, przyznać się do tęsknoty, do miłości, do słabości… czy, zwłaszcza w związku, nie jest to ważne?