Trochę inaczej
Nie jestem typem, co knuje jak by tu Panią… Do swej groty zwabić. Porwać, czy upić, czy wzroku pozbawić.
Ja do tego podchodzę trochę inaczej.
Ja zabrałbym Panią na dobry film w jakimś starym kinie, Szeptał miłe słówka, Całował czule w usta zakrapiane półwytrawnym winem. Zapalił dwie świece, Włączył “Love” Beatlesów i dotykał od łydek aż po samą szyję.
A Pani i tak pójdzie z nim.
Choćby chlał, choćby klnął, choćby bił. Pani i tak pójdzie z nim.



