Trzymam emocje w sobie, wpycham je do środka duszę się nimi nie mogę ich znieść. Ale siedzę nadal w pustym pokoju i próbuje walczyć. chowam je na dnie, tak żeby nikt ich nie dostrzegł, biorę na siebie winę, bo nie chce nikogo zawieść i smucic przepraszam za wszystko. Moja samoocena spada, czuję się źle, z dnia na dzień coraz gorzej, coraz słabiej. Pewnego dnia będzie we mnie tyle gniewu, tyle żalu, tyle emocji, których nawet nie potrafię nazwać, że w końcu wybuchnę. Wyjdzie ze mnie zło, a później polecą łzy. W oczach wszystkich będę osobą skreśloną, ale poczuję się iżej. A później będę tego żałować, znowu brać winę na siebie, przepraszać. Obiecam zmianę. Będzie do- brze, dopóki znowu kiedyś nie wybuchnę.
🥒Podsumowanie dnia🥒
Zjedzone: 650 kcal
Spalone: 798 kcal
Razem: -148 kcal
Białko: 65g
Węglowodany: 50g
Tłuszcze: 21g
Dzień był nawet fajny dużo się ruszyłam i wgl chociaż nie wyszedł mi lq Fast ale tym się nie przejmuje kiedyś musi się udać :) ale jak widać jeszcze muszę poczekać. Dziś się też ważyłam i przytyłam tylko 2 kg 0.o nie wiem ale bardzo się cieszę że tylko tyle bo o tak mi się pewnie jeszcze woda zatrzymała i zaraz zejdzie ;)
Nie wiem co to są emotka a wiec dałam po prostu statek
🦋🤍Dobranoc motylki miłych snów🤍🦋




