Avatar

żalosna :)

@anomiaxxx

Cel: 40
Avatar
chu-dosc0

snap ,którego prowadzą różne osoby w zależności od dnia . Potrzebujemy ich coraz więcej! snap dotyczący ed i proany

Avatar
chu-dosc0

proszę o rt !!!

Avatar
fml-y

Nauczyłam się nie okazywać moich uczuć, żyć tak jakbym ich nie miała. Stałam się suką, ale nic nie dzieje się bez powodu. Kiedyś okazywałam uczucia, dawałam z siebie 110% dla innych, byłam zawsze kiedy mnie potrzebowali. Jednak z czasem przekonałam się że nie warto. Dlaczego? Bo byłam jak pierdolony worek treningowy. Ktoś miał problem jeden telefon i byłam, ale gdy ja potrzebowałam jebanej rady nagle nie było nikogo. Każdy miał mnie za jebanego prywatnego psychologa, ale nikt nigdy nie zapytał czy ja nie potrzebuje pomocy. Każdy był jak coś chciał. Tyle razy płakałam, mówiłam że jest źle i jedyne co słyszałam to "przesadzasz". Jeden raz w życiu poprosiłam o pomoc i usłyszałam że udaje, zmyślam i chcę zwrócić na siebie uwagę. Wtedy obiecałam sobie, że nigdy więcej nie poproszę o nią. Nie pokaże, że coś mnie boli, rani. Uczucia gubią, pokazują że jest się słabym, że da się nas złamać. Pokazując ludzią, że masz uczucia, dajesz im naładowany pistolet, którym mogą Cię w każdej chwili odjebać.

14.04.20

Jeśli nie jesteś zadowolona z tego jak wyglądasz, zrebloguj to.

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

będę chuda

Pamiętam jak to się zaczęło, przechodziłam przez jakieś szafki, każda z moich koleżanek się zamieściła, ale ja musiałam przejść bokiem, nie przejęłam się tym, ale je to wyjątkowo śmieszyło. Takich sytuacji miałam więcej. W szkole miałam bardzo ładnego chłopaka, pamiętam jak jadłam drugie śniadanie, a on patrzył na mnie z pogardą. Moja mama po jakimś czasie zaczęła nakładać mi mniejsze porcje obiadów, zapytałam więc “czemu tak mało?”, nie pamiętam odpowiedzi, ale nie zapomnę chłodu jaki poczułam na ramieniu. To była ona. Jej zimna dłoń spoczęła na mnie, uśmiechnęła się, następnie nachyliła, jej wystający kręgosłup niemal się nie złamał. Szepnęła mi do ucha: “Dobrze wiesz czemu”.

Powiedziałam że nie jestem głodna i odeszłam z nią do mojego pokoju. Bałam się jej trochę, była strasznie chuda, blada i słaba, ale było w tym coś pięknego. Powiedziała mi jak się nazywa. “Jestem Ana, znaczy Anorexia nervosa, ale jako Ana jestem milsza. Podobam ci się? Uważasz że jestem ładna?”. Nie wiedziałam co powiedzieć więc tylko pokiwałam głową.

“Też taka możesz być. To jest tak zwana perfekcja. Na przykład ta dziewczyna co mówiła, że masz słodkie pulchne paluszki, jest perfekcyjna, ten chłopak, tak ten piękny, też jest ideałem, ale wśród chłopców, twoja mama, ahh też piękna była w twoim wieku. Mogę cię uczynić idealną. Nie tylko z wyglądu. Całą.”

Znów pokiwałam głową.

Ana była fajna. Zaczęło się normalnie, najpierw mówiła, że ładne dziewczyny piją tylko wodę albo herbate, chyba że lubię to mogę się kawy napić, bez mleka i cukru. Zrzuciłam troszkę, była ze mnie bardzo dumna, a ja cieszyłam się tym.

Później była troszkę groźniejsza, mówiła że nie mogę jeść słodyczy. Byłam zła bo bardzo lubiłam zła, ale była gotowa poświęcić mi dużo czasu, więc posłuchałam się. Chipsy i fast foody też musiałam odpuścić.

Zgubiłam pięć kilo, weszłam w prawidłową wagę.

“ Już jestem ładna Ano?”, spojrzała na mnie z politowaniem i wzięła za rękę do łazienki. Szczypała mnie w uda, brzuch i ramiona.

“ Ładna nie znaczy perfekcyjna. Ile jesz kalorii?” nie odpowiedziałam, nie wiedziałam ile jem. Trochę się oburzyła. Postanowiła się do mnie zbliżyć, powiedziała mi swoje największe tajemnice, stałyśmy się przyjaciółkami. Poprosiła żebym jadła 1500kcal i co tydzień schodziła o 100 mniej. Uważałam, że Ana jest piękna, miła i można jej ufać więc zrobiłam to o co prosiła.

Kiedy jadłam jakoś 700kcal odrzuciłam Ane. Napisał do mnie ten chłopak. Twierdził, że nigdy wcześniej mnie nie widział i że jestem bardzo ładna. Cieszyłam się więc chciałam się podzielić tym z Aną, spojrzała na mnie lekko ucieszona, ale chyba coś ja niepokoiło.

“Uczcimy to?” zapytałam.

“Możemy.” Poszłam więc do lodówki, Ana patrzyła na mnie zdziwiona. “Co robisz?” Zapytała przerażona. Odpowiedziałam że chce uczcić swój sukces, spojrzała na mnie zdegustowana i znów mnie zaczęła szczypać, robi tak za każdym razem kiedy robię coś czego ona nie chce. Postanowiłam ją zignorować. Wyjełam blachę z ciastem i ukroiłam kawałek. Uniosła jedną brew. “Na pewno tego chcesz?”

Poczułam w ustach smak ciasta, było takie dobre, nie wiem co się stało ale rzuciłam się na nie, jadłam jak głupia, zjadłam całe, całe ciasto.

“Jesteś żałosna.” Powiedziała i poszła.

Czułam się dziwnie. Mój brzuch był pełny, czułam pewnego rodzaju ulgę, ale nie byłam zadowolona. Zastanawiałam się co z Aną, nie zostawiłaby mnie tak po prostu.

I faktycznie wróciła. Trzymała mój telefon i nie wiedziałam po co jej on. Kazała mi podejść i ujrzałam jego zdjęcie, chłopaka z moich snów całującego jakąś dziewczynę, Ana weszła w oznaczenie i pokazała mi ją. Była strasznie perfekcyjna, Ana nie pozwalała na słowo “chuda”.

“Pierdol się”. Zostawiła mnie z telefonem. “Przemyśl swoje zachowanie, może pozwolę ci wrócić”.

Poczułam się okropnie, nigdy tak źle, było mi niedobrze, zaczęłam się szczypać i krzyczeć “Ana wróć proszę!” “Potrzebuje cię” zanosiłam się okropnym płaczem. Przypomniałam sobie o jednej z jej tajemnic i poszłam do toalety. Włożyłam dwa palce w gardło i zaczęłam wymiotować, próbowałam wydostać z siebie całe ciasto, wodę i krew. Poczułam jak coś przytrzymuje mi włosy" dobra dziewczynka".

Od tamtej pory nie odstąpiłam Any. Nigdy mnie nie zawiodła, nie oklamała, była najlepszą przyjaciółką jaką mogłam mieć, wszystkie inne odtrąciłam, ona mi zupełnie starczała.

Pewnego dnia po treningu leżałam jeszcze na ziemi po brzuszkach. Ana spojrzała na mnie i uśmiechnęła się niemrawo. Wyglądała chudziej niż zwykle, ja też nigdy tak perfekcyjna nie byłam. Zakmnęłam oczy.

Obudziłam się w łóżku, nie moim. Otworzyłam oczy i patrzyłam w sufit, nie miałam siły przekręcić głowy. Usłyszałam pełne imię Any, więc postanowiłam się rozejrzeć , zobaczyłam ją, wyglądała na szczęśliwą, bardzo szczęśliwą. Skinęła głową bym odwróciła się w przeciwną stronę.

Zobaczyłam lekarza i moja mamę.

“Zejdzie jeszcze niżej to umrze.” Mówił ze spokojem, moja mama odpowiadała mu płaczem. “Szok że jeszcze żyje, w zasadzie myśleliśmy, że już nie przeżyje, ma 12 kilo niedowagi”.

Usłyszałam, jak Ana szepcze mi do ucha “Udało nam się. Już nie potrzebujesz przyjaciół, zamknij oczy, obudzisz się w lepszym miejscu. Nigdy nikt nie kochał cię tak jak ja.

Więc je zamknęłam.

🌸

Jako małe dziecko nie mogłam się doczekać nastoletniego życia. Wyobrażałam sobie chodzenie na imprezy, mnóstwo znajomych, ciągła zabawa, uśmiech, wymarzony wygląd, kolorowe włosy, ubrania. Zazdrościłam nastolatkom tego, że mogą wracać później do domu i mają więcej swobody. Że mają telefony czy laptopy na wyłączność. Pragnęłam tego życia, na które musiałam tak długo czekać. Mama dosyć długo trzymała mnie przy sobie jako małą dziewczynkę. Ale bardzo chciałam się wyrwać spod jej skrzydeł i być niezależną. I stało się. Nie spodziewałam się że to wszystko może być takie trudne. Oddaliłam się od mamy. Ojca nigdy nie miałam, a przynajmniej dla mnie już dawno umarł.

Chciałam chodzić na imprezy ale nie mam nawet siły wstać rano z łóżka.

Mnóstwo znajomych? Mogę tylko o nich marzyć. Bo kto chciałby zadawać się z taką grubą świnią jak ja? No właśnie, nikt.

Zabawa... Jedyna zabawa to dla mnie rysowanie :) po moim ciele :) żyletką :)

Uśmiech? Jasne, że jest. Co z tego, że sztuczny i tak nikogo to nie obchodzi.

Marzyłam o szczupłej sylwetce, długich, zdrowych, lśniących włosach. O krągłościach w dwóch miejscach, nie wszędzie gdzie popadnie. Ale przez sytuacje jakie miały miejsce w domu zajadałam stres słodyczami, fast foodami i wszystkim co było w domu. Więc tak, jestem ulaną świnią.

Chciałam zaszaleć, mieć jakiś szalony kolor na głowie, ale w salonie fryzjerskim powiedzieli, że to niemożliwe i że najpierw muszę odbudować włosy. Zapytacie dlaczego są takie zniszczone. Przez wygląd zaczęłam się głodzić. Przez to mam słabe włosy, paznokcie, częściej choruję. Umieram.

Chciałam ubierać się kolorowo. Krótkie spodenki, krótka koszulka. Wygodnie i stylowo. Tak aby odpowiadało to mojemu wnętrzu. Ale nie mogę. Ciekawi dlaczego? Przez odtrącenie ze strony rówieśników zaczęłam przyjaźnić się z żyletką. Zdziwieni? Niektórzy nie mają tak silnej psychiki. Szukają pomocy wśród innych a kiedy zostają odtrąceni szukają pomocy wśród czegoś co nigdy nie zawiedzie. Jedyne moje ubrania to czarne spodnie, i czarny golf z długim rękawem. Ważne jest to, żeby nie było widać blizn.

Chciałam wracać później do domu, ale nie mogę. Z wyjątkiem tego, że nie mam siły nawet wyjść z domu to boję się. Ciągle mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Nie chcę by ktoś mnie skrzywdził. Chcę się zamknąć w pokoju, przykryć kocem, zasnąć i się nie obudzić.

Chciałam telefon i laptop. Ale nie myślałam, że będę ich używała do przeglądania Tumblra, zdjęć pociętych rąk, że będę się wszystkim dołowała, że będę słuchała smutnej muzyki, która towarzyszy mi przy każdym pociągnięciu żyletką.

Teraz? Teraz chciałabym wrócić do życia małej dziewczynki. Dziewczynki, która cieszy się życiem. Która wie co to znaczy prawdziwa zabawa. Która wie co to znaczy szczęście.

Ale już jest za późno. Dojrzewamy a czasu nie da się cofnąć. A skoro mam tego świadomość jedyne czego chce to zniknąć. Zniknąć i nigdy więcej nie wrócić. Skończyć ten ból.

You’ve wanted a flat stomach forever. You’ve wanted to binge for 10 minutes. Your choice.
Avatar
oschly

???

napisz 10 faktow/powodów o: 1) sobie 2) twoim przyjacielu 3) osobie, która kochasz 3) twoich rodzicach 4) kimś za kim tęsknisz 5) kimś na kim się wpisujesz 6) kimś kto co się podoba 7) twojej okolicy 8) dawnym przyjacielu 9) pierwszej milosci 10) tym za co kochasz swojego chlopaka/swoja dziewczyne napisz: 11) co lubisz robić w wolnych chwilach 12) co Cię denerwuje 13) 5 swoich ulubionych tumblr 14) jakich ludzi nie lubisz 15) co Cię denerwuje 16) kto zawsze poprawia ci humor 17) jakie masz plany na wakacje/weekend 18) jakie masz marzenia 19) jak wyobrażasz sobie siebie za 10 lat 20) kiedy i dlaczego założyłes tumblr czy kiedykolwiek: 21) zakochales się w swoim przyjacielu? 22) całowałes kogoś starszego od siebie? 23) zdradziłes kogoś? 24) pomogłes komuś bezinteresownie? 25) zawiodłes kogoś bliskiego? 26) okaleczales sie? 27) ktoś powiedział ci że nie chce Cię stracić? 28) przez kłamstwo rozpadła ci się znajomość? 29) byłeś w szpitalu dluzej niż tydzień? 30) miałeś zaburzenia odżywiania? ulubiony/e/a: 31) zapach 32) marka butow 33) pora roku 34) jedzenie 35) aplikacje/ gry 36) piosenka 37) imię damskie i męskie 38) kolor 39) sport 40) tumblr Jaka/i/e: 41) jest twoja definicja słowa “szczęście”? 42) jest twoja definicja słowa “miłość”? 43) jest najzabawniejsza rzecz w jaka wierzyłes jako dziecko? 44) był najlepszy prezent urodzinowy jaki dostałeś? 45) było twoje dzieciństwo? Dlaczego: 46) rozpadł się twój ostatni związek? 47) ludzie tracą wiarę w siebie? 48) jest nam trudno jest przyznać się do swoich błędów? 49) uganiamy się za osobami które nas nie potrzebują? 50) ludzie ranią tych co kochaja a kochaja tych co ich ranią? 51) ludzie którzy chcą żyć umierają, a osoby które chcą umrzeć dalej żyją? 52) coś co nas niszczy nazywamy miłością? 53) ludzie zamykają się w sobie? 54) ludzie nie ściela łóżek? 55) ludzie kłamią? co: 56) cenisz w ludziach? 57) chciałbyś w sobie zmienić? 58)  byś zrobił gdybyś wygrał w totka? 59) robisz jak masz dola? 60) ostatnio kupiłeś? 61) najbardziej lubisz w swoim życiu? 62) nosisz w kieszeniach? 63) widzisz patrząc przez okno? 64) jako pierwsze zauważasz u nowo poznanej osoby? 65) myślisz o związkach homoseksualnych? ostatni/e/a: 66) wiadomość jaka wysłałeś? 67) wiadomość która dostałeś? 68) osoba która przytuliles? 69) rzecz, jaka zjadłeś? 70) rzecz, która zgubiłeś? 71) kwiaty jakie dostałeś? 72) zdanie jakie powiedziałeś? 73) piosenka której sluchales? 74) ocena jakaś dostałeś? 75) rzecz która robisz przed wyjściem z domu? inne: 76) czego się boisz? 77) akceptujesz siebie? 78) ile masz kwiatków w pokoju? 79) jesteś teraz zakochany? 80) największy ból jaki doznales? 81) jesteś prawo czy lewo reczny? 82) twój znak zodiaku? 83) wymarzony zawód? 84) ile masz wzrostu? 85) pijesz lub palisz? napisz o: 86) swoim pierwszym pocałunku 87) czymś czego żałujesz 88) najlepszych urodzinach jakie miałeś 89) najlepszym snie 90) najgorszej kłótni 91) wspomnieniu z dzieciństwa 92) ubiegłych wakacjach 93) o końcu czegoś ważnego w twoim zyciu 94) o osobach które odeszły 95) o kimś za kim tęsknisz vs: 96) dzień vs noc i dlaczego 97) kawa vs herbata 98) lody vs czekolada 99) mac vs kfc 100) pop vs rock vs rap przepraszam za błędy:( wysyłajcie numerki i reblogujcie

ANA’S GAME

Hejka Kochany Motylku 🦋

Chcesz spróbować zagrać z Aną? Zasady są proste 🙊 musisz zdobyć jak najwiecej punktów w ciągu całego dnia/tygodnia/miesiąca

1️⃣ bilans kaloryczny

0 kcal - 500 kcal 🍽 6 punktów

500 kcal - 1000 kcal 🍽 4 punkty

1000 kcal - 1500 kcal 🍽 2 punkty

> 1500 kcal 🍽 0 punktów

2️⃣ brzuszki

100 brzuszków 🎈 6 punktów

80 brzuszków 🎈 5 punktów

60 brzuszków 🎈 4 punkty

40 brzuszków 🎈 3 punkty

20 brzuszków 🎈 2 punkty

10 brzuszków 🎈 1 punkt

0 brzuszków 🎈 0 punktów

3️⃣ przysiady

30 przysiadów 🌸 6 punktów

25 przysiadów 🌸 5 punktów

20 przysiadów 🌸 4 punkty

15 przysiadów 🌸 3 punkty

10 przysiadów 🌸 2 punkty

5 przysiadów 🌸 1 punkt

0 przysiadów 🌸 0 punktów

4️⃣ spacer (minuty lub kilometry)

> 100 minut x 10 km 👣 6 punktów

80-100 minut x 8-10 km 👣 5 punktów

60-80 minut x 6-8 km 👣 4 punktów

40-60 minut x 4-6 km 👣 3 punkty

20-40 minut x 2-4 km 👣 2 punkty

10-20 minut x 1-2 km 👣 1 punkt

< 10 minut x 1 km 👣 0 punktów

5️⃣ nawodnienie

> 2 l 💦 6 punktów

1.5 l - 2 l 💦 4 punkty

1 l - 1.5 l 💦 2 punkty

< 1 l 💦 0 punktów

🆒 dodatkowe punkty

🌹 10 punktów

fast day

🌹 8 punktów

dodatkowe ćwiczenia

🌹 6 punktów

odmówienie komuś jedzenia, gdy nam proponuje

🌹 4 punkty

nawilżenie całego ciała balsamem (pomaga w zachowania jędrnej skóry)

🌹 2 punkty

dzień bez słodzyczy i fast foodów

Ktoś zagra? 😉

This is my best friend. At the moment she’s being kept alive by tubes and needles because her eating disorder is currently stronger than she is.

Does she weigh 90lbs? No, she doesn’t. Does it look like her eating disorder is “less severe” because she’s not “that thin”? Do you think her situation sounds “less severe” because she’s not “that thin”?

Tubes and needles. Constant supervision. Pain, anger, agony. Hunger, thirst, suffering. Dizziness, constipation, freezing cold. Passing out in front of other patients and staff. Painful injections of vitamins and whatnot. Nurses who’re force feeding her, who’re forcing fluids into her body because her eating disorder is currently stronger than she is.

90lbs or not, without treatment - my best friend will die.

Would you have walked past her on the street and thought she even had an eating disorder at all? Probably not, because people keep believing you can measure or estimate a persons physical and mental health state based on the silhouette of someone’s body.

You can’t.

Never underestimate someone’s eating disorder just because they don’t look “that thin” to you. Being “thin” is just one of MANY symptoms of an eating disorder and it’s far, far from the most important one. Anyone can struggle and if someone you know struggles: don’t assume they’re alright just because they don’t look “that thin”.

Eating disorders come in one size; MISERABLE.

I will forever reblog this.