Avatar

Już nigdy nie będę w twoich ramionach

@a-lone24-blog

“Jesteś - a więc musisz minąć.

Miniesz - a więc to jest piękne.”

Avatar
empiryk

W spaniu z dziewczyną w jednym łóżku jest coś wyjątkowego. Niekoniecznie mówię tu o seksie, choć on też jest ważny, może nie na początku ale w późniejszej fazie związku. Mówię o zwyczajnym 8 albo 10 godzinnym wspólnym śnie. Nie budzisz się w środku nocy z przerażeniem, że jesteś sam. Nie masz problemów z zaśnięciem, czujesz się przy Niej pewnie, spokojnie i bezpiecznie, Ona też się tak czuje.  Jej włosy wchodzą Ci do ust ale nie przeszkadza Ci to. Czasem uderzy Cię łokciem po żebrach ale to nie jest dla Ciebie problem. Kobie, rozpycha się, zabiera kołdrę, gada coś przez sen, mruczy nie wiadomo o czym, zwala Cię z łóżka, i kilka innych takich pierdół, ale to nic w porównaniu z tą bliskością, z dotykiem jej ciała, z tym słodkim “kocham” czy “dobranoc” wyszeptanego na Twoje ucho, z tym jak jest tylko Twoja, nie musisz dzielić się nią z jej przyjaciółkami czy z czymkolwiek innym na calutkim świecie. Wtedy jest tylko przy Tobie.  Wtula się w Ciebie, całuje w policzek, Ty ją w czoło. Masz ją obok.  Kładzie głowę na Twojej klatce albo ramieniu, to coś więcej niż zwykłe przytulenie, bo fizycznie bliżej Twojego serca być już nie może.  Tak mi się wydaje przynajmniej.

fajerwerki rozkwitają na sekundę, by następnie zniknąć na zawsze jak ludzie

reblogged

Myślę, że najboleśniejsza w życiu jest bezradność. Gdy nagle nadchodzi coś, co musimy zaakceptować, z czym musimy się pogodzić i czego nie możemy odrzucić. Mowa tutaj choćby o chorobie, śmierci bliskiej osoby, uprzykrzającym życie sąsiedzie czy nagłej, niechcianej miłości. Są sytuacje, na które naszą jedyną reakcją może być tylko zaciśnięcie zębów, bezradne spojrzenie w niebo czy płacz w poduszkę. Czasem nie mamy wyboru. Musimy coś zaakceptować. I to jest bolesne.

amortencje

reblogged

W życiu przeraża mnie wiele rzeczy. Że nie wiem, co chcę robić w przyszłości; że ludzie odchodzą, umierają; że wystarczy jedna zła decyzja, by zniszczyć sobie życie; że są zdrady, przesłodzone herbaty czy słońce w dzień, kiedy wolałabym deszcz. Ale tak naprawdę śmiertelnie przeraża mnie jedno – gdy nie ma się na co lub na kogo czekać. Gdy odejdzie ktoś, kogo ustawiliśmy w swoim życiu na pierwszym miejscu i przez długi czas nasz świat się kręcił wokół tej osoby. Gdy stanie się coś, co sprawi, że odczujemy brak sensu naszego życia. Ja teraz tak się czuję. Jakbym nie miała już na co czekać. Na kogo czekać. Jakby wszystko, co było mi pisane, gdzieś w drodze do mnie umarło; wpadło do wielkiej dziury w ziemi i nie mogło się wydostać. Czuję bezsens. To jest dla mnie przerażające. 

amortencje

“Gdy coś stracisz to nie płacz głośno”

— Quebonafide   

reblogged
Avatar
puti-n
“Chciałbym dotrzeć do tych wszystkich ludzi którzy cierpią, którzy płaczą, których tak bardzo boli strata bliskiej osoby. Nie poddawajcie się, na świecie jest osoba która po prostu będzie z którą pokonasz każdą burzę,jestem pewien”

kvxzka

Nawet nie wyobrażacie sobie jak jestem zmęczona psychicznie.