Przepraszam, że nie jestem wystarczająca
Wiem o tym
Nie musisz mi tego mówić
Wiem, że jestem najgorsza
Wiem, że daje z siebie za mało
Wiem, że powinnam w końcu całkowicie zapomnieć o sobie i robić wszystko co Ty chcesz
Przperaszam, że nie jestem pustą lalką bez uczuć i emocji, gotową zrobić dla Ciebie wszystko choćby za cenę swojego życia
Przepraszam, że też chciałabym być szczęśliwa...
Nie potrafię rozmawiać z ludźmi
Bo nauczono mnie że nie mam prawa dyskutować a krzyk to najlepsza rozmowa.
Nie potrafię prosić o wsparcie bo nigdy jej nie otrzymywałam
Nie potrafię wyrażać swoich uczuć
Zawsze mówiono mi że przesadzam, bądź ignorowano więc milczę.
Nie potrafię kochać bo nigdy nie pokazano mi czym jest prawdziwa miłość.
Nie potrafię wierzyć w siebie bo zawsze mówili mi że jestem beznadziejna, nie wystarczająca.
Więc nie zdziwcie się że ciągle milczę gdy chcesz że mną porozmawiać na ważny temat,nie powiem ci co czuje, głodzę się i szybko się poddaje bo wiem że nigdy nie będę dla nikogo wystarczająco dobra dlatego wyśmieje cię jak powiesz mi że mnie kochasz, bo po prostu nigdy w to nie uwierzę.
zanotuj sobie
przestań sprawdzać kto ogląda twoje story
przestań sprawdzać czy odczytał twoją wiadomość
przestań usuwać posty i zdjęcia z powodu małego zaangażowania odbiorców
kogo to obchodzi, że słyszą twoją muzykę z słuchawek
przestań się do niej porównywać. jesteś wystarczająca
przestań przepraszać za to, że jesteś chory/a
przestań odświeżać powiadomienia
ignoruj potrzebę dostosowania się do innych
nie pozwalaj ludziom mówić, abyś się uspokoił/a
przestań zmuszać ludzi do kontaktu z Tobą, jeśli będą chcieli to poproszą
przestań się tłumaczyć
przestań wszystko czuć tak cholernie mocno
Saddeath13•00:31/22.04.21
Kocham ją...
No i co dalej?
No i zjebałem...
To czemu tego nie naprawisz?
Bo nie mogę...
Ale jak to? Przecież nie ma rzeczy niemożliwych
Ale ja naprawdę nie mogę...
No dobrze a czemu tak myślisz?
Bo ktoś inny naprawił to przede mną...
Jeszcze wszystko naprawisz tylko nie odpuszczaj
Ale ona nie chce...
Ł.K 2021
podczas, gdy ją ignorowałeś, ktoś inny poświęcił jej uwagę,
i co teraz?
nic, będę patrzył, jak ich dzieci, które powinny być moje mówią do niego “tato”
I jak mam się czuć z tym, że ktoś kogo kocham, zastępuje mnie kimś innym. Być może lepszym.
“ktoś inny”
Wiele razy chciałam się do ciebie odezwać, mimo, ze wiedziałam, że to bez sensu.
Jednak tą głupią myśl, odpychał mi twój widok.
Widziałam, jaki jesteś szczęśliwy, widziałam, że teraz ktoś inny zajmuje twoje myśli, komuś innemu poświęcasz swój czas, kogoś innego potrzebujesz w swoim życiu.
I mimo, że ja potrzebuje ciebie w swoim, to twoje usta już do mnie nie należą. Ty do mnie nie należysz.
“sprawy ważne i ważniejsze”
“Bolało mnie, że o mnie zapomniała. Ale jeszcze bardziej bolało mnie to, że sprawiłem, że chciała o mnie zapomnieć. Zostawiłem ją na rozstaju dróg. Zupełnie zagubioną i ubrudzoną resztkami złudzeń, w które tak wierzyła. Wierzyła we mnie. A ja zdaje się byłem wtedy zbyt nierozsądny, żeby być dla niej kimś więcej niż iluzją. Z czasem zrozumiałem, że całą sytuację zinterpretowała tak, jakbym wbił jej nóż w serce i przekręcił. To dlatego z jej ust zamiast słodkiego śmiechu wylała się jak krew cała fala gorzkich słów. Wtedy nie rozumiałem. Dzisiaj wiem wszystko. Powinienem wziąć ją za rękę i przeprowadzić przez to co było dla niej niezrozumiałe. Powinienem być obok w te noce, kiedy płakała wewnątrz siebie z bezradności. Bo ona taka była, że nie potrafiła płakać łzami. Płakała w sercu. Powinienem być wtedy, chociażby po to żeby pogłaskać jej włosy. Ucałować czoło. Ale byłem tchórzem. Teraz muszę patrzeć jak ktoś inny obmywa jej rany i koi zmysły. Tworzy jej historię. A ona - ona mnie już nie chce. Nie chce nawet w swoich wspomnieniach. I to boli. Tak, że w duszy gasną wszystkie gwiazdy. Przecież wiem, że straciłem niebo.”
— Aleksandra Steć
Chcę być Twoim planem na przyszłość. Drobną kobietę, którą wielbiłbyś nad życie. Oczkiem w głowie, któremu zawsze zapewniłbyś bezpieczeństwo. Czasem wściekłą osobą, którą potrząsnąłbyś mocno za ramiona i szepnął “wyluzuj i tak Cię kocham”.
Przy nikim, nie czułam się tak bezpiecznie, jak przy Tobie.
Potrzebuję wsparcia. Potrzebuję czuć, że zawsze będziesz ze mną i w każdej sytuacji staniesz za mną murem. Że gdy ktoś będzie kazał Ci wybierać - to wybierzesz mnie.
Potrzebujmy kogoś, kto nie pozwoli nam martwić się o jutro. Kogoś, kto każdego wieczoru będzie zapewniał nas, że rano nadal będzie obok i zawsze dotrzyma słowa. Kogoś, kto będzie chciał być nawet wtedy, gdy sama siebie nie będziesz mogła znieść. Wszystko, czego potrzebujemy, to obecność. Poczucie bezpieczeństwa, że ten, którego kochamy, nie zniknie nagle, niezapowiedzianie, bez słowa. Wyobrażasz sobie, jak wspaniałe muszą być noce, kiedy zasypiasz z pewnością, że już nic złego nie może się stać? My potrzebujemy bliskości i ciepła, a nie świadomości, że jesteśmy zajęte. Nie wymagamy wielkich czynów. Kto by się przejmował winem i różami? To potrafi każdy. A pokazać drugiej osobie, że nie można bez niej żyć? To się dopiero nazywa romantyzm. Mimo, że wiek w miłości nie ma znaczenia to trzeba do niej dorosnąć...








