Minimalizm: Idealny komputer

Minimalistyczny komputer to temat, który dla samego minimalizmu jest paradoksem, ale nie takim by autorzy książek o minimalizmie go dostrzegli. Zakładamy po prostu, że dzisiaj komputer tak jak telefon komórkowy jest tak obecny w naszym życiu, że nie podważamy słuszności jego posiadania. Prawdą jest, że dostęp do internetu poszerza nasze spojrzenia na świat bez kupowania setek książek, czasopism, filmów, albumów muzycznych… wszystko to można skomprensować wyłącznie do komputera, nawet nasze notatki po zeskanowaniu możemy wyrzucić (prawdopodobnie i tak byśmy do nich nie wracali – szczególnie jeżeli są to notatki z wykładów).

Rady minimalistyczne związane z komputerem są banalne, posiadać mało programów, mało folderów, czysty pulpit najlepiej w jednolitym kolorze.

Leo Babauta w książce „Minimalizm: Żyj zgodnie z filozofią minimalistyczną” poszedł o krok dalej… powinniśmy usunąć ikony „mój komputer” i „kosz” z pulpitu, ustawić automatyczne ukrywanie paska startu, usunąć programy pozostawiajace ikony obok zegara, doinstalować program do szybkiego wyszukiwania plików i uruchamiania programów z pozycji klawiatury, nauczyć się korzystać z systemu bez użycia myszki… by i jej się pozbyć! Leo proponuje również korzystanie z najprostszych narzędzi, takich które pozbawione są interfejsu. Nie wiem ile czasu zajeła mu nauka pracy bez użycia muszki, ale wiem że Leo jes szczęśliwcem posiadającym 2 komputery – iMaca i MacBook Air’a od Apple’a. Rewelacyjny wybór jak na minimalistycznego celebrytę!

Moja propozycja jest taka (przy założeniu że bez komputera nie da się żyć, a przynajmniej to życie będzie mocno utrudnione). Komputer którego będziemy używać traktujmy to jak platformę, narzędzie a nie cel sam w sobie. Wybierajmy jeden komputer do wszystkiego – więc niech to będzie notebook o przekątnej ekranu od 13-15,4 cali. Mniejsze łatwo przenieść ale trudno się na nich pracuje, większe 17 calowe komputery są strasznie ciężkie a w dodatku, bateria nie wytrzyma zbyt długo. Podobnie, komputery o dużej wydajności pracy z segmentu „dla gracza” to laptopy stacjonarne – dlatego, że wysoka wydajność jest prądożerna (wybór dla minimalisty najgorszy). Więc co? Wybieramy komputer o przeciętnych parametrach technicznych, wydajnej baterii, słabej grafice, mocnym procesorze (ale bez przesady) z segmentu notebooków biznesowych. Komputery takie mają jeszcze jedną zaletę o której nie wspominałem – projektuje się je tak by były wytrzymałe i praktycznie bezawaryjne (kosztem niższej wydajności). Wybraliśmy komputer a co z systemem? Jeżeli nie jesteś profesjonalnym grafikiem komputerowym ani profesjonalnym fotografem, ani architektem – a zakładam, że nie jesteś – powinieneś wybrać system Linux z kilku powodów. System ten jest zupełnie darmowy. Istnieje wiele dystrybucji mających w pakiecie podstawowych wszystkie potrzebne programy (np. Ubuntu Studio dla muzyków i grafików). Instalacja systemu jest graficzna a ten, w trakcie instalacji konfiguruje sprzęt podłączony do komputera automatycznie. Po instalacji komputer jest gotowy do pracy. Nauka systemu do normalnego użytkowania zajmuje kilka godzin, a szczegółowymi ustawieniami można bawić się nie dłużej niż tydzień (choć to zajęcie dla ciekawskich nie jest koniecznością). I najważniejsze – idea Linuksa jest sama w sobie skrajnie minimalistyczna – (1) system jest zupełnie darmowy i (2) ma kilkukrotnie niższe wymagania sprzętowe niż popularny Windows (co oznacza, że można go instalować na starym sprzęcie i cieszyć się względnie rewelacyjną wydajnością). Dystrybucja której sam używam, i którą polecam innym to Ubuntu (choć jest z nim więcej zachodu niż z Mintem – dystrybucją dla zupełnie początkujących). Ubuntu od wersji 12.04 ma wbudowane oprogramowanie graficzne Unity, które ułatwia pracę z poziomu klawiatury (i które jest tak intuicyjne że nie trzeba się go uczyć). Używam własnych skrótów klawiszowych do szybkiego uruchamiania programów. Szczerze – praca na Ubuntu jest tak minimalistyczna, że nawet Laozi by go pochwalił.

Buuu Łukaszku !

Był jeden wyjątek na którejś z zaimprowizowanych orgii, kiedy połowa uczestników pociągnęła za sobą tę drugą, neofitów. Przez dłuższą chwilę znalazłam się
sam na sam z jakąś blondynką o nader bujnych kształtach: pucołowate policzki, toczona szyja, piersi, oczywiście pośladki, a nawet łydki. Leżała rozwalona w łazience na grubej wykładzinie podłogowej. Byłam zafrapowana jest wspaniałym imieniem: Leone. Dziewczyna nie dała się zbyt długo namawiać do tego, żeby się do nas przyłączyć. Teraz była już całkiem naga, przypominała złotego Buddę z jakiejś świątyni. Ja zajmowałam miejsce poniżej, a ona zaanektowała cokół otaczający nieco podniesioną do góry wannę. Jakim cudem wylądowałyśmy w tym kącie, chociaż mieszkanie było przestronne i komfortowe? Może właśnie z powodu jej niezdecydowania i roli pełnej atencji kapłanki obrzędu inicjacyjnego, jaką - we własnym mniemaniu - musiałam raz jeszcze odegrać? Całą twarzą nurzałam się w jej przepastnej waginie. Nigdy dotąd nie zdarzyło mi się ssać tak nabrzmiałej łechtaczki, która niczym - jak to się mówi w południowej Francji - spora morela wypełniała mi całe usta. Przy-klejałam się do większych warg jak pijawka, po czym wypuszczałam owoc, by wysuniętym na całą długość językiem smakować słodycz przedsionka, do którego nijak się ma delikatność sutka czy ramienia. Dziewczyna nie należała do tych, które wpadają w dygot, wydawała z siebie tylko krótkie, stłumione pojękiwania, równie słodkie, jak i cała reszta jej osoby. Brzmiały szczerze, wzmagając niesłychanie moje podniecenie. Jak ja się wtedy przykładałam do ssania jej łechtaczki, jak się wsłuchiwałam w te omdlewające okrzyki! Kiedy ubraliśmy się już wszyscy, w wesołej atmosferze czekali na nas.

Bezpłatne seminarium: Zamknięcie roku podatkowego

Centrum Usługowo-Doradcze Euroregionu Pomerania zaprasza na bezpłatne seminarium podatkowe, które odbędzie się 03.12.2014 r. w godz. 8.30-15-30.

Miejsce seminarium: sala konferencyjna nr 300, Urząd Miasta Koszalin. Spotkanie poprowadzi Radca Prawny Elżbieta Sobańska – wykładowca Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu, wieloletni praktyk i szkoleniowiec.

Zgłoszenia przyjmujemy pod tel/fax 94 342 65 50 lub na adres mailowy cud@ko-pomerania.pl

Formularz zgłoszeniowy dostępny jest do pobrania tutaj:
http://bit.ly/1v30xQO

Program seminarium:
 
1. Przychody podatkowe,  a bilansowe:
a) przychody rozpoznawane na zasadzie memoriałowej – wykonanie usługi oraz sprzedaż towaru , a moment powstania przychodu,
b) zaliczki, przedpłaty, spłata ratalna a moment powstania przychodu,
c) przychody rozliczane w okresach rozliczeniowych (usługi ciągłe),
d) refakturowanie, a moment powstania przychodu,
e) przychody rozpoznawane na zasadzie kasowej,
f) przychody z tytułu świadczeń nieodpłatnych i częściowo nieodpłatnych (np. zatrzymane dywidendy, brak wynagrodzenia członków organów spółek kapitałowych),
g) zasady dotyczące korygowania przychodów.

2. Koszty uzyskania przychodów:
a) koszty bezpośrednio związane z przychodami oraz koszty pośrednio związane z przychodami,
b) rozliczanie kosztów w czasie (koszty ponoszone na przełomie lat podatkowych),
c) refakturowanie i moment rozpoznania kosztu,
d) dokumentowanie poniesionych wydatków w tym usług niematerialnych,
e) moment rozliczenia korekty kosztów,
f) wpływ uregulowania zobowiązania na prawo rozliczenia wydatku w kosztach (koszty bezpośrednie i pośrednie oraz odpisy amortyzacyjne),

3. Świadczenia na rzecz pracowników i współpracowników na gruncie CIT i PIT ( imprezy integracyjne, szkolenia, ubezpieczenia dodatkowe, nagrody, działania socjalne, świadczenia na rzecz członków zarządów i rad nadzorczych, podróże służbowe).
 
12.30 przerwa obiadowa
 
4. Praktyczne skutki wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 lipca 2014 r.

5. Koszty reprezentacji, reklamy oraz działań marketingowych na gruncie CIT i PIT ( m.in. wydatki gastronomiczne, prezenty i gadżety, sponsoring, organizacja i udział w wyjazdach integracyjnych, targach, szkoleniach) - interpretacja ogólna MF z dnia 25 listopada 2013 r.

6. Wierzytelności i ich rozliczenie w kosztach podatkowych, w tym wierzytelności przedawnione, umorzone, odpisy aktualizujące, wierzytelności nieściągalne, zbywanie wierzytelności.

7. Kary umowne i odszkodowania z tytułu wadliwego i nieterminowego świadczenia usług i dostaw towarów, jako koszt podatkowy.

8. Rozliczenie kosztów z tytułu wydatków ponoszonych w związku z eksploatacją samochodów , w tym:
a) niestanowiących składnika majątku podatnika.
b) wpływ nowych regulacji w VAT na rozliczenia w CIT.

9. Koszty podatkowe z tytułu amortyzacji – wybrane zagadnienia.

10. Podatek u źródła:
a) ograniczony oraz nieograniczony obowiązek podatkowy, stawki podatku,
b) przedmiot opodatkowania  – odsetki / należności licencyjne / dywidendy /  usługi niematerialne i inne,
c) certyfikat rezydencji – problemy praktyczne oraz omówienie planowanych zmian na rok 2015 r.
d) obliczanie i pobór podatku – informacje i zeznania (IFT – 2R, CIT 10 – Z)

-Tylko ja jestem odpowiedzialna za swoje sukcesy.
-Wszystko będzie dobrze.
-Kolokwium ze statystyki w piątek.
-Kolokwium z logiki niedługo bardzo.
-Zimno mi w dłonie.
-Trzeba się wykąpać.
-Czekaj na mnie.
-Sam dobrze wiesz, to nie rozkaz tylko prośba.
-Pozwól mi tu zostać.
-Pory roku jak w amoku określają nasze cele.
-Cebula.
-Pistacje.
-Lepiej żebyś tu był.
-Ciężko się uczyć jak Kochanie nie zrobił herbatki.
-Napiszę Ci krótki SMS co o tym myślę, bo nie powiem.
-B Ą D Ź  M I  W I E R N Y.
-Znam Twoje koleżanki :*
-Romantycy lekkich obyczajów.
-Tydzień taki jak igrzyska śmierci.
-Do pracy na 8, o matko.
-Wstać przed 6.
-Umieram ze zmęczenia.
-King, “Pan Mercedes”.
-Dobra książka nie jest zła.
-Koniec spamu.

Oscary 2015 - do biegu, gotowi, start!

image

Wbrew rozsiewanym plotkom ja nadal żyję, a że niektóre wykłady są mniej ciekawe niż pozostałe to mogę konstruktywnie spędzić czas pisząc notkę. Wprawdzie planowałam powrót z czymś bardziej spektakularnym, może jakąś orkiestrą i pokazem sztucznych ogni, no, ale na bezrybiu i rak ryba. Właśnie wkroczyliśmy w ten okres roku, kiedy odkrywam swoje skłonności masochistyczne polegające na śledzeniu…

View On WordPress

z imprezy urodzinowej wróciłam 1.30 :]

dziś od 11.30 skoki obowiązkowo oglądałam a potem do Kościoła..

do Kato wracam dopiero jutro wieczorem..bo rano idę na pogrzeb kolegi..a na uczelni mam popołudniu tylko jeden wykład, który sobie daruję..

maska początek.

kiedy miałem osiem lat pani w szkole zrobiła nam zadanie pod tytułem “co najbardziej lubicie robić” miałem przed sobą wielką, czystą, białą kartkę i po usłyszeniu zadania byłem przerażony bo nie wiedziałem co tak na prawdę sprawia mi w życiu największą radość - po kilku minutach rozmyślań zapisałem na kartce cztery litery: spać.

zadowolony z siebie niczego nie spodziewający czekałem na podsumowanie zadania - co się okazało po wstępnych oględzinach wyżej wymienionej pani moje przerażenie przelało się na nią i musiałem wysłuchać wykładu pod tytułem: “Arku czy Ty wiesz co oznacza wieczny sen” …

po kilku minutach wyjaśniania tej g****** p****** że nie mam zamiaru się zabić po raz pierwszy doszedłem do wniosku że ludziom nie można mówić o tym co się myśli i czuje, bo nie zrozumieją, tym bardziej wyciągną odmienne wnioski i będą starali się wpoić w Ciebie swoje przekonania na temat czegoś co w ogóle Cie nie dotyczy.


ps:tak to jest ten post w którym zdradzam po raz pierwszy swoje imie

Warsztaty

image

W przeciągu ostatniego roku nawiązaliśmy współpracę z kilkoma Crossfitowymi boxami oraz paroma firmami. Jako specjalista do spraw żywienia i wspomagania dietetycznego w sporcie (dyplom AWFiS Gdańsk) oraz trener judo (dyplom AWFiS Gdańsk, judo 3 Dan), staram się upowszechniać wiedzę o żywieniu i wadze odpowiedniej diety zarówno w sporcie jak życiu codziennym. Zaczynając od podstaw, poprzez odrobinę biochemii i fizjologii człowieka pokazujemy prawidłowe nawyki żywieniowe oraz zdrowe produkty, przy okazji obalając wiele mitów. Program wykładu dostosowuję do oczekiwań organizatora. Przykładowy plan:

  • podstawy diety (co to są makroskładniki, jak są trawione i przyswajane)
  • dieta w kontekście ewolucyjnym (jesteśmy tym co jemy)
  • Przeciwdziałanie chorobom współczesności (panel o chorobach sercowo-naczyniowych, chorobach autoimmunologicznych, tarczycy, cukrzycy typu 2 i 3)
  • zalecenia polityczno-ekonomiczne vs to co zdrowe
  • najważniejsze zasady działających diet
  • dieta w sporcie (np. do CrossFit)
  • polecana literatura, strony oraz programy

Istnieje możliwość przygotowania zestawu materiałów dla uczestników wykładów.

Zapraszam do współpracy!

nr. kontaktowy: 605405050 lub na facebook/barbellkitchen

 

Płacimy więcej za nowe mieszkania w Warszawie

Nowe mieszkania w Warszawie kupowane są w coraz wyższej cenie za metr

Narodowy Bank Polski oblicza, że nabywcy nowych, warszawskich mieszkań w trzecim kwartale br. płacili za nie średnio 7.446 zł za metr. To prawie o 150 zł/mkw. więcej niż w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku, kiedy kupujący wykładali przeciętnie 7.300/mkw.   

Z analizy ZBP możemy się również dowiedzieć, że średnia stawka ofertowa na rynku deweloperskim w Warszawie wynosi obecnie ponad 7.800 zł za metr. Od ceny transakcyjnej jest wyższa o ponad 370 zł.      

Większość osób poszukujących mieszkań w stołecznym inwestycjach nie planuje wydać na nie więcej niż 300 tys. zł. Wynika to z prostej zależności. Zakup mieszkań finansowany jest przeważnie kredytem, a w okolicy takiej sumy kończy się zdolność kredytowa większości nabywców.

We wprowadzanych do sprzedaży inwestycjach projektowane są mieszkania dostępne dla jak największej liczby kupujących. Chcąc zmieścić sie w cenie 300 tys. zł, licząc że za metr wydamy ok. 7.400 zł (zgodnie z wyliczeniami NBP) możemy kupić w Warszawie lokal o powierzchni ok. 40 mkw. Nie będzie to duże mieszkanie, ale uda nam się znaleźć w tym metrażu dwa pokoje, bo w nowych projektach deweloperzy oferują wiele przystępnych cenowo, kompaktowych dwójek.     

Najwięcej mieszkań w cenie do 300 tys. zł znajdziemy na warszawskiej Białołęce. W takiej kwocie kupimy tam nawet 60 metrowy lokal. Co więcej, prawie wszystkie mieszkania wystawione na terenie tej dzielnicy do sprzedaży przez deweloperów obejmie program dopłat Mieszkanie dla młodych. Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa SA. przyznaje, że największym zainteresowaniem klientów cieszą się niezmiennie małe mieszkania dwupokojowe o powierzchni do 40 mkw., które kwalifikują się do dopłat.

- Na osiedlu Tarasy Dionizosa, które realizujemy przy ul. Winorośli w cenie ok. 300 tys. zł można kupić mieszkanie o pow. ok. 55 mkw. Mieszkania dwupokojowe są dostępne w kwocie od ok. 210 tys. zł. Wszystkie mieszkania, jakie mamy w ofercie, zarówno gotowe, jak i w realizowanym obecnie etapie wraz z miejscem garażowym obejmuje program dopłat - podkreśla Wojciech Stisz.       

Spory wybór tańszych lokali, których ceny nie przekraczają 300 tys. zł, jest jeszcze w projektach powstających we Włochach, na Bemowie, Targówku i w Ursusie. W centralnie położonych warszawskich dzielnicach,  takich jak Mokotów, Żoliborz także znajdą się nisko wycenione mieszkania, ale nie będzie ich wiele i będą to głównie kawalerki. Dysponując kwotą 300 tys. zł możemy też znaleźć dwa pokoje w Wilanowie, Ursynowie, ale dużego wyboru mieć nie będziemy.

W całym kraju oferta deweloperska rośnie. Tak też jest w Warszawie, a tym samym, zwiększa się również liczba najniżej wycenionych, stołecznych mieszkań. Obecnie w Warszawie na sprzedaż wystawionych jest ponad 18 tys. mieszkań, a oferta mieszkaniowa w coraz większym stopniu koresponduje z zapotrzebowaniem klientów. Jak wynika z danych GUS, od 6 lat deweloperzy oddają do użytkowania coraz mniejsze mieszkania.

Na przestrzeni lat obniżyły się też ceny stołecznych mieszkań. Widać to szczególnie, kiedy porównamy obecne stawki do cen obowiązujących w 2009 roku. Z analizy ZBP wynika, że 5 lat temu deweloperzy oferowali mieszkania w średniej cenie wynoszącej niemal 10.000 zł za metr. 

Obecnie oferta deweloperska w całym kraju zwiększa się, ale wzrost aktywności inwestorów idzie w parze z bardzo dużym zainteresowaniem mieszkaniami ze strony kupujących. Wiele osób podejmuje teraz decyzje o zakupie ze względu na rekordowo nisko oprocentowane kredyty. Poza tym, część kupujących planuje nabyć mieszkanie jeszcze przed końcem roku, ponieważ od przyszłego roku, aby uzyskać kredyt hipoteczny musieliby posiadać minimum 10 proc. wartości nieruchomości  na pokrycie wkładu własnego do kredytu, a w tym roku wystarczy jeszcze 5 proc.  

Autor: Barc Warszawa SA.

3

Rano pediatria była..kolejny raz z innym prowadzącym..tym razem z panią doktor- kierownikiem ćwiczeń..przeprowadzanie wywiadów z rodzicami, stawianie diagnoz, omawianie spoko..gorzej jak nas porozsadzała i dała testy..tu już mi do śmiechu nie było jak zobaczyłam pytania..ale mimo wszystko 4 dostałam :D

Kupiłam dziś nowy mundurek..białą bluzę i zielone spodnie! Podoba mi się ten zakup!

i na koniec dnia był wykład z pielęgniarstwa pediatrycznego..skończyłam o 18.00..przyjechałam na mieszkanie, zjadłam i spanie mnie ogarnęło..2,5h snu..i dalej jestem jakaś taka nie do życia..katar mnie dalej męczy ale jutro tylko wf na 14.00 więc w końcu się wyśpię..po całym tygodniu wstawania o 5.30…