planicies

youtube

Bela Infanta - Planicies

Przed drugą serią treningową siedzieliśmy na górze i żartowaliśmy z Poppingerem oraz Damjanem. Manuel mówił, że pierwszy skok był słaby, bo się bał, ale następny już mu pójdzie! Mówiliśmy z Jernejem, że tak już tu jest. Nie ma chyba zawodnika, który nie czuje respektu. Polecam każdemu wejść na górę i spojrzeć w dół. Tutaj się czuje, że się jest na lotach.
—  Piotr Żyła o kwalifikacjach i treningach w Planicy, 19.03.2015 (źr. skijumping.pl)
Muerte invisible.

Oigo un disparo en la fiesta, la música se precipita y lo opaca.

Invisible se pierde en sus débiles ecos del campo vacío.

Las gentes bailando se acercan impetuosas al centro con una energía voraz.

Miro hacia mi alrededor y me veo rodeado, la canción termina y comienza otra vez, y vuelve a culminar y empezar; y las personas enérgicas le siguen el ritmo, zapateando cada uno a su paso, con los ojos vacíos y quietos en la nada, las cabezas idas acompañando atrasadas al resto del cuerpo.

Mi camisa comienza a chorrear sangre, se me desbarata, la tela se quema y se deshace. Las personas, enfermos endemoniados, continúan su paso apurado, desordenado, pero sin siquiera tocarse unas con otras.

Caigo al suelo, mi rostro contra la planicie de madera mate; oigo aun más cerca los pasos como firmes maderas zapateando uniformes y amorfos, desquiciados, delirando en la música cada vez más fuerte y apurada.

Algunos idiotas resvalan con mi sangre brillante, pero vuelven a levantarse, sus ropas como si nada las hubiera tocado; y se reincorporan a aquella danza del sacrificio. Mis entrañas se desperdigan por los suelos como envueltas en papel plástico, en condiciones perfectas.

Hasta que comienzan a pisarlas y se vuelven parte de sus calzados atormentantes, se les unen y desaparecen, pero vuelven a aparecer para ser aplastadas y mezclarse en las notas gruesas y constantes que llenan aun más la habitación.

Mi sangre se desperdiga por todo el salón, comienzan a bailar sobre mis dedos, goteando y empapando de babas sus ropas, con la lengua fuera y las manos unidas vehementes.

Luego caminan por mis brazos, mis huesos se hacen polvo y recorren la enorme sala y bajan en el  gigantesco encierro. Mis piernas como los brazos.

El torso se me hace de papel a falta de algo que lo mantenga firme, las costillas rompen fácilmente, la columna no aguanta y quiebra, y se separa en porciones más y más pequeñas.

Mi cabeza hermosa y solitaria rueda por toda la pista esquivando a los bailarines y se estanca en una esquina.

Y termino desperdigado por toda la sala.

Miniony weekend niewątpliwie należał do najbardziej szalonych w przeciągu całego sezonu PŚ. To właśnie w Planicy miejscu gdzie wszystko się kończy, rozstrzyga, gdzie czuć już powiew wiosny i koniec zimy, gdzie humory wszystkim dopisują miały miejsce kolejne historyczne chwile. Począwszy od bicia rekordów  życiowych przez  poszczególnych zawodników, rekordu skoczni, niesamowicie wyrównanej rywalizacji liderów (o czym świadczy wynik 1729 pkt. obojga zawodników) i ostatecznej wygranej po 15-stu latach Niemca. Moim zdaniem zasłużonego zwycięstwa Severina Freunda, niewątpliwie pracował na nie sumiennie przez cały sezon. 15 razy na podium w tym dziewięciokrotnie na najwyższym jego stopniu. Do tego wygrana w MŚ w Falun. To też Kryształowa Kula jest najlepszym podziękowaniem i uhonorowaniem dokonań Freunda w sezonie 2014/15.

Wracając do Prevca, kolejny sezon PŚ kończy na drugim miejscu. Nie ma co tu obwiniać Jurija, rywalizacja to rywalizacja wygrywa najlepszy. Nie ukrywam jest mi szkoda Petera i trzymam za niego mocno kciuki, mając nadzieję, że kolejny sezon będzie dla niego wyśmienity i nikt nie będzie w stanie mu zagrozić. Przegrał z Severinem ilością zwycięstw w sezonie na podium PŚ stał 14-cie razy lecz na najwyższym jego stopniu tylko trzykrotnie, co przeważyło szalę zwycięstwa w stronę Niemca.

Była mowa o Freundzie i Prevcu czas wspomnieć jeszcze o Stefanie Krafcie, który skromnie i ze spokojem przyglądał się rywalizacji Niemca i Słoweńca, będąc pewnym własnej pozycji na tegorocznym podium PŚ. Sam Kraft niesamowicie spisywał się w tym sezonie począwszy od zwycięstwa w  63. Turnieju Czterech Skoczni, niesamowitych dalekich skoków, prowadzenia w klasyfikacji generalnej, 13 razy stał na podium z czego trzykrotnie na najwyższym jego stopniu.

Hmm… kolejny sezon PŚ minął, jak pstryknięcie palcami. Znamy już “laureatów” tego cyklu. Pożegnaliśmy (próbując pogodzić się z tym faktem) Andersa Bardala, który powiedział STOP skokom, odwieszając narty na przysłowiowy kołek. Podejrzewam, że to nie koniec i podobną decyzję podejmą kolejni zawodnicy, ale o tym przekonamy się niebawem. Jak to mówią czas pokaże. W ich miejsce wejdą nowi, młodzi, utalentowani zawodnicy. Każdy z nich czeka na tę chwilę, by wystartować w PŚ.

Dobrze żal rozstawać się z minionym sezonem, nie przedłużając chciałam Wam drodzy czytelnicy niezmiernie podziękować, za to że jesteście i czytacie te moje wypociny raz lepsze raz gorsze :) DZIĘKUJĘ i mam nadzieję, że dalej będziecie śledzić co się tu dzieje i w świecie Naszych kochanych skoków narciarskich. Mocno Was ściskam i gorąco pozdrawiam :D :D :D

Źródło fot. rmf24.pl

Jury nie do końca chciało dać nam dłuższy rozbieg, trochę asekuracyjnie ustawiło niższy, szkoda, bo chętnie bym sobie skoczył ze dwie belki wyżej, byłoby zabawniej.
—  Kamil Stoch o lotach w Planicy, 19.03.2015 (źr. skijumping.pl)