nocna

4

so yeah, you can say that I was bored

YOU CAN CALL ME MS. NIGHT FURY NOW

Obrażają Cię , krytykują, wytykają palcami. Nie wiesz za co, nie wiesz co zrobiłaś źle. Gdzie popełniłaś błąd, że aż tak Cie nienawidzą? Żyjesz spokojnie, robisz swoje, masz przyjaciół, pasję, szkołe, problemy małe i duże. Nagle ktoś puścił plotkę na Twój temat. Ty jeszcze o niej nie wiesz. Ludzie się śmieją, dogryzają, a Ty rozkminiasz powód takiego ich zachowania. Analizujesz swoje życie, krok po kroku. Nie znajdujesz poważniejszych przewinień. I wtedy dowiadujesz się co ludzie o tobie mówią. Początkowo jesteś zaskoczona, ile głupot mówią. Ile dziwnych informacji ocierających się o bajki wypływa z ich ust. Bezpodstawne oskarżenia, w które wierzą. Znajomi, których miałaś za kogoś bliskiego, odwracają sie od Ciebie. Kiedyś najważniejsza Ci osoba powoli niszczy twój świat. Szukasz oparcia, trafiasz na pustkę. Wątpisz. To boli, cholernie. Nie dajesz rady, problem goni problem. Powoli zaczynasz się przyzwyczajać.  Wtedy pojawia się ta zimna obojętność. Początkowo fałszywa maska z czasem coraz bardziej przylega do Ciebie. Tracisz wiarę w najbliższych. Odganiasz się od pomocy. Stajesz sie zimna i wyrachowana. Nie ufasz nikomu, do przyjaciół też zaufanie masz ograniczone. Chłodne opanowanie, pozorna królowa sytuacji. Sprawiasz wrażenie pewnej siebie, a w głębi duszy chcesz uciec jak najdalej z tego piekła. Czerpiesz siłę z bólu jaki sprawiają Ci inni. Pragniesz końca tej paranoii i jednocześnie wpadasz coraz głębiej w to bagno. Jak wiele bólu mogą sprawić źle dobrane słowa? Co plotki potrafią zrobić z człowiekiem? Wypalasz się. Pozorne opanowanie sypie się jak domek z kart. Ludzie zaczynają dostrzegać Twoje słabości. I wtedy uderzają najmocniej, trafiając w te najczulsze punkty. I wtedy jest Twój koniec.

Rozdział pierwszy: Rozlana kawa i nocna mara.

Od autorki: Ta dam. Pierwszy rozdział. Nie wiem co więcej napisać. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Enjoy xxx

           Mleczna mgła zawisła nisko, przykrywając Brighton białą, puchową pierzyną, kryjąc ulice oraz budynki. Słońce skryte było gdzieś za wiszącymi na niebie ciężkimi, granatowymi chmurami, które zdecydowanie zwiastowały deszcz. Fale groźnie rozbijały się o falochron, a bałwany wdzierały się na plażę.

Read More

anonymous asked:

Sto se depresivno osjecas ?

ne znam kako i odakle da pocnem…prvo moje djetinstvo nije bilo bas najbolje.Uvijek sam bio outsajder,nigdje se nisam uklapao,niko me nije prihvatio,nisam imao prijatelja..skola mi je bila nocna mora,uvijek sam sjedio sam,na odmorima bio sam..kao da sam neko cudoviste pa su me jednostavno odbacili.drugi se poslije skole druze a ja dodjem kuci  zatvorim se u sobu i placem(neki ce reci ‘sam si kriv za to’ ali sada kada gledam na to nije bila moja krivica,stalno sam pokusavao pricati,druziti se sa njima ali stalno iznova i iznova sam bio odgurnut sa strane)stalni pogledi i uvrede…Izvan skole je bilo nekoliko osoba koje sam mogao nazvati prijateljima.Nekada sam i mislio da je bolje kao nesto se promijenilo ali onda su me ti ‘prijatelji’jednostavno izdali,napustili,odjebali kako hoces.Osobe sa kojima se druzis,pricas,smijes,izlazis te jednostavno napuste i ostanes kao budala.Prije 6 mjeseci mi je iznenada umro otac i od tada pocinje jos gori pakao za mene.Oko 2 mjeseca nisam bio izasao iz kuce nisam pricao ni sa kim osim mamom.Od tada sam se poceo zatvarati i sve vise povlaciti u sebe i biti sam jer sam jednostavno tako navikao.Poceo sam mrziti zivot,ljude gotovo sve.Poceo sam mrziti sebe i kriviti se za neke stvari,poceo sam biti neraspolozen,negativan,umoran od svega..dođu mi oni trenuci kada pomislim da je bolje da me nema,da sam bezvrijedan.Nekako nema hrabrosti da potrazim pomoc da odem psihijatru,jer tad sebi priznajem da ‘nesto nije uredu sa mnom’ da imam problem..Svaki dan se pitam koje je smisao mog zivota?Zasto ja zivim ovo sranje od zivota?Zasto ne mogu biti normalan?I stalno me pitate za djevojku..nemam je i ne sto ja ne zelim nego od silnih odbijanja koje sam dozivio jednostvno sam odustao od njih.Izgleda sve cure padaju na frajere one facebook popularne i nabildane..ali to i razumijem jer bolji su ti momci nego da trpe mene i moju depresiju. Hvala vam svima na podrsci i sto zelite pricati sa mnom,na tumblru sam pronasao osobe koje me razumiju i donekle znaju kako se osjecam,tumblr mi je postao bijeg od stvarnosti,mjesto na kojem mogu biti ja bez pretvaranja.