Republika Krym.

Ironii dziejów ciąg dalszy – bo to Krym i Wschód Ukrainy trzymając się zasad demokratycznego państwa prawa wybiera swoją przyszłość, a tak lansowany przez UE, USA i Polskę zachód Ukrainy wraz z Kijowem stoi na straży wywrotowego faszyzującego rządu i niekonstytucyjnych władz. Świat dalej idzie w zaparte.

Zewsząd biją oskarżenia, że referendum i deklaracja niepodległości Krymu była nielegalna. Na…

View On WordPress

Serbia, Kosowo i reszta

Nasza część Europy ma to do siebie, że jest skłócona. Polska toczy zimną wojnę z Litwą, Ukrainą, nie mówiąc o Białorusi, choć to z innych powodów. Węgrzy nie cierpią Słowaków i Rumunów. Serbia nie ma chyba ani jednego przyjaznego sąsiada u swoich granic, tym bardziej, że niektórych z nich w ogóle nie uznaje. Te niesnaski nie wynikają wyłącznie z historycznych sporów. W Europie niemalże każde państwo walczyło z każdym w swojej historii i pod różnymi postaciami. U nas spory wynikają nie z tego, co nas dzieli, ale z tego co nas łączy. Ironia, nieprawdaż?

Read More

Silna Partia podbija Kosowo

image

Płyną dobre wieści z Kosowa! Powstała właśnie nowa partia w tym kraju. Partia e Forte (Silna Partia) to ugrupowanie ludzi bardzo zadowolonych.

Nowe stronnictwo zadeklarowało, że gdy wygra wybory, zasadniczo niczego nie będzie zmieniać, bo wszystko jest więcej niż OK. - Kosowo doskonale się rozwija. Jesteśmy dumni z sytuacji, w jakiej znalazł się nasz kraj - powiedział lider Silnych, Visar Arifaj. - Nasz kraj jest wśród najbardziej rozwiniętych demokracji na świecie, wybory u nas są najbardziej uczciwe i demokratyczne, a głosować mogą nie tylko żyjący, ale również ci, którzy znajdują się na tamtym świecie (bo np. umarli) - głosi z kolei deklaracja nowego stronnictwa.

Powstanie partii zbiegło się w czasie ze sporem o termin wyborów lokalnych w Kosowie. Zaplanowane na listopad, wywołują niezadowolenie nacjonalistycznej opozycji (jako nadmierne ustępstwo wobec Serbów). Silna Partia również w tej sprawie zajęła jednoznaczne stanowisko. - Nie ma dla nas znaczenia kiedy te wybory się odbędą. Na pewno weźmiemy w nich udział! - powiedział Arifaj.

Lider stronnictwa zapytany o swój stosunek do podziału Kosowa według kryteriów etnicznych, odparł, że pomysł jest dobry, ale zbyt zachowawczy. - Uważamy, że Kosowo należy zdecentralizować do poziomu sąsiedztwa. Każde z nich powinno mieć swój własny statut, własnego komendanta policji, a także lekarzy, tablice rejestracyjne i koniecznie oddzielny prefix w numerach telefonów!

Nowa partia ma konto na Twitterze i ponad 3 tysiące lajków na Facebooku. Jest 61. ugrupowaniem na kosowskiej scenie politycznej.

:)

Nic nas nie rozłączy. Ewentualnie słabnąca bateria lub lipny zasięg w timobajlu.

Dzień dobry. 

Proszę zamienić się we wzrok lub słuch, jeśli pojawi się odpowiednia komenda. Tylko ostrożnie - nie na zawsze. Warto zapamiętać drogę powrotną. Otóż pragnę nikogo nie przepraszać za to, że nie zamieściłem tu żadnego wpisu od ponad dwóch miesięcy. Mam nadzieję, że w tej kwestii mamy już jasność.

Błagalny skowyt pokutny zastąpię chronologicznym podsumowaniem różnych cyrkumnstancji,  których osoba autora była częścią, a nie wstyd osobie autora o nich wspominać. Prezentację autor pozwolił sobie wzmocnić bodźcami wizualnymi i/lub słuchowymi.

END OF THE LINE

Nie pamiętam dokładnie, ale obstawiam z pewną dozą ostrożności, że zdjęcia do teledysku, mającego stanowić ilustrację z lekka filmową do utworu  End Of The Line João de Sousy, miały miejsce pod koniec maja A.D. 2012.Uznałem, że warto o tym wspomnieć, ponieważ przy produkcji teledysku pracował Monsieur Bartosz Maz, z którym później (właściwie całkiem niedawno) taplaliśmy się w błocie na poczet stworzenia fotografii promujących LOV, ale o tym później. Proszę teraz dokonać transformacji audytywno-wizualnej i obejrzeć sobie tzw. making of, stanowiący jednocześnie zwiastun klipu. O tutaj

A na poniższym obrazku Pan Adam Lach, współtwórca teledysku, wprowadza element zagrożenia, stymulując tym samym komunikację między układem limbicznym mojego mózgu a mięśniami twarzy, które pozwalają sobie na zupełnie szczerą ekspresję czegoś na kształt zaniepokojenia.

Efekty tej nierównej walki z materią całkiem niedługo będzie można ujrzeć na własne oczy.

KOSOWO

Byliście kiedyś w Kosowie? Ja byłem. No właśnie…W związku z tym, że film Bartosza Kruhlika zatytułowany Vanishing (ubrudzony przeze mnie kilkoma dźwiękami półtora roku temu) miał być zaprezentowany na festiwalu filmów krótkometrażowych SHQIP Film Fest, zostałem zaproszony przez jego organizatorów do Prisztiny, więc miałem okazję wyrwać się na chwilę z Wrocławia. Nic nie stało na przeszkodzie, więc dałem się porwać liniom lotniczym na Bałkany. Był to inspirujący tydzień w oparach tego i owego (cholernie tanie fajki, niestety),  pod szyldem ciekawych znajomości, obejrzanych nieco ponad czterdziestu filmów i spotkań zdecydowanie bardziej o charakterze rozrywkowym niż służbowym. Co warto zapamiętać? Mieszkańcy Kosowa kochają Bila Klintona, choć Klinton bez saksofonu to żaden Klinton. 

Read More

Косово је Србија

Dzisiaj znów poczułam, że muszę wreszcie to wykrzyczeć całemu światu, choć teraz to nie ma żadnego znaczenia. Ha, nigdy nie miało to znaczenia. Ale muszę to zrobić dla siebie, dla sprawiedliwości. Bo jest mi bardzo wstyd. Chyba nigdy i za nic nie było mi tak wstyd jak właśnie za popieranie niepodległości Kosowa.

 

Nie zamierzam kręcić. Uwielbiam podniosłe chwile, narodowo-wyzwoleńcze ruchy, powstania, momenty kolorowych rewolucji, kiedy naród się zbiera i postanawia być razem. Walczę z tym. To znaczy nie z wymienionymi wyżej pojęciami, ale z moim wzruszaniem się na każdy widok więcej niż 2 flag w jednym miejscu. 

 

Sprzeciw społeczeństwa, odwaga dochodzenia swoich praw, aktywność narodu w walce o swoje państwo - to są dla mnie wartości najwyższe. Może dlatego bez zastanowienia poparłam niepodległość Kosowa. Myślałam, wreszcie będą sami decydować o swoim państwie. Bo przecież każdy naród ma prawo żyć w swoim niepodległym i suwerennym kraju. Myślałam, Polacy też musieli godzić się z funkcjonowaniem pod obcą władzą. Myślałam, brawo Kosowo za odwagę.

 

Najchętniej sama bym się ukamienowała i ubiczowała. Bo potem dowiedziałam się, kto tak naprawdę wywalczył ten skrawek ziemi i jakie on ma znaczenie. Zdałam sobie sprawę, że to tak jakby na tereny Wielkopolski, kolebki polskiej państwowości przyszli Irakijczycy, a po dwustu latach zamieszkiwania naszej chrześcijańskiej ziemi ogłosili muzułmańską niepodległość i przywłaszczyliby sobie Gniezno. 

 

Kosowo to serce Serbii. Kosowo to historia Serbii. 

 

Historia Bałkanów jest pokręcona, splątana, porwana, postrzępiona, krwawa i bolesna, bardziej niż historia Polski, Izraela, Ameryki Łacińskiej. Dzięki Bogu, że Serbowie potrafili tą stratę, ten najgorszy dzień w ich historii przyjąć spokojnie i z honorem, i że ja potrafiłam zrozumieć swój błąd.

 

image

Text
Photo
Quote
Link
Chat
Audio
Video