k$*

Deniz Gezmiş hakkındaki Atatürkçülük tartışmalarıyla ilgili olarak kardeşi Bora Gezmiş Aydınlık'a verdiği röportajda şunları söyler:

“Deniz'in Atatürk'ü sevmediğini iddia etmek için bir delil ortaya koymanız lazım. Yalnız Deniz değil, 68 Kuşağı'nın yüzde 90'ı Atatürk'ü referans alarak ‘2. Kurtuluş Savaşı'nı başlattığını’ söyler. Deniz hem sosyalistti, hem Atatürkçüydü.Bunu söylemek o kadar kolay ki; Deniz'in Atatürk'le ilgili Samsun'dan Ankara'ya Atatürk yürüyüşünde 'Türk halkına’ diye açıklamaları var. Bazıları da diyor ki; önce Atatürk'ü referans alıyordu ama sonra sosyalizme kaydı. O zaman da Deniz'in Mamak'taki en son savunmasını okuyacaksın. Mahkemede savcının 'Bunlar Atatürk demezler, Mustafa Kemal'in kalpaklı resmini kendilerine referans alırlar…’ şeklinde iddiada bulunması üzerine Deniz, 'Atatürk'ü en çok koruyan biziz.’ der.”

gölgesi uzayan bir merhabayla oturuyorsun eşikte
bir masa kadar sabit
bir masala ait gülümsemenle.
olabildiğine güzel bir şarkıyı yırtıyorsun
ellerin savaş eri
bahar hiç bu kadar esrimemiştir.
teşekkür ederim.

raflarımı boşaltıyorum, reçeli bırakıyor
yine şiire başlıyorum.
çiçeksiz bir bitki örtüsü serilmiş gibi üzerime
buradasın, ama benim değilsin işte.
gözlerin meydan muharebesi
ben daha önce hiç böyle yenilmedim.

kahretsin.

bir kitabın sırtına dokunmuyorsun
bıçak sırtında sırtüstü yüzüyorsun daha çok
bir kadının elleri uzuyor masanda
defter çirkin, çay çirkin, yağmur çirkin
masa güzel değil
dudakların dua doğuran rahim.
amin.

sularım hangi denize dökülüyorsa
saçlarım hangi bele
sesim hangi gökyüzüne değiyorsa
elim hangi tere
ben orada birikiyorum.
sesine yakışır bir imge bilmiyorum
özür dilerim.

niyesiz nedensiz nasılsız sarsıldığım asılsız
dimdik bir kadın karşımda
ben dışarıdayım, sen eşikte oturuyorsun hala
kısa bir adım özgürlüğün adı
atmıyorsun. -ki durman hata.
kadının elleri uzuyor ayışığında
bacakların eski ve soylu bir ağaç
bu ben değilim.
afedersin.

bu benim sokağını sevmeyen ev halim
yatağına sığmayan yastığım, kirpiğim
göğsüme sığmayan şu telaşlı kalbim
örttüğüm saçım, düştüğüm zemin
yuttuğum sesim, yazdığım bunca şiir
bu koparttığım kabuk, bu pıhtılaşan kan
bu kapanan yara, bu dağınık hayat

bu kırık kaburga ve
sol yanağımdaki gamze
meğer seni beklemiş hep.

hoş geldin, hiç gitme.

Mavi Tuğba Karademir 

Kalp de dahil olmak üzere birçok şey kırılır. Yaşamdan alınan dersler fikir olarak değil, yara izi ve nasır olarak birikir.
—  Wallace Stegner, Seyirci Kuş

Allah'ım, Bana lâyık olanı değil, Sana lâyık olanı ver kalbime.
Dost bildiğin, dost olsun bana…

Słowiański trójpodział

Kosmologiczne wyobrażenia Słowian zaginęły wraz z całą ich mitologią i mogą jedynie być rekonstruowane zgodnie z pewnymi tendencjami uwidocznionymi w przekazach folklorystycznych, które zdają się układać zgodnie z zaginionym modelem. Najistotniejszym stwierdzeniem byłaby tu zasada trójdzielności, która, pomijając wspólną Indoeuropejczykom trójfunkcyjność,może odnosić się do idei trzech światów, połączonych axis mundi. Jedna z podawanych w wątpliwość informacji (uzyskanych od kapłanów połabskich przez Ebona) do takiego podziału się odnosiła:

„Szczecin, miasto znaczne i większe niż Wolin, w zasięgu swoim trzy góry zawierał, z których średnia i najwyższa, poświęcona najwyższemu bogu pogańskiemu Trygławowi [oryg.Trigelavi], posiada posąg trójgłowy, nakryciem złotym oczy i usta zasłaniający; kapłani zaś tych bożków twierdzili, że bóg najwyższy dlatego ma trzy głowy, bo trzema zawiaduje państwami, to jest nieba, ziemi i podziemia, a twarz nakryciem zasłania, jakby grzechów ludzkich niewidząc ani słysząc, by je przeoczył”.

Taką koncepcję znów uznano za zbyt wysublimowaną dla słowiańskiej teologii politeistycznej i widziano w Trzygłowie echo Trójcy Świętej, a trzy światy miały pochodzić z kosmologii chrześcijańskiej. Jednak ta potrójność pojawia się wystarczająco często, nie tylko u Słowian, ale i u Bałtów, by zbudzić zaciekawienie badacza struktur przedchrześcijańskich. Jak pisze Gieysztor:„Owe trzy królestwa obejmujące niebo, ziemię i świat podziemny nie muszą być także przejęte z chrześcijaństwa. Trójstrefowy podział występuje na tzw. Światowidzie zbruckim (…); jest on właściwy kulturze tradycyjnej Słowian, przynajmniej zachodnich” [A. Gieysztor, “Mitologia Słowian”, Warszawa 1980, s. 125]. W opracowaniach wspomina się często górę Triglav w Słowenii, niekiedy obudowując ją całym mitem, w którym przybiera ona postać Góry Kosmicznej. W przekazach bałkańskich niebo wspiera się na górze Triglav, która jako pierwsza wyłoniła się z pierwotnego oceanu.

„Wolą bożą wyszła z morskiej otchłani, w której od początku świata była pogrążona wraz ze słońcem, księżycem i gwiazdami, błyskawicami i wiatrami; pierwsza ukazała się z wody wysoka góra Trigław. Według Słowaków były to Tatry”.

Kosmos jako struktura trójdzielna nie oznacza zawsze układu pionowego. Często pojawia się w innych formach, np. potrojenia postaci i elementów mitycznych. Polskie zaklęcia odwołują się np. do Trzech Zórz (Utrenica, Południca, Wieczornica), wyobrażających podział dnia, czy Trzech Księżyców: Młody Miesiąc (rosnący), Pełny i Stary Miesiąc, czyli Wiotek (malejący), odnoszący się do podziału miesiąca lunarnego. W każdym przypadku następuje odwołanie do tego samego, znanego z mitu kosmogonicznego schematu, w którym środek jest punktem przełomowym i szczególnym między dwoma przeciwstawnymi pierwiastkami. Trzy jest też liczbą  świętych żywiołów: bułgarskie uroczyska musiały zawierać zbiornik wody i prastare drzewo oraz kamień conajmniej w postaci głazu ofiarnego; zwykle Słowianie budowali swe sanktuaria na szczytach wzgórz stojących nad wodą i otaczanych kręgiem kamiennym. Także Słowianie połabscy, jak podaje Helmold, przysięgali „na drzewa, źródła i kamienie”.

Rysując obraz kosmosu słowiańskiego, można by więc powiedzieć, że świat jest trójdzielny, z wyróżnieniem opozycji góra - dół , czyli w przekładzie kosmologicznym Niebo - Ziemia i Ziemia - Podziemia. Ziemia, jak wynika z mitu kosmogonicznego, spoczywa na wodach praoceanu, posadowiona na słupach kosmosu, których jest, zgodnie z motywem kosmogonicznego przeżegnania, cztery (odpowiadające stronom świata) bądź siedem. W ludowej wersji rosyjskiej kosmografii opisanej przez Afanasjewa mowa jest o wielorybach podtrzymujących świat: pierwotnie było ich siedem, lecz trzy odeszły i zostały cztery. Potem jeden zmarł (wszechobecny w mitach kosmogonicznych motyw katastrofy kosmicznej przez obalenie jednego ze słupów, choćby w mitologii chińskiej) i zostały trzy, dlatego świat jest nierówny. Kiedy umrą pozostałe wieloryby, nastąpi koniec świata. Zauważmy charakterystyczny rozkład pierwotnej siódemki: 3 + 1 + 3, co przekładając na terminy kosmologiczne, znów świadczy o wielości światów, tym razem (co może być zbyt śmiałą hipotezą) na osi chronologicznej: trzy światy poprzedzały nasz i trzy nastąpią po nim. Nie stanowi to także specjalnej niespodzianki, podobną symbolikę liczb spotkamy choćby u Indian Hopi czy też w doktrynie pięciu światów Bambara.

Andrzej Szyjewski “Religia Słowian”, Wydawnictwo WAM, Kraków 2003.

Obraz © Marta C. (malytraktorek.deviantart.com)

Aşk çiftleşme arzusunda duyurmaz kendini, uykuyu paylaşma arzusunda duyurur.
—  Milan Kundera / Varolmanın Dayanılmaz Hafifliği