3

GRAMMATIK - FRIKO/WIATRUCZAS

[T1-TERAZ] [T-01] SINGIEL 12” - 2000

Podczas moich pierwszych zakupów winyli nabyłem od razu 3 pozycje - jednym z nich był singiel Group Home - Livin’ Proof. To dzięki Grammatik’owi. Przed Państwem pierwsze wydawnictwo winylowe T1-Teraz, jak i Grammatika. Gdy zacząłem zagłębiać się w temat polskich rapowych winyli - gdzie, kto i za ile - to wiedziałem, że jeśli coś ze ‘Świateł Miasta’ w jakiś sposób gdzieś znalazło się na wosku - to przeczuwałem, że będzie to biały kruk. I chyba miałem trochę racji. Grammatik to mistrzostwo, a ‘Światła Miasta’ pewnie są najlepszym na to dowodem, nie ujmując jednak pozostałym albumom.

Płyta wizualnie - jak na typowego singla przystało. Coś, co jednak nie zawsze się zdarza to po obu stronach mamy wypisane osoby odpowiedzialne za te utwory, tj. raperów, producenta Noon’a oraz w przypadku kawałka ‘Friko’ - Dj’a Romka. Z pewnością etykietki ładnie zdobi pod napisem Grammatik logo z okładki pierwszej (o dziwo) płyty chłopkaków - ‘EP+’. Swoją drogą z tego co mi się wspomina (chyba że mi się coś uroiło) to w jakimś wywiadzie było wspomniane, że nazwa jak i to właśnie logo pochodzi z okładki jakiejś książki do niemieckiego..

Singiel ten zawiera jedynie 2 kawałki, ale w 3 wersjach. Strona A to ‘Friko’ - wersja albumowa, instrumental oraz acapella. Do tego kawałka także nakręcono teledysk. Strona B to z kolei ‘Wiatruczas’, także w 3 wersjach. Można by się zastanawiać, czemu na płytę trafił akurat ten kawałek, a nie np. ‘Nie ma skróconych dróg’, do którego również jest teledysk. Może dlatego, że jest to kawałek otwierający album, ale pewne jest to, że jest to chyba jeden z bardziej klimatycznych kawałków na albumie i choć nie był dodatkowo promowany klipem, to jest chyba obok ‘Friko’ sztandarowym utworem ‘Świateł Miasta’ jak i zespoł w ogóle - także chyba lepszej decyzji w tej sprawie nie można było podjąć.

Dość chyba rzadko w historii polskich rapsów na winylu się zdarzało żeby poświęcać jedną stroną wosku na jedynie jeden kawałek ale w aż 3 jego pełnych odsłonach - dotychczas mieliśmy albo kawałek jedynie w wersji album ALBO ew. wersję acapella - zaś pełna wersja instrumentalna prawie się nie pojawiała - jedynie jego fragmenty. Tu jednak jest inaczej. Zwłaszcza ‘Wiatruczas’ z przekozackim bitem zasługiwało na wersję instrumentalną.

Gdyby zrobić ranking najbardziej pożądanych polskich winyli, to niewykluczone że ta mogła by się znaleźć na wysokiej pozycji. I nie chodzi tu raczej o jego nakład, ponieważ raczej nie był on mniejszy niż pozostałe winyle z tamtych lat. (Pewnie coś ok. 300, może 400?) Chyba jednak po prostu chodzi o to, że te kawałki, album, jak i generalnie Grammatik to klasyk i ważny pozycja w polskim rapie.

Jako ciekawostkę dodam, że jeszcze w miarę niedawno na allegro do kupienia był ten winyl w folii z prywatnej kolekcji Noon’a - 999zł… Nie wiem czy w końcu poszła.

Produkcja: Noon

Tradycyjnie - Made in France.

Sprawdzać - jarać się!

Text
Photo
Quote
Link
Chat
Audio
Video