g:ziall

Comparing Larry to Ziall


It’s bee a while since I’ve done one of these posts and I decided why not do one. This time it’s Larry and Ziall, which I haven’t done before.

If you have any ideas what posts I should do next, let me know. If you want to see other comparing posts I have done, here’s the link to my masterpost page.

Anyway, here we go.

Read More

14. ROZDZIAŁ CZTERNASTY: KŁÓTNIA, KWIATY I KOBIETA || DOUBLE RAINBOW

Tytuł: Double Rainbow (Podwójna Tęcza)

Parring: Ziall

Motto: And wherever you go, so will I

'Cause a double rainbow is hard to find

Autorka: Caro

Bohaterowie główni: Niall Horan, Zayn Malik,

Bohaterowie drugoplanowi: Josh Devine, Louis Tomlinson.

Opis: Mama wychowuje nas na uczciwych ludzi. Oddajemy pożyczone pieniądze, dotrzymujemy danego słowa i jesteśmy mili dla innych. Dlaczego więc wiecznie uśmiechnięty Irlandczyk trafia do więzienia o zaostrzonym rygorze? Sam tego nie wie. Zayn także chce się dowiedzieć.

Uwaga: Miłość męsko-męska.

A/U – One Direction nie istnieje, chłopcy nie znają się.

Notka od autorki:

Wiem, wiem. Długo nie było rozdziału, ale musicie mi wybaczyć – szkoła wypompowała ze mnie większość energii. Mam nadzieję, że w ferie uda mi się skończyć Double Rainbow oraz dodać chociaż jeden rozdział Finally Home, aczkolwiek znów nie mogę nic obiecać. Nie mam pojęcia ile będę miała zadane ani czy będę miała jakieś zajęcia z rozszerzeń w tym czasie, więc… Póki co zostawiam was z przed ostatnim rozdziałem. Jeszcze piętnasty, epilog i na zawsze pożegnamy się z Podwójną Tęczą. Trochę mi smutno z tego powodu. No ale nic.

Jak zawsze będę wdzięczna o każde serduszko, reolog i komentarz. Kocham Was misiaki moje <3

Ohh i proszę, wybaczcie mi błędy, ale nie mam sił ani za wiele czasu aby to sprawdzić. 

~*~*~*~*~

Miesiąc później

- O której będziesz?

Zayn upił łyk kawy, opierając się o blat w kuchni i spojrzał na zbierającego się do pracy Horana.

- Ummm… Nie wiem, po drugiej pewnie, jak zwykle. A ty?

Malik wzruszył lekko ramionami, wstawiając kubek do zlewu, stwierdzając, że wstawi go do zmywarki jak wróci z pracy.

- Tak w zasadzie to nie wiem. Mam coś do załatwienia po pracy, więc nie czekaj na mnie z jedzeniem, okej? Kupię sobie coś na mieście.

Blondyn pokiwał głową, zakładając przez nią bluzę i podszedł do Zayna.

- Okej, uważaj na siebie. Do zobaczenia.

Wspiął się na palce, całując go czule w usta i wyszedł prędko, by się nie spóźnić. Dwa tygodnie temu dostał pracę w kwiaciarni w centrum i naprawdę nie chciał nawalić. Poza tym, złożył papiery na nowy semestr na studia i potrzebował pieniędzy by dołożyć się do utrzymania mieszkania oraz opłat uczelnianych. Nie chciał być wciąż zdany na koszty Malika, chociaż ten na to nie narzekał.

Zayn z kolei zarzucił na ramiona skórę i głaszcząc Mylo na pożegnanie, ruszył do auta. Odpalił silnik i włączył radio, włączając się do ruchu drogowego. Już po kilkunastu minutach parkował przy więzieniu, nucąc pod nosem kolejną piosenkę.

Wysiadł, bawiąc się kluczykami i ruszył w kierunku wejścia. Podpisał kartę przy recepcji i wciąż nucąc pod nosem przeszedł na swój oddział.

- Hej Zack

Przywitał się ze zmiennikiem, który posłał mu zmęczony uśmiech.

- Cześć, Zayn.

Malik odłożył swoją torbę na stolik i spojrzał na zbierającego się do domu kolegę.

- Ciężka noc? Masz jakieś papiery dla mnie?

Blondyn chwilę się zastanawiał, jakby myślenie przychodziło mu dzisiaj nieco trudniej niż zazwyczaj, po czym wyjął z torby teczkę dokumentów.

- Tu są dokumenty dla Sarah, wypełnił pierwsze pięć stron, reszta dla niej. Ohhh, i powodzenia.

Uśmiechnął się, na co mulat skinął głową, odbierając zieloną teczkę.

- Do zobaczenia.

Posłał mu jeszcze uśmiech na pożegnanie i odłożył dokumentacje na stolik. Potargał włosy, rozglądając się chwilę dookoła, po czym ruszył na obchód wzdłuż cel.

- Jak tam mój braciszek?

Do jego uszu dotarł znajomy głos. Malik spojrzał na siedzącego na łóżku blondyna i skrzywił się mimowolnie. Na pierwszy rzut oka był identyczny do jego Nialla, jednak Zayn nie potrafił teraz znaleźć nic, co by mu przypominało jego chłopaka.

- Z całą pewnością lepiej niż ty.

Warknął cicho i ignorując kolejne komentarze więźnia, ruszył dalej zerkając do każdej z sal i upewniając się, że nikt nic nie kombinuje. Wrócił na swoje miejsce, gdzie zaparzył sobie świeżą kawę i zabrał się za wypełnianie wszystkich dokumentów, jakie zostawił mu Zack.

Read More

youtube

this is iconic

turning into a transparent grey

This is for the anon that requested some angst, so here you gooo…

Pairing: Ziall, Narry (unrequited)

It hurts to breathe, and Harry just want everything to stop.

He throws his phone against the wall, making the screen crack when it hits the floor. 

Everything is a blur – shattered plates laying on the floor he don’t want to acknowledge.

Harry grabs his jacket and run out of the door into the night, and he screams so loud that his lungs starts to burn.

"Why can’t you fucking love me?"

His voice is wrecked with despair and grief as he screams. A couple walking across the street turns their head to look at him, but Harry can’t bring himself to care. 

He remember the message that read "He said yes!" and the pain he felt after reading it, but he don’t want go there; it’s too painful. More painful than the burning in his lungs, Harry is so done watching the one you love fall in love with someone else.

 But at least Niall is okay. Niall is happy, he’s happy with Zayn back at their shared apartment.

Harry is here, breaking apart.

_______________________________

Niall and Zayn first met in a bar, Harry was chatting with Niall in their boot when he noticed the way Niall no longer payed attention to him.

Harry swatted his arm in irritation as he followed Niall’s intense gaze and sees what it is that caught his attention so. There is a man in the middle of bar with black hair, a dark-skinned arm filled with tattoos holding a glass of beer, and a tightly fitted tshirt hugging a narrow waist. 

Even if Harry was deeply in love with his best friend, he had to admit that the man was rather spectacular. Harry did not like where this was going.

The man turns a bit, well-defined jaw raised slightly, his hazel brown eyes scanning over the room. Suddenly, the man catches sight of Niall. Impossible not to, with the way Niall was stupidy staring after him. 

Read More