Czy tylko ja oglądając Gwiazd Naszych Wina nie uroniłam łzy? Może kilka razy się uśmiechnęłam, ale nie wiem jak można na tym płakać. Gra aktorów w ogóle do tego nie skłania. Łatwo się wzruszam, ale jak na takie wow nad tym filmem, to naprawdę nie jest wart takiego zachodu. Okay? Okay.

kurva jo filmet rendeztem almomban

volt benne egy csomo vicces kopkodes es mikor a barataimat probaltam meggyozni arrol, hogy mennyire fasza a filmem, akkor ugy neveztem magam, mint az uj bacso bela (bar neki nem sok koze van a filmezeshez).

azert meg tegezhettek

JELENA: CZY OFICJALNIE DO SIEBIE WRÓCILI?

Justin i Selena (jego była dziewczyna, jeśli nie wiecie kim jest przez jej pierwsze imię) nie są nowi jeśli chodzi o nagłe pojednania. 2013 był prawdziwym roller coasterem dla Jeleny i można powiedzieć, że to się nie zmieniło.

Czerwiec 2014 był pełny Jeleny (yay!)

11 czerwca

image

(“Oh nie! Czy Jelena wróciła? Zaraz przed nowym filmem Seleny? Jak zaskakująco”)

Justin publikuje te zdjęcie na Instagramie z podpisem “Nasza miłość jest bezwarunkowa” a następnie usuwa je.

16 czerwca

image

Dwa szczury na przyjęciu urodzinowym demona.

18 czerwca

Dwa szczury wchodzące do studia

image

image

Dwa szczury opuszczające studio

image

Powinnam odnosić się do Justina i Seleny jako dwa szczury, czy to nieprofesjonalne? (Wiecie co jest nieprofesjonalne? Blokowanie swoich fanów za posiadanie opinii. Nieprofesjonalne jest także kłamanie na temat pisania piosenek i kradnięcie uznania za nie więc zostanę taka jak Jelena: nieprofesjonalna)

19 czerwca

Dwa szczury w studium Biblii

image

(“Moja siostra jest właśnie w kościele z Justinem Bieberem i Seleną Gomez #bardzozazdrosna #takpłaczę”)

image

(“Zabawne jak Selena jest w studium Biblii z tą kreaturą Judah Smith. Uważam to za zabawne z powodu kilku nieetycznych rzeczy, które Selena zrobiła w przeszłości”)

20 czerwca

Justin publikuje te zdjęcia na Shots i potem… usuwa je

image

Jason Boys publikuje to na Shots

image

i oczywiście Selena publikuje to na Instagramie

image

(“Zasnęłam z tekstami, budzę się z tekstami..”)

21 czerwca

Idą na film i kolację

image

(“Sekundę zajmuje człowiekowi wymamrotanie słowa “kamera”, on ją zauważa, ona na nią reaguje, ustawka w najlepszym wydaniu.”)

image

(“SPÓJRZCIE NA TO, na pierwszym zdjęciu popatrzcie jak daleko są od siebie i nie ma tam paparazzi, na drugim zdjęciu są paparazzi.”)

To wszystko z naszej osi czasu ale jestem pewna, że niedługo będzie można coś jeszcze do niej dodać.

Więc każdy pyta “OMG, CZY ONI DO SIEBIE WRÓCILI?”. Jestem trochę zawiedziona. Myślałam, że do tego czasu wszyscy załapią. Pokażę wam wiadomość z 9 czerwca, która powinna odpowiedzieć na wszystkie wasze pytania.

image

(“- O Boże. Znowu zaczyna się ciągłe powtarzanie. Więc Selena napisała mi “Lol, zamierzam odstawić z nim następną ustawkę”. Zastanawiasz się co teraz zrobi?
- Kłamiesz! Justin próbuje ruszyć dalej. Selena jest upośledzona.
- Bardzo. Lol. Mimo to bycie jej przyjaciółką ma swoje przywileje.”)

Więc moja przyjaciółka wysłała mi te wiadomości pomiędzy nią z jej przyjaciółką. Nie, R nie oznacza Rozie (źródło Selenaexposed). Znam pełne imię ale wolę go nie używać. W każdym razie, ona przyjaźni się z Gomez.

Te wiadomości są SPRZED całą tą dramą z Jeleną; dwa dni przed opublikowaniem tego zdjęcia 11 czerwca przez Justina. Selena celowo zadzwoniła i zapytała go o wyjście, ponieważ wie jak silna jej kariera może być, kiedy jej imię powiązane jest z jego.

Nie wiem czy wyjaśniałam to wam ale po prostu to powiem. Selena nie myśli “Oh, zadzwonię do Justina, ponieważ chcę zdeptać jego serce i go zranić”. Dzwoni do niego z intencją bycia bardziej istotną; praktycznie używa go. Lubi jego towarzystwo. Ale wie co przynosi jej karierze korzyść i po to sięga. Czy Justin o tym wie? Nie. Karmi go kilkoma kłamstwami jak “Jesteśmy sobie przeznaczeni”, “Nadal cię kocham” i bla, bla, bla. Może gdzieś głęboko wie, że jest fałszywa ale w tym momencie nabiera się na to. Więc w jego mentalności, on zapewne myśli, że się umawiają.

Kiedy to piszę, szczury zostały zauważone gdzie indziej (22 czerwca)

image

Są teraz w zoo.

Więc 20 czerwca, gdy zdecydowali się dać całemu światu znać, że są razem w studio poprzez pozowanie do miliona zdjęć, wyszła na jaw szkicowość Seleny. Pamiętacie kiedy kłamała o napisaniu Love Will Remember i Forget Forever? Tak, oprócz tego mówiła o tym jak ten album opisuje wszystko przez co przeszła i jest na nim szczera oraz włożyła w niego swoje serce i duszę! i bla, bla, bla. Co jednak znalazło się na albumie? Piosenki wypełnione seksem i auto-tune, CZEGO NAWET NIE NAPISAŁA. Bonusowe piosenki, które współtworzyła nie były nawet dobre. Dlatego nie są na normalnej wersji albumu. Więc tutaj ona

image

(“Zasnęłam z tekstami, budzę się z tekstami..”)

odstawia te bzdury raz jeszcze. Selena, moja dobra siostrzyczko, wszyscy wiemy, że nie potrafisz pisać piosenek. Dlatego dzwonisz do producentów i mówisz im o czym mają napisać.

Wie, że ludzie wiedzą, iż jest z Justinem i chce dać wam iluzję, że pisali coś razem (Justin pisze a Selena dodaje przypadkowe literki, ponieważ nie potrafi pisać). Więc to nie tak jak nie, biedna Selena, ona po prostu chce być ze swoją miłością bez tej nienawiści. Proszę was. Jedyna nienawiść, której nie lubi to hejty z którymi Justin nie ma do czynienia. Wie jak popularną on ją czyni. Czyni ją kimś. Bez niego wraca do bycia samotną byłą gwiazdą Disneya synchronizującą ruch warg przed bandą 8-latków.

Wracając do tego dlaczego Selena jest znowu w jego życiu, jest to aby rozkręcić jej karierę (wiecie, to co zwykle) oraz

image

(“Nawet nie mogę sobie tego wyobrazić & ja też! Naprawdę mam nadzieję, że Justin go nie odepchnie. Wygląda na ekstremalnie wkurzonego, że Justin jest wokół Seleny. Ale ponownie, Za zna Justina i tak jak powiedziałam, nie możemy ich kontrolować, obydwoje zrobią co chcą mimo całej gadki Justina. Nie mówiłam ci - długa historia i sytuacja lol ale morał jest taki, ta cała sprawa jest dlatego, że Selena nie chce Justina wokół Chantel i chce, żeby przestał rozmawiać z Barbarą. Nie może to już być bardziej żałosne.”)

(To nie Alison. To przyjaciółka o której wam mówiłam, wyjaśniała mi to na kiku)

Kolejną intencją Seleny jest upewnienie się, że nie wda się w relacje z

image

image

To nie powinno być niespodzianką od kiedy Chantel i Justin byli bardzo blisko przez jakiś czas a nie jakieś 3 dni tak jak z większością dziewczyn z którymi spędzał czas.

Co do Barbary, wydawało się, że są sobie dość bliscy kiedy pobiegli do siebie na evencie

image

dobrze, że kochanie wyglądało gorąco, nie, nie Justin, te kochanie

image

Więc oczywiście Selena ma otwarte karty na Justinie tak jak ja mam je otwarte na Selenie (lmao).

Selena wraca do Justina z dwóch powodów, dla promocji i aby upewnić się, że nikt nie zbliża się do niego zbyt blisko. Pamiętacie? Justin spotkał się z dziewczyną i kilka dni później jest z nim Selena a ta dziewczyna nigdy więcej nie jest z nim widziana.

image

Justin myśli, że tym razem to będzie coś prawdziwego i naprawdę im się uda (z uwagi na bzdury, którymi go karmi). Pomyślelibyście, że z wiekiem się mądrzeje ale wątpię w to.

Rozumiem, że kochasz ją i tak dalej ale toksyczny związek nie jest dobry, ponieważ chcesz ją w tym momencie. Oh, cóż, to nie mój problem. Jestem tylko pisarką i na szczęscie dla nas, możemy wybrać czy kupimy następny album Justina czy nie. #załapcieoczernienie #słyszałamże5SOSsąnaprawdędobrzy

Nie znam całej historii stojącej za publikowaniem i usuwaniem zdjęć przez Justina. Nie usuwa ich z powodu dramy, którą wzniecają, bo wie, że wszyscy nienawidzą Gomez. Jedynym powodem jaki widzę za tym jest to, że Selena mówi mi, aby to opublikował i potem usunął. W każdym razie jest tak kontrolująca.

Pamiętacie mój post o tym, że Beliebers nienawidzą Seleny głównie za to, iż sprawia, że Justin zachowuje się przez nią jak dupek dla swoich fanów? Ten trend nadal jest kontynuowany

image

(“Więc Za spotkał się z Beliebers na zewnątrz studia a Justin był w środku robiąc selfies z Seleną, okej”)

image

(“NAJWIĘKSZY POWÓD DLA KTÓREGO BELIEBERS NIENAWIDZĄ JUSTINA I SELENY RAZEM

Justin opuścił studio z Seleną.
Justin nie zatrzymał się tym razem dla fanów.”)

image

(“Korekcja starszego tweeta, Justin nawet nie wiedział o fanach w studio ostatniej nocy zanim wyszedł.”)

Więc nie przychodźcie do mnie z tymi bzdurami

image

(“Mówicie, że Justin traktuje swoje Beliebers inaczej, kiedy jest z Seleną, pomyślcie o tym jak wy traktujecie go, gdy z nią jest..”)

kiedy jest traktowany tak jak na to zasługuje. Ignoruje fanów i jest wredny? To działa w obie strony.

Smutno jest widzieć ten syf kiedy bez Seleny

image

Czujecie to?

Zapach powtarzającego się 2011. (Wtedy był kontrakt więc nie będę zaskoczona jeśli zostanie mi powiedziane, że tym razem też jest)

Kto z nich wygląda głupio?

Ona

image

ponieważ po całym tym

image

image

(“Twój chłopak jest palantem”)

image

(“Cóż, to jest nas dwoje”)

image

(“Szczerze mówiąc, musi mieć oczy tylko na mnie”)

image

(“Nadal nie wiem dlaczego TY to spieprzyłeś”)

image

(“Myślę, że jest o wiele szczęśliwszy z innymi psami niż kiedy jest ze mną”)

image

(“Myślałam, że lubi tylko latynoski”)

image

image

(“Stracenie najlepszej rzeczy, która ci się kiedykolwiek przytrafiła musi być do dupy. Oops.

Barbara???? Naprawdę?? To imię mojej najlepszej przyjaciółki z 3 klasy. Byłam zbyt przerażona żeby zostać u niej na noc.
Pracowałam również w domu Barbary gotując. Miała 97 lat.

Co za głupiec!!!!

To dlatego nie otwierasz kołyski, bo dziecko będzie wychodzić.”)

image

(“Wszystkie kobiety powinny być taktowane z szacunkiem! Posłuchaj, chłopcze”)

image

(“@georgiaminuzzo nie. On woli modelki”)

image

(“@beeem_sarita nie. Jest szczęśliwszy z modelkami”)

image

(“@lluviagom nie, kochanie. On woli modelki. Ja jestem po prostu zbyt normalna”)

image

(“- DLACZEGO ZAWSZE MYŚLICIE, ŻE WSZYSTKO MA COŚ WSPÓLNEGO Z JUSTINEM!!!! BOŻE, NIE WSZYSTKO JEST O NIM!!!!
- DZIĘKUJĘ CI. Już ponad rok minął.. Proszę wiedzcie, że moje myśli są tylko moje. Wierzcie, nie potrzebuję faceta do definiowania moich decyzji ALBO postów na Instagramie. To głupie.. Ruszyliśmy dalej więc teraz wy też powinniście. Miłość i respekt. Zawsze..”)

image

(“Cieszę się szczęściem Justina. Nieważne co, był czas, w którym sprowadził na mnie radość i to się nigdy nie zmieni. Teraz to tylko przeszłość. Zawsze będę go kochała. 2014 będzie dobrym rokiem dla nas jako przyjaciół, jestem szczęśliwa, gdy on jest szczęśliwy..”)

image

(“To nie było o moim byłym ale jeśli pantofelek pasuje. Nie wróciłabym do kogoś, kto był z każdym.”)

ona nadal wróciła. Aw, czy zmiażdżyłam ją?

To tylko udowadnia, że to nie on ma na nią zły wpływ. Nie zranił jej. Ona po prostu go potrzebuje.

Zyskała wiele rzeczy dzięki Justinowi. Zakładam, że jej celem teraz jest platynowy album?

Jego przyjaciele nie są oślepieni przez Gomez

image

(“theworldshero: Moment, w którym pozwalasz czemuś wkroczyć pomiędzy ciebie a twoją karierę… Masz przejebane)

image

(“khalil: Cholera, dziewczyno, jeśli wszystko czego chciałaś to $500, powinnaś to po prostu powiedzieć, długi tydzień gonisz za tą kasą”)

tak jak my.

Czas na pytania:

image

(“Dlaczego? Dlaczego Justin musi być tak głupi i nie pozbędzie się pasożyta?”)

Jest zaślepiony jego obses- mam na myśli miłością do niej.

image

(“Więc wrócili do siebie? Albo czy bawi się nim znowu jak zawsze”)

Bawi się nim jak zawsze.

image

(“Wiesz czy Justin jest świadomy jej najnowszego oczerniania, mam na myśli zeszłego tygodnia na Instagramie z tym, że lubi tylko modelki?”)

Wie co ona o nim mówi ale wątpię, że wie o komentarzach na Instagramie.

image

(“Dlaczego on nie wie, że ona się nim bawi? Albo czy go to po prostu nie obchodzi?”)

Selena sprawia, że Justin wierzy, iż są dla siebie stworzeni a wszyscy wiemy jak on ją ceni.

image

(“Czy Justinowi płacą za bycie z Seleną? Jest głupkiem jeśli nie. Seks z nią nie wystarczy, aby zapłacić za promocję”)

Nie powiedziano mi, że tym razem jest kontrakt.

image

(“Czy media zdały sobie sprawę z tego, że jest coś fałszywego w ich związku?”)

Media są karmione bzdurami. Dla przykładu, źródła ekipy Seleny pójdą powiedzieć TMZ, że Justin ma na nią zły wpływ. Nikt nie powie TMZ, co Gomez robi naprawdę. Dlatego powstają bloki z wyciekniętymi informacjami/demaskujące jak mój, które zgłaszają rzeczy, które media podłapują miesiące albo nawet lata później.

image

(“Jak długo przypuszczasz, że będzie dział się ten syf?”)

Tak długo jak zechce Selena. Ma wiele rzeczy do wypromowania włącznie z filmem, który już powinna promować ale zgaduję, że bycie z Justinem jest promocją Behaving Badly.

image

(“Czy możesz nam powiedzieć co dzieje się z Lil Za? Zablokował mnie i inne Beliebers na Instagramie za jeżdżenie po Selenie i dodał specjalny opis mówiący o tym, że nie podobały mu się rzeczy, które pisaliśmy ale czy nie jest on tym, który nie lubi Seleny?”)

Lil Za nie lubi Seleny ale irytujące komentarze od wszystkim go wkurzają. Dostał hejty za to co powiedział tak samo jak komplementy ale cokolwiek go irytuje, blokuje to.

image

(“Dlaczego Justin chce ją z powrotem w swoim życiu? Ona zawsze go rani. Dlaczego Justin nie może ruszyć dalej?”)

Myśli, że jest dla nich nadzieja. Uważa, że cokolwiek mu powiedziała jest prawdziwe.

W każdym razie to nie koniec. Nadal ma całą nową erę do wypromowania.

2

Bizony, a Cadillac Man volt az első Robin Williams film amit láttam, még másolt VHS-en volt meg, mondanám, hogy hangalámondásosan, de sajnos ebben nem vagyok biztos :-((((

Viszont a kedvenc Robin Williams filmem a Halászkirály legendája!!! Szerintem tökre méltatlanul alulértékelt, pedig vicces, drámai, meg mesebeli, meg minden, amit szeretek :-((((

2

film meme - [5/8] female characters -  Maria, The Sound Of Music (1965)

"Dear Father, now I know why You sent me here. To help these children prepare for a new mother. And I pray this will become a happy family in Thy sight. God bless the captain. God bless Liesl and Friedrich. God bless Louisa, Brigitta, Marta and little Gretl. And I forgot the other boy. What’s his name? Well, God bless what’s-his-name."

always-remember-about-love said:

15, 25, 26, 33, 35, 73

15:Ulubiony cytat - “Człowiek może być bied­ny, ale jeżeli ma cel i dąży do je­go osiągnięcia jest piękny. “
25:Ulubiony film - nie potrafię wybrać jednego ulubionego ;p ale na pewno “Now is Good”, “Ósmoklasiści nie płączą”, “Oskar i pani Róża” i “Szkoła uczuć”
26:Ulubiona piosenka - tutaj jest tak samo jak z filmem :) z tylu wspaniałych piosenek nie da się wybrać jednej
33:Dlaczego założyłeś/aś tumblra? - założyłam, bo byłam ciekawa jak to jest, w tamtym okresie czasu strasznie mi się nudziło i uwielbiałam oglądać różne tumblry, no więc sama założyłam xd
35:Ile zajmuje ci ogarnięcie się rano przed wyjściem? - zależy gdzie idę i z kim xd ale najwięcej to chyba jakieś 30 min.
73:Poznałeś/aś kogoś sławnego? - nie, chyba nie ;c

Dziękuje za pytanie :)

kmsveronika said:

mi mostanában a kedvenc filmed?:)

huu nekem sokáig a remember me volt  a kedvencem :) de most nicns ilyen kimondott “kedvenc” filmem :) nagyon szeretem a barátság extrákkalt meg a stuck in love-t. talán eza  kettő ami mondható kedvencnek, mostanában inkább sorozatokat nézek :))

blogod: a zene szupi, a blogcímed is, a témád is! ment egy follow 10/9.7

#298

A się przełamię i będzie kilka (niewiele) zdań o “superhero movies”.

image

Rzecz, która dla mnie objawiła się jako największa zaleta “Guardians Of The Galaxy”, po seansie i po wielu (ale nie samych) zachwytach nad filmem to przekonanie się, że dalej istnieje pokaźna grupa widzów, która nie boi się iść do kina dla czystej zabawy. Zabawy, za którą nie stoi przesadna głupota, ukrywanie niedoróbek pod samą przemocą i efektami. Zabawy, którą pamiętam tak dobrze z filmów takich jak “Last Action Hero” czy “Big Trouble In Little China”.

Tak, traktuję “Strażników Galaktyki” jako film w duchu awanturniczego kina akcji lat 80 bardziej niż powtarzane przez wielu “tak powinny wyglądać prequele Gwiezdnych Wojen”. I może to jest właśnie nowa droga Marvela, zabawa gatunkami w obrębie swojej superhero franszyzy. Strażnicy jako kino przygodowe, Kapitan Ameryka jako film szpiegowski i zapowiedziany Doktor Strange jako supernatural horror. Popieram takie podejście. Ale wracając do Guardians…

Ten film jest prosty jak budowa cepa. Zamiast wielkich konceptów z przerostem formy daje nam trochę śmiechu, trochę przygody, trochę dialogu z popkulturą (wrzucając w to nawet klasycznego animowanego Disneya z jego “siłą przyjaźni”, brakowało tylko żeby obsada zaczęła śpiewać). Kilka niewybrednych dowcipów (a nie tragedia, którą kino serwowało przy Transformers 2), piękne animacje, bohaterowie, których trudno nie lubić, są w stanie przykryć trochę zbyt oczywiste zawiązania akcji i niezbyt wyraziście nakreślonych przeciwników (w czym prym wiedzie Thanos, którego równie dobrze mogłoby w filmie nie być i nic byśmy na tym nie stracili).

image

Tak, film ma swoje wady, ale nie są w stanie szaremu widzowi zabrać przyjemności z seansu. Oczywiście jeżeli nienawidzisz dobrej zabawy, Twoim ulubionym filmem ocierającym się o komiksy jest “Man Of Steel”, a “Ucieczkę z Nowego Jorku” lub mieszankę akcji i humoru z “Die Hard” traktujesz jak rozrywkę dla ułomnych, to spokojnie możesz sobie odpuścić ten film. Ale reszcie polecam, niezależnie od preferencji.

JG

PS: Czy to najlepszy film Marvela? Nie wiem, rozrywkowo wygrywa, ale gdy mam patrzeć na logikę historii, kreacje postaci skłaniam się trochę w kierunku Captain America: The Winter Soldier.

Guardians of the Galaxy (2014) – Movie #131

Wielki powrót do klasyki kina lat 80’tych czyli słów kilka o Guardians of the Galaxy.

Muszę przyznać że nie do końca wiedziałem czego spodziewać się po Guardians of the Galaxy. Trailer wyglądał nieźle, zapowiadał dobre widowiskowe kino, ale przecież ile takich trailerów już było? Na początku wiele hałasu a później tylko nic, czyli wiele hałasu o nic. Obecny rok uważam za mocno rozczarowujący pod względem typowego okresu blockbusterów czyli maj-sierpień. Większość pozycji byłą przyzwoita, dobra, ale bez szału, nie rzucały one na kolana. Poza Edge of Tomorrow i właśnie opisywanym filmem, nic więcej nie ruszyło mnie szczególnie w fotelu. Być może z biegiem czasu moje oczekiwania stały się nie do zaspokojenia, a być może po prostu nie każdy rok może być równy poprzedniemu nie mówiąc o przeskoczeniu go.       

Po paru minutach filmu, wiedziałem, iż będzie to doskonały kawałek kina i kolejny wielki sukces Marvela.  Zacząć należy jednak od otwarcia. Reżyser James Gunn popisał się jednym z najlepszych otwarć nie tylko dla adaptacji komiksów, ale i kina SF. W typowy klasyczny dla kina lat osiemdziesiątych i jego perełek z gatunku Science Fiction, wchodzimy a może wręcz wsiąkamy w klimat filmu zanim nawet jesteśmy w stanie coś zauważyć. Od tego też momentu, jest już tylko lepiej, a jedyne co można powiedzieć, cóż „mają mnie”. Prosty kultowy, klasyczny, przepiękny wstęp po więcej. Po krótkim prologu przychodzi esencja, która jak perfekcyjny napar warzona jest cierpliwie dając nam najlepszy, królewski więc smak. 

Śmiało, można powiedzieć iż, na przestrzeni całego filmu zauważyć można sporo zapożyczeń z klasycznego kina rozrywki. Jednak niczym to nie przeszkadza w czerpaniu przyjemności kiedy ta podana zostaje na złotym talerzu. Sam scenariusz i historia to nic niezwykłego, to wszystko już niby było, ktoś coś chce, jeśli to dostanie będzie źle, więc ktoś musi tego kogoś powstrzymać i tak dalej i tym podobnie. Wszystko zgodnie ze wskazówkami zegara podąża w odpowiednim kierunku z czasem jaki mu się należy.

Efekty czy są powalające, hmmm sam nie wiem jak na to pytanie odpowiedzieć. Są doskonałe, nie mam im nic do zarzucenia, chyba w tej doskonałości upatrywałbym czegoś więcej, tego nawiązania do ulubionych lat osiemdziesiątych, tego nieco kiczu. Tutaj wszystko jest jeszcze bardziej kolorowe, efektowne i efektywne, barwne, po prostu rozkosz dla oczu, nie na zasadzie wow, takich efektów jeszcze nie widziałem, gdyż nie wyprzedza się tu niczego ponad to co już było, a nie jest to też rewolucja na miarę nowego małpiego filmu. Po prostu kto wie, kto pamięta ten śmiało może porównać stare doskonałe przeboje fantastyki i SF z najnowszą produkcją, i ja widzę w tym wiele podobieństw. To niemal jednak z tych B-produkcji, ale jeszcze bardziej, jeszcze więcej, jeszcze lepiej. Nie można też nie wspomnieć o genialnym ale specyficznym soundtracku, który domniemam albo zostanie pokochany albo zupełnie nie trafi w tutejsze ramy czasowe, ale może się mylę, może właśnie takiego soundtracku obecne czasy potrzebują najbardziej. Zatem cieszyć się i zacierać ręce bo takowy właśnie się trafił.

MA

Spoiwem filmu oczywiście jest drużyna niesamowitych niepasujących do siebie totalnie bohaterów. Jednak to James Gunn reżyser, rozdaje karty przy tym stole. Twórca, który w zasadzie przed tym filmem tworzył coś z pogranicza horroru, komedii, i nie wiem jak to nazwać filmów, kina zasiadł na stołu superprodukcji. I już teraz śmiało można powiedzieć, iż narodził się nam kolejny Peter Jackson. Jego film nie jest wizjonerski, ale wizja trąci można powiedzieć, starą świeżością, tym unikalnym zapachem dobrej zabawy i klimatu mocno nawołującego do wspomnień z dzieciństwa, kiedy to zasiadało się przed ekranem kina, lub telewizora i oglądało z otwartą buźką te wszystkie dozwolone od lat osiemnastu filmy. Sporym minusem będzie tu oczywiście kategoria wiekowa i możliwe wygładzenie, wypolerowanie filmu tak aby przepuścić przez kasy jak największą liczbę widzów. Nie jest to wiec mocne, poważne, srogie czy brutalne kino akcji. Nie kłuje to w oczy jak to miało miejsce w najnowszym Robocopie, ale gdzieś tam chciało by się troszkę poczuć tego kopa adrenaliny i emocji.

Końcowy efekt tak czy inaczej zadowala, ma się to jednak mocno za sprawą bardzo udanego doboru aktorów, świetnie rozpisanych kwestii i postaci. Chris Pratt to nowy kosmiczny Indiana Jones, Zoe Saldana wyśmienicie sprawdza się w rolach czy to wyszkolonego zabójcy, czy niebieskiego, lub zielonego kosmity. Dave Bautista, jest typowym mięśniakiem, który nie urzeka aktorstwem, ale wnosi do kina efekt masy, jak to na takowego bohatera przystało. Oczywiście całość niczym wisienka na torcie uzupełniają oraz podkreślają Groot i Rocket. Jeden niczym animowana kukła nic nie mówi ale swoją mimiką, gestami, posturą sprzedaje więcej niż nie jeden rozgadany obwoźny sprzedawca. Rocket za to niczym za dwóch uzupełnia dialogi, a wręcz jego jadaczka się nie zamyka. Oboje niczym Flip i Flap nie mogą istnieć bez siebie, i już są w moich oczach jednym z klasycznych najlepszych duetów wszech czasów.

MA

Guardians of the Galaxy to nie najlepszy film roku, ale nie zostaje daleko w cieniu, nie jest pozycją kompletną idealną, ale złożoną z kompletnych i idealnych elementów, dobrze zgranych i pracujących drużynowo ze sobą. Efekt zatem na plus zostaje w pełni osiągnięty i wypracowany. Ujmujący wizualnie, kosmiczny do potęgi, pełen akcji i humoru, to najlepszy z najlepszych prawdopodobnie lekkich filmów SF ostatnich lat. Kosmiczny drużynowy poszukiwacz skarbów, złodziej, mściciel, obrońca, wariat, i ten damski urzekający pierwiastek. Kosmiczna opera w pełni swojej formy, warta nawet powtórki na dużym ekranie. Pozycja ta również mam nadzieje daje przedsmak na coś więcej, niestety będzie na to trzeba poczekać, najprawdopodobniej do 2017 kiedy to na ekrany zawita część druga. Z jednej strony to aż trzy lata, z drugiej czas szybko płynie, kto wie jaką niespodziankę jeszcze w między czasie Marvel widzom zgotuje.

Text
Photo
Quote
Link
Chat
Audio
Video