Fanfiction Polscy Youtuberzy - Masterczułek

A kto inny ? Ale z góry mówię , że to tylko odp. na Wyzwanie i jest słabe… Bo musiałam to wymyślić na szybko ^^

~*~


- To jest chore… - mruknął Czułek , stając na krańcu dachu. Był środek nocy , padało , a on dostał kolejną  misję od Nadawcy. Tym razem dostał ostrzeżenie , że przeciwnik może być uzbrojony. Walczył już parę razy z bandziorami , którzy mieli broń , jakieś noże lub kije ,ale nigdy nie był o tym poinformowany. Dlatego w tym przypadku musiało chodzić o coś innego , pewnie niebezpieczniejszego. Tylko o co ?
Rozejrzał się. Miejsce wskazane mu w wiadomości , dość charakterystyczne. W dzień były tu tłumy ludzi , głównie bogatych . W końcu to właśnie tu były najbardziej ekskluzywne sklepy. Między innymi jubiler , teraz zamknięty i zakryty metalową kratą dla bezpieczeństwa. Tą samą , która właśnie wyleciała w powietrze.
Instynktownie zasłonił twarz rękoma , chociaż był poza zasięgiem odłamków. Ktokolwiek wysadził wystawę właśnie dostał się do środka. Zawyły alarmy , a Czułek szybko dostał się na ziemię. Cała ulica w okolicy sklepu pokryta była szkłem i kawałkami metalu. Nie wchodził do środka , stanął obok dziury i czekał na włamywacza. Po chwili stanęli twarzą w twarz.
Była wysoka ,ubrana w długą nieprzemakalną kurtkę z kapturem , który zasłaniał oczy i czarne rurki. Dodatkowo miała wysokie buty i rękawiczki bez palców. Zauważyła go i wypuściła worek , w którym była ukradziona biżuteria.
- Oddaj co ukradłaś i nie będziesz miała żadnych problemów. – powiedział.
Zlustrowała go wzrokiem , jakby oceniając jego siły. Prychnęła.
- Wtedy to dopiero będę miała kłopoty. –
Zauważył , że ma łuk w momencie , gdy sięgnęła ręką do tyłu po strzałę , napięła cięciwę i strzeliła. Zamiast się cofnąć lub odskoczyć uniósł rękę i złapał ją w locie. Złamał i odrzucił kawałek dalej.
- Nie chcę z tobą walczyć. Po prostu… Po co to robisz ? – zapytał , podchodząc odrobinę bliżej. Dziewczyna cofnęła się i napięła łuk , ale nie strzelała.
- Muszę. –
- Nigdy nie ma nic na siłę. –
- Gdybyś był w mojej sytuacji wiedziałbyś , że jednak jest. –
- A w jakiej sytuacji jesteś ? –
- A ty co , psycholog ?! – zdenerwowała się.
- Nie , a co , przydałby ci się ? –
- Pyta gościu przebrany za ninje , biegający w środku nocy po mieście. Superbohater - prychnęła. -Za dużo komiksów ? –
- Powiedziała ta , co się zabujała w Zielonej Strzale. – mruknął. – W każdym razie nie pozwolę , żebyś ukradła te błyskotki. Bez względu na to , czy musisz , czy… -
- Ty nic nie rozumiesz ! – krzyknęła nagle. Coś w jej postawie się zmieniło. Ręce zatrzęsły się , schowała strzałę i opuściła łuk.
- To mi wytłumacz. Ale lepiej się streszczaj , bo potem będziesz musiała to samo powtórzyć policji. –
- Potrzebuję tej biżuterii , kumasz ? Jeżeli nie oddam je w czyjeś ręce moi bliscy zginął. Nie mam wyboru. –
Zatkało go. Dotąd walczył tylko z pospolitymi idiotami , którzy dręczyli innych , kradli dla zabawy. A ona … Ona miała powód. I to jaki…
- Idź. –
Podniosła wzrok , trochę zdziwiona. Pewnie sądziła , że tak łatwo nie uwierzy. Ale on postawił siebie w jej sytuacji – zrobiły wszystko , żeby rodzice i Florian byli bezpieczni.
Nie czekała , aż się rozmyśli. Wzięła worek i odbiegła , znikając w mroku jednej z uliczek. Czułek stał i odprowadzał ją wzrokiem. Ocknął się dopiero gdy główną ulicę oświetliły niebiesko-czerwone światła. Jeszcze chwila i policja tu dotrze. Kamery zostały zniszczone , nie znajdą jej. Ani jego. Spokojnym krokiem ruszył w stronę , z której przyszedł. Zdąży się wydostać , jak zwykle. Nie uszedł jednak pięciu metrów , kiedy telefon w kieszeni zawibrował.
Wyjął go i odblokował ekran. Wiadomość z nieznanego numeru , Nadawca. „Nie wypełniłeś misji. Czeka cię kara.” W tym momencie przez jego ciało przebiegł prąd , upadł nieprzytomny. Na końcu ulicy pojawili się pierwsi mundurowi.

~*~

Swoją drogą … Jeżeli ktokolwiek czyta to co piszę , to niech skomentuje , oki ? (zwłaszcza jeżeli macie rady co do pisania , pomysły itd. ^^ Byłabym wdzięczna ^^)

Text
Photo
Quote
Link
Chat
Audio
Video