cholerny

Dlaczego odnawianie z toba kontaktu jest tak cholernie trudne i męczące. A z innymi tak nie było. Moze pora pogodzić sie z tym ze nie ma "nas" i nie bedzie,chociaż łączyło nas tak wiele i pewnie nadal gdzies to jest ale obawiam sie ze sie pogubiło rozsypało na kawałki a my nie potrafimy tego znaleźć i poskładać w jedna całość. Nie potrafimy nawet ze sobą rozmawiać. Unikamy spojrzeń. Czy tylko ja mam dosyc życia pomiędzy? Odpuśćmy. Czasem po prostu tak jest lepiej. Nie chce cie ranić a wiem ile dla ciebie znaczę wiem ze jestem kims więcej niż tylko przyjaciółka,znam twoje uczucia i cholernie nie chce cie ranić. Ale póki trwam w tej toksycznej znajomosci zadaje ci większe rany niż jak gdyby mnie nie było. Przepraszam ze nie potrafię z ciebie zrezygnować i wciąż czuje nadzieje na lepsze jutro. Mogliśmy dojść najdalej ze wszystkich. Przepraszam ze nie wyszło,za wszystko tak cholernie przepraszam,kocham cie.

czuję ciągły niepokój, czuję jakby coś usiadło mi na duszy i nie chciało odejść.
chyba moja dusza jest cholernie wygodna, skoro tak wiele rzeczy na niej siada i już zostaje, bo jest im zbyt dobrze by odejść. Tyle, że mi trochę z tym niewygodnie, trochę ugniata mi to serce. 

Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie.
Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia.
Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, kiedy jestem najlepsza.
—  Marilyn Monroe
powiedz mi prosto w oczy, ze te wszystkie gesty nic nie znaczyły. wyśmiej mnie. wykrzycz mi prosto w twarz, ze jestem cholernie naiwna