*mojed

LFILIAPYWTS - Rozdział 1: Harry z dżungli

Od tłumaczek:

Od Julii: Tłumaczenie tego rozdziału było świetną zabawą, bardziej niż się spodziewałam. Dobrze się pracuje z Jo, ale to moje pierwsze tłumaczenie, więc proszę o wyrozumiałość :)

Od Jo: Nie chcę już przedłużać, po prostu mam nadzieję, że się wam spodoba. :)

Zostawcie po sobie jakiś ślad serduszko/reblog/komentarz xxx

~~

Po piątym razie, kiedy potknął się o korzeń drzewa, Louis uświadomił sobie, że był całkowicie i prawdziwie skończony z dżunglą. Nie było takiej ilości pieniędzy na tym świecie, które warte były takiego rodzaju bólu. Był pokryty siniakami i zadrapaniami i milionem i jednym ukąszeń robaków. A najgorsze było to, że zmarnował dwie godziny na włosy i makijaż zanim zaczęli wędrówkę, aby sprawić, że wygląda jak dziki chłopak z dżungli, co teraz udowadniało bycie totalnie bezużytecznym. Gałęzie, w które wbiegł, zepsuły jego fryzurę, wilgotne powietrze sprawiało, że był zaczerwieniony i spocony, a wszystkie jego upadki pocięły jego kolana i wszędzie go pobrudziły. I on miał być modelem. Nigdy nie czuł się mniej piękny.

– Zaczekajcie – pisnął, ale nikt się nie zatrzymał. Lubił myśleć, że po prostu go nie usłyszeli, ale bardziej prawdopodobnie byli już zmęczeni od jego ciągłych jęków i chcieli być jak najdalej od niego jak to możliwe. To nie była jego pieprzona wina, ze dżungla go nienawidziła.

Louis usiadł na wystającym korzeniu i wyciągnął butelkę wody ze swojego plecaka, biorąc długi łyk przed zakręceniem. Wciąż mógł słyszeć głosy reszty ekipy, więc domyślił się, że ma trochę czasu na poprawienie włosów i sprawdzenie otartych kolan.

Były cholernie zakrwawione i brudne, więc wylał trochę wody i przetarł je nią, sycząc na lekkie pieczenie. Może gdyby mógł ubrać swoje spodnie lub szorty, nie bolałyby tak bardzo. Zamiast tego, był ubrany w pieprzoną skórzaną spódnicę. Nazywali to przepaską, ale Louis poznawał spódnicę, kiedy widział jedną, a to zdecydowanie była spódnica. Przynajmniej dali mu luźną, zapinaną koszulę i pozwolili nosić jego bejsbolową czapkę dla ochrony przed słońcem, ale to, dlaczego nie mogli zakryć jego nóg, było inną sprawą. Jego nogi były jedną z jego lepszych części, a teraz były pokryte czerwonymi ukąszeniami cholera wie jakich owadów.

Podczas gdy wpychał pasemko pod czapkę, by uchronić czoło przed staniem się obleśnym, zauważył coś na drzewie nad nim.

Coś, co wyglądało bardzo ludzko.

Nic dziwnego, że krzyknął.

I wstał z korzenia i zaczął biec tak szybko jak mógł.

Choć przebiegł tylko kilka kroków nim się potknął i wszystko zniknęło.

Louis obudził się nagle, siadając tak szybko, że zobaczył gwiazdy pod powiekami. Położył się, kiedy poczuł dłoń na jego klatce piersiowej, delikatnie popychającą z powrotem, i westchnął, gdy poczuł inną dłoń na swoim czole.

– Masz wodę – wychrypiał.

Poczuł coś mocnego szturchającego jego usta, więc je otworzył. Tylko że zamiast dzióbka butelki wody położonej między nimi, jak oczekiwał, wepchnięty został palec.

Keep reading

To co czuję jest dla Ciebie nieużyteczne, wiem. Ale kiedyś będziesz miał wiele rzeczy za sobą i mało przed sobą. Będziesz może szukał wśród wspomnienia jakiegoś oparcia, czegoś, od czego zaczyna się rachubę lub na czym się ją kończy. Będziesz już całkiem inny i wszystko będzie inne, i nie wiem, gdzie będę, ale to nie ważne. (…)
Pomyśl wtedy, że mogłeś mieć moje sny i głos i troski i nieznane mi jeszcze pomysły. I moją niecierpliwość i nieśmiałość, że w taki sposób mogłeś mieć świat po raz drugi. A kiedy będziesz tak myślał, nie ważne będzie, żeś nie umiał, czy nie chciał tego mieć. (…) Ważne będzie tylko, że byłeś moją słabością i siłą, utratą i odzyskaniem, światłem, ciemnością, bólem – to znaczy życiem…
Będziesz trwał w pyle, w który zmieni się moja pamięć zatrzymana na zawsze, silniejsza niż czas, niż gwiazdy, silniejsza niż śmierć… (…) Milczysz? To dobrze. Nie mów ‘zapomnij’. Nie mów tak. Jesteś przecież rozumnym mężczyzną.
Więc gdybym zapomniała, to nie byłabym już ja, bo Ty wszedłeś we wszystkie moje rzeczy, zmieszałeś się z najdawniejszymi wspomnieniami, doszedłeś tam, gdzie nie ma jeszcze myśli, gdzie nie rodzą się nawet sny. I gdyby ktoś wydarł Cię ze mnie, zostałaby pustka, jak gdyby nigdy mnie nie było… (…) Chciałam o Tobie zapomnieć, jednak gdy patrzyłam na Błękitną Ziemię, było tak, jakbym patrzyła na Ciebie. Bo Ty jesteś wszędzie, gdzie patrzę.
—  Stanisław Lem “Obłok Magellana”

Bila sam iskidana na tri dela.
Jedan deo, moja glava, predstavljao je zbrkani haos, uzavrelu jamu pometenosti i sećanja.

Moje je srce bilo manje komplikovano. Zaljubila sam se i očajnički želela da dođem do njega, da uradim sve što je potrebno da vratim Rota u svoj život. Srce nije marilo za ono što se desilo.

Zatim, tu je bilo moje telo. U tom delu nije uopšte bilo nikakvih nedoumica. Bila sam usamljena…

—  Skriveni uzdasi - Džasinda Vajlder
youtube

I think I finally figured out why Serbia never qualified for the final of Eurovision in 2013…